Facebook Google+ Twitter

Carsharing - bezpieczne podróżowanie, czy igranie z losem?

Koniec ery tanich linii lotniczych i zatłoczonych pociągów. Chcesz oszczędnie zwiedzić Europę, jesteś eco-friendly, a także uwielbiasz poznawać nowych ludzi? Casharing to forma podróżowania wymyślona z myślą o Tobie.

Od momentu zniesienia granic między krajami europejskimi, nasz kontynent wydaje nam się piękny i wielki,a zwiedzenie go wzdłuż i wszerz jest marzeniem większości z nas. Żal nam jednak poświęcać cały nasz dorobek na wakacyjne szaleństwo, które trwa przecież góra dwa tygodnie. Ten problem dotyczy większości młodych ludzi, którzy chcieliby udać się w ekscytujące miejsca, ale pusty portfel uniemożliwia im to. Dlatego też powstał carsharing, czyli zabieranie innych, gdy jest wolne miejsce w samochodzie.

Ten rodzaj podróżowania nie jest tak naprawdę żadnym nowym pomysłem. Jest szczególnie popularny na Zachodzie, a jego początki sięgają lat 50. XX wieku. Również w Polsce w latach PRL była prowadzona kampania "podwieź sąsiada". Obecnie zawodowo carsharingiem zajmuje się już od wielu lat niemiecka firma ADM (Niemiecka Centrala Carsharingu), która proponuje swoje nietypowe usługi pasażerom i zapewnia im komfortowy transport z punktu A do B w całej Europie. Inne kraje także posiadają swoje odpowiedniki. Włosi mają ICS (Przedsiębiorstwo Carsharingu we Włoszech), Francuzi FEDUCO (Francuska Federacja Carsharingu), a teraz kolej na nas. Główne portale prowadzące usługi carsharingowe w Polsce to Zabieram.pl i Siejedzie.pl

- "Dzielenie się samochodem ma wiele zalet. Przede wszystkim dbamy o środowisko, bowiem przejazd wypełnionym samochodem to mniej spalin niż przejazd kilkoma autami. Zmniejszają się dzięki temu również korki na drogach, czyli oszczędzamy czas, a także kierowca oszczędza pieniądze na benzynę. Dla pasażerów natomiast jest to często tańszy i bardziej wygodny środek transportu - wymienia zalety twórca portalu siejedzie.pl Dominik Lisiakiewicz.

- Nie zapomnijmy również o powszechności samochodów, dojechać bowiem można autem tam gdzie nie dojedzie się pociągiem lub autobusem, również pod dokładny adres. Plusem jest także to, że umawiamy się na konkretną godzinę z kierowcą, a nie dostosowujemy się do rozkładu jazdy - mówi z entuzjazmem Lisiakiewicz.

Carsharing jest uprawiany najczęściej przez młodych ludzi. Wielu z nich na początku jest sceptycznie nastawionych to tego pomysłu, po odbyciu podróży, zmieniają swoje podejście.
- W ubiegłym roku dzięki prywatnemu ogłoszeniu zwiedziłem cztery europejskie stolice - Berlin, Brukselę, Amsterdam i Paryż. Była to przygoda mojego życia. Wydałem naprawdę niewiele na transport i dzięki temu oszczędności mogłem wydać na miejscu - opowiada Wiadomościom24.pl Paweł Dobrzycki, student Politechniki Warszawskiej.

- Podróżowałem początkowo z dwoma studentami z Wrocławia i ich koleżanką z Radomia. Wspólnie zwiedzaliśmy poszczególne miasta. Docelowo dojechaliśmy do Paryża, tam musieliśmy się rozstać. Oni zabrali inną osobę i kontynuowali wycieczkę, ja niestety musiałem wracać do Polski - opowiada nam o swojej podróży Paweł. - Carsharing to doskonały pomysł, szczególnie dla młodych ludzi, a zarazem świetna przygoda. Polecam wszystkim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Możemy definiowac kolejne ryzyka w nieskończonośc np. że nie znamy umiejętności i doswiadczenia kierowcy, że samochód stary lub za szybki itp..itd lecz to do niczego nie prowadzi.
Każda forma podróżowania niesie jakieś ryzyko.Nie wpadajmy więc w histerię. Natura wyposażyła nas w rozum i powinniśmy go używać. W czasach studenckich też jeżdzilismy z kolegą autostopem po Polsce i zagranicy. Raz było lepiej raz gorzej, jak to na autostopie.Byle do przodu !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Karolu ale w dzisiejszych czasach ciężko jest taką osobe znaleść.Mogą wyglądać przyjaźnie a później nóż w plecy.Jakoś ja nie ufam w dzisiejszych czasach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś to się inaczej nazywało... autostop ;). /MP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat fajny, ale częstotliwość użycia różnych odmian słowa "nasz" w pierwszych zdaniach, skutecznie zniechęca;)5 razy w dwóch zdaniach:P Można tego łatwo uniknąć, polecam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego najlepiej dobierać się w pary - koedukacyjne. Najlepsze rozwiązanie, ponieważ kierowca boi się zabrać dwóch facetów, a dwie kobiety to łatwy kąsek dla szaleńców. Ja podróżuję tylko w parach koedukacyjnych na dalsze trasy i to z dobrym rezultatem. Niemcy przemierzam w 9h.
Ja lubię spontan, nie lubię wszystkiego przygotowywać, by było cacy i liczyć każdy grosz, to mija się z celem i nie jest to wtedy taka przygoda.

Pozdrawiam,

Damian: Dlaczego? Ja gdybym miał auto i bym jeździł, brałbym każdego kto przyjaźnie wygląda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarz wyżej dotyczy wypowiedzi Pana Karola Klimczaka_

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy lepszy to względna sprawa. Na pewno nie dla kobiet. A różnice są widoczne gołym okiem;). Po pierwsze carsharing jest podróżą zorganizowaną, znamy dzień, czas, miejsce z którego startujemy, a także jak długo będziemy podróżować z daną osobą. Istnieje kontakt między kierowcą a pasażerem przed podróżą (telefoniczny). Autostop nie wiadomo czy złapiemy, a w przypadku carsharingu mamy pewność że wyruszymy w naszą wycieczkę. Gwarantuje nam to firma, która pośredniczy w znajdowaniu transportu. (zabieram.pl i siejedzie.pl)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w dzisiejszych czasach bałbym sie z kimś jechać lub kogoś zabierać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za długi? Ja pokusiłabym się jeszcze o opisanie jak się odbywa wymiana ogłoszeń na stronach typu zabieram.pl . 4+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za długi ten artykuł jak na ten temat. Zresztą Carsharing, Hitchhiking to praktycznie jedno i to samo, ale Hitchhiking jest niezorganizowany i myślę, że lepszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.