Facebook Google+ Twitter

"Castorp", czyli Pawła Huelle rozmowy z Mannem

  • Ewa Żak
  • Data dodania: 2009-11-26 20:57

Z młodzieńczej fascynacji wielkim dziełem Tomasza Manna i zaabsorbowania jednym tylko zdaniem, zrodziła się ważna w dorobku twórczym powieść Pawła Huelle "Castorp".

Okładka / Fot. www.znak.com.pl W "Czarodziejskiej górze", w drugim rozdziale książki pojawia się wzmianka, mówiąca o niegdysiejszym pobycie Hansa Castorpa w Gdańsku: "Miał za sobą cztery półrocza studiów na politechnice gdańskiej". To magiczne zdanie jeszcze w czasach licealnych podsycało wyobraźnię autora, co przekładało się na tworzenie różnych scenariuszy odnośnie rzekomego pobytu Castorpa w mieście nad Motławą. Autor uciekał w myślach do pytań, co Castorp mógł wówczas w Gdańsku robić, gdzie bywał, jak spędzał wolny czas, a także, jakie były jego relacje z Polakami? I choć dla utworu Manna nie miało to już żadnego znaczenia, jednak dla autora, mieszkańca Gdańska, znaczenie miało i tę lukę zapragnął uzupełnić.

Paweł Huelle, wiedząc zatem o kuracjuszu z Davos tyle tylko, że ten w przeszłości studiował cztery semestry budowę okrętów w Gdańsku, postanowił stworzyć własną wariację i dopowiedzieć, co działo się z Castorpem w ciągu tych dwóch lat... I tak oto, dwudziestego ósmego września, w pierwszym roku założenia Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej, Hans Castorp wyrusza z Hamburga do Gdańska. O podjęciu studiów w Gdańsku, zadecydował rzekomo czynnik finansowy - studia tańsze o połowę. Wyrusza ostrzegany przez wuja Tienappela, że tam, dokąd się udaje, na Wschodzie, choć racjonalnie trudno to uzasadnić, łatwiej można zboczyć z raz obranej drogi: "Nic nieznaczące słowo, chwila słabości, moment zapomnienia mogą obrócić wniwecz starania wielu lat".

Początkowo przestroga wuja wydaje się zupełnie zbędna. Życie Hansa Castorpa toczy się bowiem spokojnie, żeby nie powiedzieć monotonnie. Wszystko w nim przebiega w sposób doskonale uporządkowany. Ale pewnego dnia coś się zmienia. Castorp udając się do Sopotu po cygara ulubionej marki "Maria Mancini", zakochuje się w pięknej nieznajomej. Tą nieznajomą, o czym czytelnik później się dowiaduje, jest Wanda Pilecka, "dziedziczka majątków ziemskich na wschodzie dawnej Polski", w tajemnicy spotykająca się z rosyjskim kochankiem. Fascynacja nieznajomą i uczucie, nad którym Castorp zapanować nie umie, wpływa znacząco na bieg jego życia. Castorp, jak dotąd analitycznie i racjonalnie badający rzeczywistość, staje przed pytaniami natury egzystencjalnej i nie umie już na nie odpowiedzieć. Pierwszy raz w życiu doświadcza kryzysu duchowego. Dotknięty rozpaczą, nie może się z niej podnieść. Trud życia podejmuje tylko za sprawą filozofii Schopenhauera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak Ewo, Paweł Huelle broni sie sam !
*5

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.11.2009 10:41

Masz całkowitą rację, Joanno! 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

o, ładnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.