Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

87213 miejsce

Cameron odpowiedział Kaczyńskiemu: Protesty polskich polityków nie zmienią polityki

Podczas szczytu w Brukseli premier Wielkiej Brytanii sceptycznie wypowiedział się o rozszerzeniu UE. „Wielkim błędem” okazało się pełne otwarcie granic dla krajów przyjętych w 2004 roku.

 / Fot. EPA/OLIVIER HOSLET

Błąd poprzedniego rządu


"Myślę, że błąd popełnił poprzedni rząd, dając nieograniczony, natychmiastowy dostęp do brytyjskiego rynku pracy Polsce, Węgrom i innym krajom bałtyckim za jednym razem. To był ogromny błąd. Wiecie, ludzie nie przewidzieli, że półtora miliona ludzi przemieści się w Europie, ponieważ takie kroki zostały podjęte" - powiedział Cameron w czasie ostatniego szczytu UE, cytowany przez TVN24.

W swoim wystąpieniu brytyjski premier wspomniał między innymi o kryteriach i dużej skali imigracji. Kryteria, które się stosuje podczas rozmów z przyszłymi członkami UE powinny zostać jego zdaniem zmienione tak, by i charakter migracji uległ przekształceniu. Jeśli zaś nie zostaną wprowadzone zmiany, to Wielka Brytania może zawetować poszerzanie UE o nowe państwa.

Spowolnienie dostępu do rynku i zmiana poruszania się po nim


Od 2014 roku zostaną otworzone granice dla Rumunii i Bułgarii. Związku z tym, według premiera Wielkiej Brytanii, powinno się zmienić zasady poruszania się po europejskim runku pracy. Dodał też, że jeśli UE przyjmie takie państwa jak Serbia czy Albania, należałoby spowolnić dostęp do rynku każdego z tych państw, do czasu gdy nie sprawdzi się, czy to nie spowoduje kolejnej dużej migracji.

Fala krytyki


Po przemówieniu David Cameron znalazł się w ogniu krytyki – również we własnym rządzie. Według wicepremiera wystarczającym środkiem do wstrzymania masowej migracji jest ograniczenie dostępu imigrantów do świadczeń.

Głos zabrał również prezydent Bułgarii, Rosen Plewnelijew. Według niego, premier przez swoje plany i wypowiedzi może doprowadzić do międzynarodowej izolacji Anglii.

Wystąpienie Camerona krytykują także polscy posłowie. Paweł Kowal z partii Polski Razem Jarosława Gowina napisał list do brytyjskiego premiera w którym ostro krytykuje jego poczynania, a także zauważa, że to dzięki właśnie Polakom wzrasta angielskie PKB.

Również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wystosował list do Davida Camerona, w którym zawarł swoje zdziwienie i zaskoczenie ostatnią wypowiedzią. Słowa wypowiedziane przez brytyjskiego premiera mogą bowiem wpłynąć niekorzystnie na pracę w ramach grupy w Parlamencie Europejskim. "Protesty polskich polityków w sprawie usztywnienia polityki imigracyjnej przez rząd Davida Camerona nie wpłyną na jej zmianę" - odpowiedziało biuro Camerona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.