Facebook Google+ Twitter

Cameron chce walczyć z pornografią. Wprowadzi cenzurę internetu?

David Cameron zapowiada zmiany w prawie. Domyślne blokady, filtry i czarna lista – to jego pomysły na walkę z pornografią.

 / Fot. Alan from Chicago, USA/CC 3.0Jak donosi Guardian premier Wielkiej Brytanii dąży do wprowadzenia nowych rozwiązań prawnych, które "uchronią dzieci przed niszczącym wpływem pornografii". Pomysł jest taki, że każde gospodarstwo domowe będzie musiało zadeklarować czy chce mieć dostęp do internetowej pornografii.

Jeżeli właściciele tego nie uczynią, zostaną objęci domyślną ochroną. Treści będą filtrowane przez dostawców internetu pod kątem ich wątpliwej zawartości. Projekt zmian ma zostać wprowadzony do końca przyszłego roku. Ponadto zakazane będzie posiadanie zdjęć i filmów ze scenami gwałtu. Zostały one określone przez Camerona jako ekstremalne. Jak tłumaczy premier dla BBC - "Takie obrazy ukazują przemoc seksualną wobec kobiet jako coś normalnego, co zatruwa umysły młodych ludzi". Ma powstać także czarna lista haseł, które znikną z sieci. Celem jest także walka z internetowymi pedofilami. Dzięki wspomnianej liście mają być oni łatwiej uchwytni dla organów ścigania.

Google i Yahoo mają wspierać premiera

Do pomocy Cameron wzywa też przedstawicieli Google i Yahoo: "Udało wam się stworzyć algorytmy, które porządkują ogromne ilości informacji. Niech teraz wasi najlepsi pracownicy robią wszystko, żeby pozbyć się z sieci dziecięcej pornografii”. Ma to pomóc w skuteczniejszym blokowaniu niebezpiecznych treści. Na stronie dobreprogramy.pl czytamy, że "przedstawiciel Google'a poinformował, że jego firma prowadzi politykę zerowej tolerancji wobec wizerunków seksualnego wykorzystywania nieletnich, a nawet podarowała 5 mln dolarów organizacjom walczącym z tym problemem”. Pomysł premiera wydaje się ambitny i może pomóc w skuteczniejszym zwalczaniu pornografii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.