Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24918 miejsce

Cały Wałęsa, cały on - o filmie Andrzeja Wajdy

"Wałęsa. Człowiek z nadziei" najnowszy film Andrzeja Wajdy, który do szerokiego rozpowszechniania wszedł 4 października 2013 roku, jako całość nie jest dziełem artystycznie wybitnym. Z całą pewnością jednak dobrze się stało, że powstał.

Robert Więckiewicz jako Lech Wałęsa w filmie Andrzeja Wajdy. / Fot. materiały prasoweDobrze przede wszystkim ze względu na młodych widzów, którzy dzięki temu filmowi będą mogli poznać bardzo ważny okres najnowszej historii naszego kraju, do którego nie docierają w trakcie kursu historii w szkole. Ci z widzów, którzy przeżyli okres strajków na Wybrzeżu, rodzenia się Solidarności, rodzenia się wolności nie bez wzruszenia i osobistych wspomnień przypomną sobie tamtą rzeczywistość, szarą, siermiężną i pełną nadziei. Dla samego reżysera "Wałęsa" stanowi zaś zamknięcie tryptyku zapoczątkowanego w 1977 roku "Człowiekiem z marmuru"; potem był "Człowiek z żelaza", który traktował o strajkach 1980 roku. W roli Lecha Wałęsy wystąpił w nim on sam. W filmie, gdzie jego rolę gra Robert Więckiewicz Andrzej Wajda zawarł kilka cytatów ze swoich poprzednich obrazów, ot choćby w scenie, gdy Krystyna Janda i Jerzy Radziwiłowicz (Agnieszka i Mateusz Birkut ze wspomnianych dwóch pierwszych części) rozdają robotnikom w pociągu gazetki KOR - u.

Andrzej Wajda nigdy nie krył swojej fascynacji postacią pierwszego przywódcy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, przez co zachodziło uzasadnione prawdopodobieństwo, iż zrobi film "na klęczkach", pomnikowy, by nie powiedzieć niemal hagiograficzny. Tymczasem "Wałęsa. Człowiek z nadziei" jest filmem niezwykle wyważonym, pokazującym byłego Prezydenta RP takim, jakim wydaje się on być, jakiego znamy z wystąpień medialnych. Trochę bufonowaty, pewny swoich racji, nie lubiący sprzeciwu, mówiący swoistą składnią. To z całą pewnością zasługa Janusza Głowackiego, doskonałego prozaika i dramaturga, autora scenariusza najnowszego filmu Wajdy. To dzięki niemu dialogi filmu są skondensowane, a wypowiedzi tytułowego bohatera błyskotliwe i pełne humoru. Myślę, że także dzięki Głowackiemu ten film nie stał się kolejnym obrazem martyrologicznym, choć czasy, o których opowiada do takiego podejścia by skłaniały. Wiarygodność filmowego Lecha Wałęsy to także zasługa Roberta Więckiewicza, znakomitego odtwórcy tytułowej postaci. Więckiewicz nie gra Wałęsy, on po prostu nim jest, począwszy od wyglądu (co jest zasługa charakteryzatorów: Waldemara Pokromskiego i Tomasza Matraszka) poprzez idealny timbr głosu i melodię wypowiedzi pierwowzoru aż po przekonujący obraz Wałęsy jako głowy rodziny, która dla jej dobra podpisuje podsunięte mu przez SB - owców zobowiązanie "przestrzegania konstytucji", a jednocześnie z potrzeby czasu podejmuje starcie z komunistyczną władzą. Udatnie partneruje Więckiewiczowi Agnieszka Grochowska jako Danuta Wałęsowa. Aktorka tworzy obraz mocnej kobiety, matki kilkorga dzieci, którym stara się zapewnić normalny dom w nienormalnej sytuacji. Grochowska jest Wałęsową - gospodynią domową, po cichu wspierająca działania męża, a jednocześnie strzegąca miru domowego (świetna scena, gdy wygania z mieszkania dziennikarzy i współpracowników Wałęsy oraz... jego samego).Plakat filmu Andrzeja Wajdy. / Fot. materiały prasowe

W ogóle aktorstwo jest mocną stroną filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei", w czym niebagatelny udział ma Ewa Brodzka, reżyser obsady, która ma doskonałe "wyczucie" aktorów i ich możliwości (vide: m.in. obsada serialu "Czas honoru"). Bardzo dobre, choć drugoplanowe role zagrali w tym filmie Cezary Kosiński, Grzegorz Małecki, Zbigniew Zamachowski, Marcin Hycnar, Adam Woronowicz, Maciej Stuhr, Piotr Probosz; ciekawym i udanym eksperymentem było zaangażowanie redaktor Doroty Wellman do roli Henryki Krzywonos. Realizacyjnie ciekawym zabiegiem jest też połączenie zdjęć archiwalnych z kręconymi współcześnie (ich autorem jest Paweł Edelman), niekiedy twarze aktorów zostają wkomponowane w sylwetki autentycznych postaci (sceny z obrad Okrągłego Stołu, odbieranie nagrody Nobla przez Danutę Wałęsę). A w ścieżce dźwiękowej słychać piosenki najbardziej znanych w latach 80. zespołów: KSU, Brygada Kryzys, TILT, AYA RL, DAAB i Chłopcy z Placu Broni z ich przebojem "Kocham wolność" na czele.

