Facebook Google+ Twitter

CBA ma dostęp do danych klientów SKOK-ów

Jak donosi Gazeta Wyborcza, Kasa Krajowa SKOK zawarła z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym w 2008 roku porozumienie na mocy, którego KK SKOK zobowiązała się do przekazywania danych wybranych klientów SKOK-ów.

Logo / Fot. LogoCelem porozumienia o "współdziałaniu" podpisanego przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego i prezesa Kasy Krajowej SKOK Grzegorza Biereckiego oraz jego zastępcę Lecha Lamentę miało być informowanie CBA przez KK SKOK o saldach, przepływach, historii rachunków oraz wykrywanie "ryzyka występowania korupcji".

Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński tłumaczy zawarcie tego porozumienia tym, że wynika to z "rozproszonej struktury SKOK-ów, obejmującej 61 kas". Wyjaśnia, że inne instytucje nie wymagają takiej kontroli.

Związek Banków Polskich jest oburzony specjalną umową z CBA. Inni bankowcy też nie kryją swojego niezadowolenia. Jeden z wiceprezesów giełdowego banku retorycznie pyta: "Dlaczego komercyjna instytucja finansowa miałaby podpisywać specjalne umowy o współpracy z CBA?"

Andrzej Dunajski, rzecznik KK SKOK uspokaja, że zanim zostanie udzielona informacja CBA dotycząca danej osoby, musi ona najpierw wyrazić zgodę. Kontrola ma dotyczyć "oświadczeń majątkowych osób, które są zobowiązane do ich składania (np. radni, posłowie, senatorowie), a nie wszystkich".

Jednak według Gazety Wyborczej jest to ok. 300 tys. Polaków - w tym także wójtowie, dyrektorzy szkół, szpitali należących do samorządów, sędziowie, prokuratorzy, policjanci, celnicy i funkcjonariusze CBA.

A dlaczego porozumienie zostało utajnione? Rzecznik CBA twierdzi, że figurują w nim nazwiska funkcjonariuszy CBA.

Źródło: Wyborcza.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.