Pozycja materiału w rankingach:
David Cameron ma wystąpić w brytyjskim parlamencie z oświadczeniem dotyczącym nie dopuszczenia do zmiany unijnego traktatu przez Wielką Brytanię. Premier zawetował zmiany na ostatnim szczycie UE w Brukseli.
Podczas szczytu brytyjski premier zgłosił weto w sprawie zmian wzmacniających dyscyplinę budżetową w traktacie europejskim. Jego decyzja spotkała się z ostrą krytyką m.in. wicepremiera Nicka Clegga, który stwierdził, że "jest gorzko rozczarowany wynikami szczytu", a decyzja Camerona grozi "izolacją i marginalizacją" Wielkiej Brytanii - informuje TVN24.Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.34)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Taliesin 12.12.2011 21:29
Nie bardzo wiem z czego Cameron ma sie tlumaczyc przed brytyjskim parlamentem.Przeciez przed wyjazdem na szczyt do Marsylii zlozyl w izbie gmin obszerna relacje z celow ktore chce osiagnac i swego stanowiska wobec propozycji francusko-niemieckich.A nasz ukochany przywodca?Do dzis nikt nie wie na co sie wlasciwie zgodzil i ile miliardow euro bedzie nas to kosztowalo.
Kornelius- Benjamin Wyppich 12.12.2011 18:40
Tutaj nie chodzi o podlizywanie. 90 % przeciwnikow Europy to wyborcy ktorzy zmuszeni sa do placenia nic w zamian nie otrzymujac. W najblizszym czasie i rowniez Wegry, Czechy, Rumunia, Malta, Grecy podziekuja EUROPIE. Naturalnie, ze sa rowniez wyborcy ktorzy sa za Europa. Ale to sa tylko tacy ktorzy dotychczas nic nie wlozyli tylko otrzymuja dotacje z Europy. Istna dawna Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, a my sie z niej tylko smiali...
Grzegorz Wink 12.12.2011 18:04
Umiejętne podlizywanie się to jedna z cech bardzo pożądanych u ludzi zajmujących się polityką zagraniczną. Do kompletu powinni jeszcze m.in. umieć zawierać sojusze, ściemniać i nigdy nie odpowiadać dokładnie na pytanie. :)
olek kan 12.12.2011 17:46
podlizywanie sie Sarkozyemu i Merkel na pewno nie jest rownoznaczne z dzialaniem w interesie panstwa.
Leszek Małkowski 12.12.2011 14:28
Podlizywanie się własnym wyborcom nie jest równoznaczne z działaniem w interesie państwa.