Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

145690 miejsce

Cena wolności słowa czy nielojalności? Nie tylko dla nauczycieli

Kończą się wakacje, uczniowie i nauczyciele wracają do szkół. Wypoczęci, więc z optymizmem, ale po pierwszej przymiarce do nowego planu lekcji bywa, że są rozczarowani.

 / Fot. Wieczorek/ Dziennik ZachodniUkładanie dobrego planu lekcji jest bardzo trudnym zadaniem, zwłaszcza, że czynność ta jest na ogół nierozerwalnie związana z szukaniem oszczędności. Tak było w jednym z wielkopolskich liceów, w którym w pierwszej klasie zrezygnowano z podziału na grupy na lekcjach angielskiego dla mniej i bardziej zaawansowanych uczniów.

Anglistka poinformowała rodziców na zebraniu, że nie może zagwarantować dobrego przygotowania ich dzieci do matury. Została ukarana naganą za nielojalne zachowanie wobec pracodawcy, bo sprawa likwidacji podziału na grupy była jej wcześniej znana - została przegłosowana przez radę pedagogiczną. Oddała sprawę do sądu pracy, a sąd powództwo oddalił, uzasadniając, że nauczyciel nie może krytykować dyrekcji... nawet w interesie uczniów.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Znamiona choroby społecznej. Zaglądało tutaj 1073 osoby. Temat w tak ważnej sprawie społecznej. Nauczycielka miała sprawę wygraną i to temat powinien być na FORUM Rzeczypospolitej !
A teraz dlaczego w szkołach jest taki trend ? Współczesna cywilizacja potrzebuje pracoholików i to żeby za długo nie brali emerytury!
Resztę sobie sami dopowiedzcie.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety teraz coraz mniej znaczą zasady. Kto głośniejszy i bardziej stosuje łokciowe metody ten ma rację.
A jak powinno być?
Trzeba poszperać w historii...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rodzice protestują przeciw zbyt licznym klasom. Właśnie chcą założyć stronę internetową, na której każdy będzie mógł wyrazić swój sprzeciw wobec polityki władz oświatowych - http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,6978369,Rodzice_protestuja____Stop_tlokowi_w_klasach_.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moje związki ze szkołą ustały wiele lat temu; ale zważywszy sprawę z
moralnego i ekonomicznego punktu widzenia powiem:
1. nie wolno podważać publicznie autorytetu nauczyciela,
2. nie wolno robić oszczędności, kosztem ograniczania wiedzy ucznia,
3. rodzice o sytuacji powinni być poinformowani.
Zadaniem szkoły jest kształtować postawy i dbać o dostarczanie
gruntownej wiedzy, tym samym zapewniać rozwój intelektualny ucznia.
Postawa anglistki - jak najbardziej właściwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żenujące jest najbardziej to , że mówimy o postępowaniu ludzi, którzy z racji swojej profesji mają za zadanie kształtować właściwe postawy młodych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zupełnie nie rozumie za co nauczycielka została ukarana naganą. jej postawa nie wykazuje znamion nielojalności. każdy nauczyciel ma prawo i obowiązek zapoznać rodziców z sytuacją w jakiej w szkole znajduję się ich dzieci. Decyzja sądu jest dziwaczna. Zresztą ostatnio to choroba naszego wymiaru sprawiedliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za rozkład zajęć w szkole odpowiada dyrektor. Obecnie dąży się do podziału klas raczej nie ze względu na ilość uczniów a na poziom ich wiedzy z danego języka. Rzetelny nauczyciel nie zgodzi się na pracę z uczniami o zróżnicowanym poziomie wiedzy jak i w dużej grupie. Dyrektor przed ostateczną decyzją powinien rozmawiać z nauczycielką. Uwagi czynione nauczycielowi przez dyrektora przy osobach trzecich świadczą bardzo źle o tym dyrektorze. Rodzic nie musi być zorientowany w pewnych organizacyjnych sprawach szkoły , ale dyrektor i nauczyciel tak. Całkowicie popieram w tym sporze nauczycielkę. A jeżeli chodzi o Rady Pedagogiczne mam raczej złe zdanie o tym gremium. Nauczyciele nie potrafią bronic swoich interesów, nie potrafią myśleć w kategoriach wspólnego interesu, potrafią być bardzo nielojalni wobec siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Według mnie nauczycielka musi być lojalna przede wszystkim wobec uczniów, czyli osób za które odpowiada. Podobnie jak dziennikarska lojalność winna być skierowana przede wszystkim w stronę odbiorcy, czytelnika. Lojalność wobec szefa? Jeżeli utożsamiamy go z firmą (a jego postawa na to pozwala), to jak najbardziej. Bo przecież jego obowiązuje w tym przypadku taka sama lojalność wobec podmiotu naszego oddziaływania! A więc nie istnieje żaden konflikt. Natomiast jeżeli szef firmę utożsamia ze swoją osobą... to - przede wszystkim - trudno mówić o lojalności szefa wobec firmy i jej pracowników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Decyzja o podziale na grupy powinna należeć do dyrektora. Nawet gdyby głosowanie na radzie w tej sprawie było tajne (w takich sprawach raczej jest jawne), wynik głosowania był przesądzony, bo komu z grona jeszcze mogło zależeć na podziale na grupy? Innemu angliście? W źle dowodzonym zespole zamiast demokracji lepsza stabilizacja, albo jeszcze lepiej - kalkulacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli rada głosowała w tej sprawie na niekorzyść uczniów i koleżanki, to należy sądzić, że dyrektorka rządzi szkołą autokratycznie, traktuje ją jak własny folwark, a nauczyciele boją się wychylić.
Gorzej, że tacy dyrektorzy najczęściej chowają głowę w piasek, a raczej chowają się za plecami nauczyciela, kiedy przychodzi się tłumaczyć przed rodzicami ze swojej decyzji. Nie dziwię się, że nauczycielka nie chciała być "chłopcem do bicia". I zgadzam się ze stwierdzeniem, że lojalność wobec szefa ma pewne granice - nie może oznaczać zgody na idiotyczne oszczędności, które mają na celu podlizanie się tzw. organowi prowadzącemu, czyli złotemu cielcowi dyrektorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.