Facebook Google+ Twitter

Całodobowy nadzór w brytyjskich domach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-08-06 10:55

Zapewne niebawem przekonamy się, czy nowy program brytyjskiego rządu - Family Intervention Project FIP - przyczyni się do wzrostu patologii zamiast ją redukować.

W prywatnych domach obywateli Wielkiej Brytanii zainstalowano kamery przemysłowe, realizując tym samym plan Eda Ballsa, ministra ds. dzieci. Jak donosi Daily Express, liczba ta wzrośnie z 2 do 20 tys. Istnieje prawdopodobieństwo, że z biegiem czasu procedurom tym poddane zostaną już nie tylko rodziny patologiczne, lecz wszyscy mieszkańcy. Wytypowani zmuszeni byli do podpisania kontraktu, zobowiązującego ich do przestrzegania zawartych w nim reguł dotyczących np. długości snu, odrabiania lekcji, chodzenia do szkoły i diety. Wg tych reguł rodziny są pod okiem kamer 24 godziny na dobę. A każdy aspekt ich życia jest pod ścisłym nadzorem i oceną. Ten kontrowersyjny plan ma na celu zredukować zjawisko patologii.

W przypadku zaobserwowanych nieprawidłowości wysyłany jest patrol interwencyjny, przydzielony danej rodzinie. Rząd ma nadzieję, że nowy projekt zmniejszy również przestępczość w kraju i wpłynie pozytywnie na wychowanie dzieci. Można więc przypuszczać, że rodzice w obawie przed zarzutem nękania czy znęcania się nad dziećmi wprowadzą bezstresowe wychowanie, czyli brak wychowania. Błędem jest myślenie, że dziecko nie wyczuwa fałszywych postaw rodziców. A dorastanie w poczuciu udawanej miłości i troski w celu oszukania kamer może powodować wzrost gniewu u podopiecznych.

Podobnie, pomysł kastracji gwałcicieli i pedofilii zamiast pomagać szkodzi. Usuwając przedmiot przestępstwa nie likwidujemy przyczyny, lecz powodujemy wzrost frustracji u wykastrowanej jednostki. Gdyż nie narząd jest przyczyną wyrządzanego zła, lecz głębiej zakorzeniony problem tkwiący w psychice. Czy zainstalowana kamera może zmieniać postrzeganie rzeczywistości i system wartości patologicznych jednostek? Czy redukuje ich poziom stresu, rozwiązuje problemy i choroby o podłożu psychicznym? Nie. Więc co tak naprawdę rząd ma na celu podejmując takie decyzje?

Kontrolowany frustrat wyjdzie z domu i da upust swojej złości gdzie indziej. Czy nadzór psychologów, obowiązkowe terapie nie byłyby lepszym zamiennikiem? Rząd wyda na swój plan 668 milionów dolarów. Przeznaczenie tych środków na dokształcanie odpowiednich służb zdrowia i ukierunkowanie jej na środowiska patologiczne nie są jak widać dobrym pomysłem. A ingerowanie w życie osób prywatnych może stać się rozrywką pod pozorem dobrych intencji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.