Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9245 miejsce

CB radio. Ech... Tak było w latach 80. i 90.

CB radio to pasmo radiowe i urządzenia łączności, umożliwiające połączenia o zasięgu kilkudziesięciu kilometrów. W odróżnieniu od krótkofalarstwa, użytkownikiem CB radia może być każdy, bez konieczności posiadania licencji krótkofalarskiej.

CB radio Cobra 18 WX ST II / Fot. Zuzu, Wikipedia na licencji free (GNU)Był taki okres w polskiej historii, że na telefon stacjonarny czekało się latami. Nie na sam aparat, lecz na uzyskanie pozwolenia i instalację. Telefony komórkowe kosztowały ciężkie pieniądze i były wówczas wielkość średniej walizki - spotykane były więc jeszcze rzadziej. O internecie (i komunikacji za jego pomocą) słyszał mało kto, a najczęstszymi komputerami goszczącymi pod strzechami polskich domów były zazwyczaj ZX Spectrum, Atari lub w najlepszym razie Amiga. Potrzeba wzajemnego kontaktu była jednak silniejsza...

Jak wygląda i do czego służy CB radio polskie społeczeństwo najprawdopodobniej po raz pierwszy miało okazje przekonać się oglądając film produkcji amerykańskiej "Konwój", w którym to bohater zwany "Gumową kaczką" (ewentualnie kaczorem - zależnie od wersji tłumaczenia) właśnie za pomocą radia komunikował się z innymi kierowcami ciężarówek. Nie potrzeba było wiele i CB radia zagościły w polskich domach. Tak właśnie... Przede wszystkim w polskich domach, a znacznie rzadziej w samochodach.

Pomimo wymaganego wówczas do jego użytkowania specjalnego zezwolenia, CB radio przeżywało istny bum. Korzystały z niego zarówno panie (wymieniającymi się w trakcie gotowania przepisami) i panowie domu, oraz dzieci i młodzież... Ta ostatnia potrafiła natomiast CB radio instalować do wszystkiego - nie tylko w najczęściej wówczas występujących samochodach marki Fiat 126p (zwanych potocznie Maluchami), ale również na motorach i skuterach (zazwyczaj mało się przejmując brakiem stosownego zezwolenia). Ba - osobiście znałem człowieka, który CB radio zamontowane miał do roweru, akumulator samochodowy wożąc tylnym jego bagażniku...

Powstawały całe lokalne społeczności CB radiowców, a posiadaczy radia rozpoznać można było po kilkumetrowych antenach sterczących na dachach ich domów. Rzadko kto używał przydzielonego numeru identyfikującego, za to powszechne były imiona lub pseudonimy z podaniem miejsca zamieszkania. W piątek lub w sobotę wieczór znalezienie wolnego kanału z podstawowej czterdziestki graniczyło z cudem. Z tego powodu kanał 28 był kanałem wywoławczym, tak jak kanał 19 (także obecnie) pełnił rolę kanału drogowego, a kanał 9 - ratunkowego.

Prowadzone liczne rozmowy po za wymiernymi korzyściami wynikającymi z wymiany informacji, miały jednak często także inny charakter - po trosze psychoterapeutyczny, po trosze mając w sobie coś z ekshibicjonizmu... Usprawniały niepełnosprawnych (czego przykładem był np. legendarny niewidomy Wiesio Bukówka, znający z pamięci wszelkie możliwe objazdy w okolicy) jak i po prostu zwyczajnych nieśmiałych (którzy dzięki CB radio przełamywali swe opory), oraz spajały lokalne środowisko. Jeśli na falach nie znalazło się kogoś z własnych znajomych zawsze można było znaleźć jakąś ciekawą lub zabawną rozmowę kogoś innego. Można też było poszukać nowych znajomych - panowie najczęściej zapoznawali panie, a panie panów... Pytanie "break, break - można wiedzieć kto na kanale" było czymś częstym i całkowicie naturalnym. A po dłuższych rozmowach w eterze (często całonocnych), zawsze z taką osobą można się było spotkać w realu (jako, że najczęściej zasięg radia ograniczał się do kilku kilometrów).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

seba
  • seba
  • 06.06.2011 20:43

Piękne czasy, piękne!!!, warto powspominać, ale ludzie rozmawiający jeszcze są i polecam się włączyć do rozmowy a bardziej do dx-owania..Bo rozmowy na AM juz może zanikły ale łaczności na CB na tzw USB są i zyja nadal...np: www.sugardelta.pl, alfatango.pl,www.echoecho.pl itp..i inne..

