Pozycja materiału w rankingach:
Kończą się wakacje, uczniowie i nauczyciele wracają do szkół. Wypoczęci, więc z optymizmem, ale po pierwszej przymiarce do nowego planu lekcji bywa, że są rozczarowani.
Układanie dobrego planu lekcji jest bardzo trudnym zadaniem, zwłaszcza, że czynność ta jest na ogół nierozerwalnie związana z szukaniem oszczędności. Tak było w jednym z wielkopolskich liceów, w którym w pierwszej klasie zrezygnowano z podziału na grupy na lekcjach angielskiego dla mniej i bardziej zaawansowanych uczniów. Zobacz także:
Artykuły
(136)
Galerie
(148)
Średnia ocen
(4.83)
Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 26.11.2009 21:20
Znamiona choroby społecznej. Zaglądało tutaj 1073 osoby. Temat w tak ważnej sprawie społecznej. Nauczycielka miała sprawę wygraną i to temat powinien być na FORUM Rzeczypospolitej !
A teraz dlaczego w szkołach jest taki trend ? Współczesna cywilizacja potrzebuje pracoholików i to żeby za długo nie brali emerytury!
Resztę sobie sami dopowiedzcie.
Pozdrawiam
Ryszard Jan Zagórski 23.11.2009 15:48
Niestety teraz coraz mniej znaczą zasady. Kto głośniejszy i bardziej stosuje łokciowe metody ten ma rację.
A jak powinno być?
Trzeba poszperać w historii...
Jolanta Paczkowska 02.09.2009 16:26
Rodzice protestują przeciw zbyt licznym klasom. Właśnie chcą założyć stronę internetową, na której każdy będzie mógł wyrazić swój sprzeciw wobec polityki władz oświatowych - http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,6978369,Rodzice_protestuja____Stop_tlokowi_w_klasach_.html
Stefania Najsarek 02.09.2009 13:50
Moje związki ze szkołą ustały wiele lat temu; ale zważywszy sprawę z
moralnego i ekonomicznego punktu widzenia powiem:
1. nie wolno podważać publicznie autorytetu nauczyciela,
2. nie wolno robić oszczędności, kosztem ograniczania wiedzy ucznia,
3. rodzice o sytuacji powinni być poinformowani.
Zadaniem szkoły jest kształtować postawy i dbać o dostarczanie
gruntownej wiedzy, tym samym zapewniać rozwój intelektualny ucznia.
Postawa anglistki - jak najbardziej właściwa.
Magda Wieczorek 31.08.2009 21:50
Żenujące jest najbardziej to , że mówimy o postępowaniu ludzi, którzy z racji swojej profesji mają za zadanie kształtować właściwe postawy młodych ludzi.
Magda Wieczorek 31.08.2009 21:42
Zupełnie nie rozumie za co nauczycielka została ukarana naganą. jej postawa nie wykazuje znamion nielojalności. każdy nauczyciel ma prawo i obowiązek zapoznać rodziców z sytuacją w jakiej w szkole znajduję się ich dzieci. Decyzja sądu jest dziwaczna. Zresztą ostatnio to choroba naszego wymiaru sprawiedliwości.
Magda Wieczorek 31.08.2009 21:33
Za rozkład zajęć w szkole odpowiada dyrektor. Obecnie dąży się do podziału klas raczej nie ze względu na ilość uczniów a na poziom ich wiedzy z danego języka. Rzetelny nauczyciel nie zgodzi się na pracę z uczniami o zróżnicowanym poziomie wiedzy jak i w dużej grupie. Dyrektor przed ostateczną decyzją powinien rozmawiać z nauczycielką. Uwagi czynione nauczycielowi przez dyrektora przy osobach trzecich świadczą bardzo źle o tym dyrektorze. Rodzic nie musi być zorientowany w pewnych organizacyjnych sprawach szkoły , ale dyrektor i nauczyciel tak. Całkowicie popieram w tym sporze nauczycielkę. A jeżeli chodzi o Rady Pedagogiczne mam raczej złe zdanie o tym gremium. Nauczyciele nie potrafią bronic swoich interesów, nie potrafią myśleć w kategoriach wspólnego interesu, potrafią być bardzo nielojalni wobec siebie.
Ryszard Kazimierz Hetnarowicz 31.08.2009 11:21
Według mnie nauczycielka musi być lojalna przede wszystkim wobec uczniów, czyli osób za które odpowiada. Podobnie jak dziennikarska lojalność winna być skierowana przede wszystkim w stronę odbiorcy, czytelnika. Lojalność wobec szefa? Jeżeli utożsamiamy go z firmą (a jego postawa na to pozwala), to jak najbardziej. Bo przecież jego obowiązuje w tym przypadku taka sama lojalność wobec podmiotu naszego oddziaływania! A więc nie istnieje żaden konflikt. Natomiast jeżeli szef firmę utożsamia ze swoją osobą... to - przede wszystkim - trudno mówić o lojalności szefa wobec firmy i jej pracowników.
Jolanta Paczkowska 31.08.2009 09:37
Decyzja o podziale na grupy powinna należeć do dyrektora. Nawet gdyby głosowanie na radzie w tej sprawie było tajne (w takich sprawach raczej jest jawne), wynik głosowania był przesądzony, bo komu z grona jeszcze mogło zależeć na podziale na grupy? Innemu angliście? W źle dowodzonym zespole zamiast demokracji lepsza stabilizacja, albo jeszcze lepiej - kalkulacja.
Marta Jenner 30.08.2009 22:56
Jeśli rada głosowała w tej sprawie na niekorzyść uczniów i koleżanki, to należy sądzić, że dyrektorka rządzi szkołą autokratycznie, traktuje ją jak własny folwark, a nauczyciele boją się wychylić.
Gorzej, że tacy dyrektorzy najczęściej chowają głowę w piasek, a raczej chowają się za plecami nauczyciela, kiedy przychodzi się tłumaczyć przed rodzicami ze swojej decyzji. Nie dziwię się, że nauczycielka nie chciała być "chłopcem do bicia". I zgadzam się ze stwierdzeniem, że lojalność wobec szefa ma pewne granice - nie może oznaczać zgody na idiotyczne oszczędności, które mają na celu podlizanie się tzw. organowi prowadzącemu, czyli złotemu cielcowi dyrektorów.
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1244)