Facebook Google+ Twitter

CBA w Elewarrze, oberwie nie tylko PSL. "Who is who" w spółkach

Efektem głośnych już nie tylko w Polsce, ale i w Europie taśm PSL, stało się natychmiastowe wejście służb CBA z kontrolą do spółki państwowej Elewarr, politycznie podległej ludowcom.

Anonimowy agent CBA powiedział "Gazecie Wyborczej", że jest w trakcie przygotowania raport o skali nepotyzmu w spółkach skarbu państwa. Jak podkreślił, nie dotyczy wyłącznie spółek związanych z PSL. CBA zamierza pokazać "sieć powiązań między politykami, a ludźmi zasiadającymi w zarządach". Tak, więc raport może uderzyć nie tylko w PSL, ale i w inne partie.

Zdaniem agenta CBA, "nepotyzm, zatrudnianie rodziny i znajomych - same w sobie nie są przestępstwem, zwłaszcza jeśli takie osoby wygrywają konkursy na stanowiska" - czytamy w serwisie.

Aby uznać to za przestępstwo, należy zdobyć dowody przekroczenia prawa, np. takie, że konkurs został ustawiony pod określonego kandydata. A to udowodnić jest bardzo trudno.

Dlatego - jak wyjaśnia agent - w raporcie CBA będzie pokazana sieć powiązań personalnych, "pomiędzy politykami a ludźmi zasiadającymi w zarządach, radach nadzorczych i innych organach spółek, gdzie udziały ma państwo".

Wewnętrznie, CBA nazywa raport na ten temat: "Who is who w spółkach Skarbu Państwa", czyli w uproszczeniu - dwa w jednym.

Na razie o szczegółach raportu nic CBA, ani MSW, nie zdradzają. To jeszcze tajemnica. Wspomniany agent Biura wyjaśnia, że wpierw są badane i wkrótce będą wyniki kontroli Agencji Rynku Rolnego (ARR), której w kraju podlega kilkadziesiąt spółek.

Zasada kadrowa była w nich taka, według agenta, że urzędnicy zatrudnieni "po znajomości" w ministerstwie rolnictwa, wchodzili na tej zasadzie do organów tych spółek. Wprawdzie pozwalała na to ustawa antykorupcyjna, ale stwarza ona ograniczenia wyłącznie dla najwyższych urzędników, czyli do stopnia dyrektora. "Nie obejmuje wicedyrektorów, naczelników, kierowników i osób na niższych stanowiskach". W raporcie CBA wyliczane będą "przypadki działalności pracowników resortu w tych spółkach".

"Gazeta" pisze, iż kontrola Biura Antykorupcyjnego wykazała już, że były minister rolnictwa Marek Sawicki, "złożył fałszywe zeznania przed sądem w Białymstoku", w sprawie zatrudniania pracowników w państwowej spółce, jaką jest ARR.

Przypomnijmy, od czwartku, 19 lipca, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, badają wspomniane sprawy kadrowe i finansowe w spółce zbożowej Elewarr. CBA sprawdza sposób zarządzania majątkiem i koszty ekonomiczne związane z kierowaniem Elewarrem.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.