Wypada mieć nadzieję, że ten film Andrzeja Wajdy wywoła choćby cień refleksji przeciwników Lecha Wałęsy dotyczących uświadomienia sobie komu (między innymi, a może przede wszystkim) zawdzięczają możliwość swobodnego, bezkarnego wygadywania obraźliwych opinii na temat jednego z najbardziej znanych na świecie Polaków.

Lubisz oglądać dobre filmy? Dowiedz się, co jest emitowane w telewizji! Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Niektórzy przeszli na inną stronę mocy i tkwią w propagandzie stworzonej przez partię jedynie wiarygodną . Nie obejrzałam jeszcze tego filmu więc trudno mi polemizować z Panem Zdzisławem . Obejrzał Pan film czy tak z " urzędu " dyskredytuje ?] Natomiast tamte czasy też doskonale pamiętam choć byłam młodą dziewczyną .

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak z grubsza chciałbym spytać, dlaczego Autor "czubaszkuje" w temacie tak poważnym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Andrzej Wajda to bardzo dobry reżyser, obsada niezła, tylko jako film biograficzny i właściwie historyczny podlega on regułom rzetelności w zakresie faktów, jeżeli tej rzetelności nie ma to mamy dzieło propagandowe. Za dużo z tamtych lat pamiętam, żeby tego nie zauważyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez weekend film obejrzało 150 tysięcy widzów .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam początek tej opowieści.
"Człowiek z marmuru" był wyświetlany w kinie "Światowit" w Tarnowskich Góach przez trzy dni, tylko na wieczornym seanie, cena biletu do kina oscylowała wówczas między sześć, a dwadzieścztery złote.
Czy muszę pytać o cenę biletu na "Człwieka z marmuru"?
Panie Krzysztofie, gdyby nie Radom, KOR, itd. Wajda przedstawiłby Polakom swój film w 1976 r.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brdzo dobrze, że Wajda zrobił ten film, a nie ktoś inny z młodego pokolenia co nie ma pojęcia jak było naprawdę wtedy. Kapelusz z głowy - mu za to !
Jak wspomniał Krzysztof K. młodzi muszą zobaczyć ze wzg. na treść i formę. Dziękuję za tą recenzję, też muszę koniecznie zobaczyć ten film. Polskich filmów nie lubię ze względu (jak GK. wspomniała) na wulgaryzm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wg mnie Panie Krzysztofie młodzi "muszą " zobaczyć ten film .
Jakie były czasy , jak bito ludzi , jaką władzę miała władza , jak się żyło pod pręgierzem i jakie były marzenia o wolności.. Opowiadanie rodziny odbierają jak bajkę . Nie dają wiary ,że nie było cytrusów , czekolady , za mięsem stało się od 4 rano a buty były na kartki .
Zobaczą -uwierzą .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tryptyk filmowy ,,Człowiek z marmuru", ,,Człowiek z żelaza" i ,,Wałęsa . Człowiek z nadziei" autorstwa najwybitniejszego polskiego reżysera Andrzeja Wajdy, jako mądra opowieść o wieloletnim zmaganiu się Polaków z narzuconym im nieludzkim systemem komunistycznym nie wymaga treści martyrologicznych ani mesjanistycznych z prostego powodu ... zakończyła się ona wielkim zwycięstwem, wpływającym na losy Europy i Świata.
Dr Ferdynand Froissart

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda, Pani Elu, młodzi mogą być zszokowani ówczesną rzeczywistością. A przy tym nie znudzą się, bowiem film jest tak sprytnie zrobiony, że nie jest to martyrologia sensu stricte, a jednak daje pojęcie o Wałęsie, strajkujących robotnikach, "władzy ludowej". Młodzi powinni to zobaczyć tak ze względu na treść, jak i na formę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za świetną recenzję . Oczywiście pójdę na film . Zabiorę dwóch nastolatków którzy " tamte " czasy znają z przekazów rodzinnych.
Przyznam ,że młodzież mało wie o latach osiemdziesiątych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.