Facebook Google+ Twitter

Calzaghe pokonał Roya Jonesa Jr.!

Joe Calzaghe (46-0-0. 32 KO) pozbierał się po nokdaunie w pierwszej rundzie, aby pokonać jednogłośnie na punkty Roya Jonesa Jr. (52-5-0, 38 KO). Sędziowie punktowali pojedynek 118-109, 118-109, 118-109 na korzyść Walijczyka.

 / Fot. PAP/ Huw EvansAmeryko, oto Joe Calzaghe! Niedoceniany przez wiele lat w Stanach Zjednoczonych pięściarz pokazał amerykańskiej publiczności swój najlepszy boks, z którego od dawna był słynny na Starym Kontynencie. W swojej zaledwie drugiej walce w USA, 36-letni Calzaghe pokonał amerykańską legendę pięściarstwa - Roya Jones Jr. Mimo że najlepsze lata Jones ma już za sobą, to występ Joe był imponujący.

Calzaghe zaczął dyktować tempo walki od początku pojedynku, wyprowadzając bardzo dużo ciosów i kombinacji. Ofensywna postawa, z takim mistrzem kontry jak Roy, to zawsze wielkie ryzyko - przekonał się o tym sam Brytyjczyk, kiedy to w końcowej fazie pierwszej rundy zaskoczył go prawy kontrujący Juniora. Calzaghe, mimo wyraźnego zamroczenia, zdołał dotrwać do końca starcia. Niezrażony nokdaunem Calzaghe nie przestawał atakować i zasypywał rywala coraz to większą liczbą ciosów, ograniczając rolę Amerykanina do kontrowania.

Przewaga "Dumy Walii" zaczęła wyraźnie narastać. Dyktujący niesamowite tempo Calzaghe pozwalał sobie na gesty nonszalancji, a nawet arogancji - chowając ręce za plecy, wystawiając prowokująco podbródek rywalowi czy odpowiadając uśmiechem na otrzymane ciosy w szczękę.

Bez wątpienia ten wieczór należał do 36-letniego Walijczyka. Werdykt sędziowski był jak najbardziej zgodny z przebiegiem walki i zasłużony. Wielki niegdyś Roy Jones Jr. nie potrafił przeciwstawić się szybkości i dynamice rywala, który zachował zdobyty podczas pojedynku z Bernardem Hopkinsem pas mistrzowski magazynu "The Ring" w kategorii półciężkiej.

W pomeczowych wypowiedziach obaj pięściarze byli oszczędni w deklaracjach, co do dalszych karier. 39-letni Jones, który zapewniał, że ma jeszcze wielką ochotę do walki na zawodowym ringu, być może zakończy karierę, nie mogąc walczyć na równi z najlepszymi bokserami o największe tytuły.

Zapowiadający zawieszenie bokserskich rękawic na kołku Calzaghe, po tak świetnym występie, być może jeszcze wróci na ring, aby ponownie zadziwić amerykańska publikę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajnie by było, gdyby ktoś napisał o Sosnowskim;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.