Ważą się losy jednej z największych i z całą pewnością najbardziej atrakcyjnych polskich inwestycji w sektorze kultury od lat.
Żydowicz sygnalizował kilkakrotnie miejskim urzędnikom fakt, że budynek wymaga remontu i proponował pomoc w znalezieniu inwestorów. Władze miasta wytykały mu jednak szaleństwo. Podkreślano, że z remontem ruiny wiążą się olbrzymie pieniądze i z tego powodu jest to inwestycja nieopłacalna. Poszukiwania inwestora przez Miasto, obiecywanie ulg przy zakupie nie przyniosły rezultatu.
Wkrótce więc Urząd zdecydował się sprzedać „szaleńcowi” z rabatem zrujnowany zabytek, a grunt pod nim oddać w wieczystą dzierżawę. Zainteresowania nim nie wyraziły ani protestanci, ani kościół prawosławny, ani też archidiecezja kościoła katolickiego, której prezes Tumultu proponował utworzenie w tym miejscu muzeum diecezjalnego.
Po paru miesiącach fundacja znalazła sponsorów, którzy wyciągnęli pomocną dłoń i w ciągu trzech lat wyremontowano zabytek. Łatwo się domyśleć, że odrestaurowany kościół szybko zwrócił na siebie uwagę wcześniej niezainteresowanych. Wśród mieszkańców Torunia, władze zaczęły siać przekonanie, że obiekt powinien wrócić do miasta. Powinien?
Zastanówmy się, czy oddalibyśmy miastu coś, czego wcześniej nie chciało, a co kosztowało nas wiele trudu i własnej pracy. Warto podkreślić również, ze Żydowicz doprowadził do wpisania obiektu do rejestru zabytków, co uratowało obiekt przez ewentualnymi dewastującymi przebudowami lub adaptacjami. Gdyby nie jego działanie, do dziś na rynku Nowomiejskim stałby zapewne stary, walący się budynek, albo co gorsza jego resztki przebudowane na „modernistyczny” dom handlowy.
Szereg kolejnych decyzji tamtejszych władz doprowadziło do tego, że Camerimage opuścił Toruń i przeniósł się do Łodzi. Dziś przewodniczący toruńskiej Rady Miasta, Waldemar Przybyszewski podkreśla na antenie TVN24, że jest to wielka strata, bo festiwal miał ogromną wartość promocyjną dla miasta. Przybyszewski wie, co mówi. Łódź corocznie z okazji Camerimage zyskuje 12 mln zł, podczas gdy dofinansowuje obecnie festiwal sumą 1,5 mln zł.