Pozdrawiam wszytskich CB

Komentarz został ukrytyrozwiń
sp5it
  • sp5it
  • 05.05.2011 20:58

http://pzk.org.pl/news.php?readmore=1804
Wiesio Bukówka odszedł do krainy wiecznych DXów 4.05.2011

Komentarz został ukrytyrozwiń
BD 9405
  • BD 9405
  • 27.01.2011 16:45

Ech.../eh...
to faktycznie były czasy.. A my dalej na 28, tylko operatorów niewiele i bardzo rzadko się odzywają :(

fajny artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Darek 104
  • Darek 104
  • 06.11.2010 16:41

Bardzo fajny artykuł. chyba nikt z dawnych "radiowców"nie przypuszczał że poziom kultury upadnie tak nisko. '73 dla wytrwałych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marcin
  • Marcin
  • 22.10.2010 13:42

Super art. Pamiętam czasy CB z lat 90-tych, było super. łącznosci do rana, praca na SSB i pierwsze DXy. Kto teraz wie co oznacza 73. Cb to piekna idea!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mobilki, nie narzekajmy! Skoro jest tak źle - to zróbmy, żeby było lepiej! :) Ktoś wspomniał "pysia-pysia", ktoś mówi o bluzganiu, ktoś jeszcze o czymś. Ci ludzie, którzy wykorzystują radio nie tak, jak trzeba liczą na zwrócenie uwagi. Mówiąc brzydko: olewajmy ich. nie zwracajmy uwagi, nie komentujmy ich słów i zachowań. Wcześniej, czy później znudzi im sę to, bo zobaczą, że wszyscy mamy ich w nosie. Za rok, dwa CB znowu stanie na odpowiednim poziomie! Ale dopoki my bedziemy komentować zachowania idiotów (to nie jest już określenie medyczne!) - ci idioci będą zaśmiecać sobą radio. Mówiąc wprost: ile w nas złości do nich, tyle ich w naszych głośnikach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy i fajny artykuł. Gdzie te czasy.....już chyba nie będzie kultury na CB.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze teraz mam karty QSL potwierdzające łączność z Francją, Niemcami i ze Schroniska na Hali Miziowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzięki za przypomnienie starych czasów, gdy na radiu można było spokojnie pogadać a nie słuchać, co trochę "pysia pysia" lub steku bluzgów jak teraz
z tamtych czasów utkwił mi w pamięci sąsiad w wieżowcu obok młody chłopak, którego nie stać było na antenę i zrobił ją z rurek od namiotu niestety w żaden sposób nie dało się tego wynalazku zestroić i jak zaczynał nadawać to słychać go było na całej czterdziestce
W Częstochowie słynny był ojciec Józef, który nadawał z Jasnej Góry i dzięki antenie zainstalowanej nad miedzianym dachem plus lokalizacja jak nazwa wskazuje na górce miał niesamowity zasięg
pamiętam również "polowania na lisa" ustawiało się nadajnik na określonym kanale, który nadawał nośną i na podstawie siły sygnału w swoich radyjkach ganiało się samochodami w poszukiwaniu nadajnika później ognisko browarek ...
to były fajne czasy teraz niestety jeden wielki śmietnik zrobił się na CB

Komentarz został ukrytyrozwiń

A i taka mała dygresja... Moim zdaniem ''ech'', które jest w tytule to błąd. W słownikach występuje ''eh'':).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.