Facebook Google+ Twitter

Całun Turyński jest autentyczny?W sobotę będzie można go zobaczyć

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2013-03-30 09:51

W Wielką Sobotę, podczas 90-minutowej transmisji z Katedry św. Jana Chrzciciela w Turynie, Całun Turyński zostanie pokazany całemu światu. W wydarzeniu będzie uczestniczył papież Franciszek, który wygłosi preambułę.

W Wielką Sobotę Całun Turyński zostanie po raz pierwszy od czterdziestu lat pokazany w telewizji RAI 1.

Całun Turyński jest największą relikwią chrześcijaństwa. Przedstawia on dwustronne odwzorowanie ludzkiej postaci. Według tradycji chrześcijańskiej po śmierci w płótno został owinięty Jezus Chrystus, a charakter i umiejscowienie śladów odpowiada opisowi jego ran w Ewangelii.

Oto co mówi na ten temat św. Jan: "A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył"

Wizerunek Jezusa powstał samoistnie (wypalił się na owiniętym dookoła ciała materiale) w momencie zmartwychwstania, a czerwone ślady to krew Jezusa.

Jan Paweł II tak powiedział w 1998 roku "Całun jest wyzwaniem dla rozumu. Od każdego człowieka, a zwłaszcza od uczonego wymaga przede wszystkim wysiłku, który pozwoli mu przyjąć z pokorą głębokie przesłanie, przemawiające do jego umysłu i dotykające jego życia".

Brytyjskie dzienniki "The Guardian" i "The Daily Telegraph", podają, że z najnowszych analiz wynika, iż płótno powstało między 280 rokiem przed naszą erą a 220 rokiem naszej ery. Z kolei "Vatican Insider" ujawnia, że badania za pomocą spektroskopii fourierowskiej w podczerwieni wskazały rok 300 p.n.e. z dokładnością do 400 lat, a badania spektroskopią ramanowską na 200 r. p.n.e. z dokładnością do 500 lat. Badania własności mechanicznych tkaniny wskazują natomiast, iż pochodzi ona z roku 400 n.e. z dokładnością do 400 lat.

W porozumieniu ze Stolicą Apostolską stworzono specjalną aplikację ("Shroud 2.0)", dzięki której można oglądać słynne płótno w nadzwyczajnej rozdzielczości 12 miliardów pikseli. Mogą z niej skorzystać posiadacze smartfona i tabletu firmy Apple.






Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

"a nachyliwszy się, ujrzał leżące prześcieradła; jednak nie wszedł. Przyszedł także i Szymon Piotr, który szedł za nim, i wszedł do grobowca i ujrzał leżące prześcieradła oraz chustę, która była na głowie jego, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu." (Jn 20,5-7).
Żydzi chowając zmarłych osobno przykrywali głowę oraz osobno resztę ciała. Jezus został pochowany w ten sam sposób (o czym dowiadujemy się z Ewangelii).
Czczenie kawałka materiału to bałwochwalstow. Jezus powiedział: "Błogosławioy kto wierzy, choć nie widział". Ludzie cały czas poszukują namacalnych i dotykalych dowodów. Po co? Albo wierzę w Ewangelię, alb będę się ekscytował ciągle jakimiś "odkryciami". Jakoś nigdzie w wczesnochrześcijańskiej literaturze nie ma mowy o całunie, dlaczego? Bo był nikomu do niczego nie potrzebny. Ludzie, wierzcie w Ewangelię i Jezusa Chrystusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro ciało było w to owinięte, to twarz powinna być dwa razy większa, a tymczasem ten materiał wygląda jak zdjęcie i widać sam przód głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, czy to w czymś pomoże, ale u Lema czytałem, że Da Vinci był zesłańcem z odległej przyszłości...:)
Wesołych Świąt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ośrodku energii jądrowej pod Rzymem "przez 5 lat trwały próby "podrobienia" całunu, choćby najmniejszego jego fragmentu, prowadzone przez włoskich uczonych.

W końcu doszli oni do wniosku, że nawet przy dzisiejszej technice przekracza to ich możliwości. Tym bardziej byłoby nieprawdopodobne w średniowieczu czy renesansie. Do odciśnięcia, czy raczej "wypalenia", takiego samego śladu jak ten, który pozostał na płótnie o rozmiarach 4,36 m na 1,10, potrzebna byłaby energia o mocy 34 bilionów watów. W tej chwili nie jest zdolne wytworzyć jej żadne ze znanych nam źródeł promieniowania ultrafioletowego w próżni."

Komentarz został ukrytyrozwiń

To musi Pan o tym sposobie powiedzieć uczonym, żeby już nie musieli następnych badań wykonywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie namalował tylko wykonał coś w rodzaju fotografii na płótnie. W artykule, który czytałem było dokładnie napisane jak można to wykonać używając łatwo dostępnych surowców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obraz namalowany farbami przez taki okres czasu uległby zniszczeniu. Poza tym obraz jest jak współczesna fotografia, a ta istnieje od niedawna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja czytałem, że wykonał go Da Vinci. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.