Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

50266 miejsce

"Cenię wszystkich artystów"- wywiad z Wojciechem Waglewskim

Wojciech Waglewski – wybitny instrumentalista, kompozytor, wokalista, producent muzyczny, to bezsprzecznie jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Kojarzony najczęściej z założonym przez siebie zespołem Voo Voo. Współtworzy zespół Osjan. Szanowany i ceniony w branży i środowisku. Laureat m.in. Fryderyków i Paszportów Polityki.

Oto zapis wywiadu który miałem przyjemność przeprowadzić 19 marca bieżącego roku, w jego warszawskim mieszkaniu.

Marcin Majewski: Niedawno Voo Voo wydało swoją płytę „Samo Voo Voo”, a teraz szykuje się już nowe wydawnictwo. Mam na myśli wspólny projekt z ukraińskim zespołem Haydamaky.
Wojciech Waglewski: Projekt z Haydamakami został przygotowany i nagrany jeszcze przed płytą „Samo Voo Voo”, rzeczywiście dosyć okazjonalnie. Usłyszeliśmy Haydamaky na koncercie polsko-ukraińskim, który graliśmy na granicy [Koncert „Europejski Most - Granica 803”, który odbył się 25 sierpnia w Dołhobyczowie koło Hrubieszowa - przyp. aut.] i przypadliśmy sobie wzajemnie do gustu. Spodobała mi się taka ich punkowa energia i doszliśmy do wniosku, że można spróbować zrobić coś wspólnego.

Płyta Voo Voo składa się z moich kompozycji, jestem jej producentem; natomiast płyta z Haydamakami jest w zasadzie wyprodukowana i częściowo skomponowana przez Mateusza Pospieszalskiego, w związku z tym, że zawiera dużo instrumentów dętych i faktur, które wymagają znajomości technik gry na tych instrumentach. Prace przebiegały dwutorowo – w czasie, gdy Mateusz pracował nad Haydamakami, ja pracowałem nad „Samo Voo Voo”. Płyta z Haydamakami jest połączeniem naszych pomysłów na muzykę, zawiera troszkę ich kompozycji i melodii, które w zasadzie są w większości melodiami ludowymi, wspólnie przez nas aranżowanymi.

Ukazanie się tego projektu jest uzależnione od tego, kiedy skończymy promowanie „Samego Voo Voo” - pierwsze koncerty z Haydamakami są przewidziane na maj, ale będą to raczej okazjonalne występy, ponieważ zarówno oni jak i my mamy swoje plany, do tego dochodzi kwestia ściągnięcia ich z Ukrainy i zaplanowania tych koncertów, pomiędzy ich występami w Europie Zachodniej. Myślę, że będzie to taki projekt, jak moja wcześniejsza współpraca z Maleńczukiem, który zamknie się na dziesięciu koncertach.

A jak to wygląda, jeśli chodzi o samo brzmienie? Z tego, co zapowiadał lider Haydamaków, nie będzie to takie typowe Voo Voo, ani typowe Haydamaky.
- Tak. Oni grają dość ostrą muzykę, więc ich fani mogą być troszkę rozczarowani tym projektem, albo też mile zaskoczeni, jeśli są nieco bardziej wrażliwi na dźwięki. Brzmienie będzie zdecydowanie bardziej akustyczne. Ostatnio Haydamaky, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie, zaczęli korzystać z pewnych udogodnień technologicznych, które nie zawsze sprzyjają muzyce… Ale to ich sprawa i nie wtrącam się w to. My się opieramy na brzmieniu czysto akustycznym. Bardzo mnie zdziwiło, że w muzyce ukraińskiej, zwłaszcza na południu kraju, jest bardzo dużo motywów cygańsko-bałkańskich. Momentami nasza płyta może przypominać takie właśnie orkiestry bałkańskie, podparte bardzo mocną sekcją. Ciężko opowiadać o muzyce słowami, trzeba nabyć tę płytę i po prostu posłuchać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.