Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176215 miejsce

Cennik ludzkiego życia

Żałoba narodowa jest jedną z decyzji politycznych, która swoim oddziaływaniem obejmuje tak wielką część społeczeństwa, jak na przykład wybory. Jednak w wypadku żałoby przesłanki do jej ustanowienia są często subiektywną wolą głowy państwa.

"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić żałobę narodową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w szczególności powinno określać przyczyny wprowadzenia oraz czas trwania żałoby narodowej, uwzględniając uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz przyjęte w tym zakresie zwyczaje." - to fragment ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

Taka ustawa daje głowie państwa całkowicie wolną rękę w kwestii ogłaszania okresu żałoby narodowej, co wydaje się zupełnie normalne. Choć zawsze okresowi żałoby towarzyszą dyskusje na temat jej zasadności, to raczej cieszy się ona poparciem społecznym i nie jest kwestionowana. Politycy ogłaszają więc okres żałoby i jednocześnie wysokość kwoty jaką przeznaczyć dla poszkodowanych. W tym wypadku politycy nie powinni mieć już wolnej ręki, gdyż rozdawane pieniądze to duże kwoty z naszych podatków.

Jak określić ile pieniędzy należy się żonie, której mąż zginął w kopalni Halemba, a jaka kwota powinna przypaść rodzinie której babcia spłonęła w autobusie w Grenoble? Ile można dać? Jaka kwota nie będzie za mała?

Nie ma odpowiedzi na te pytania, bo nie ma przepisów które regulują takie kwoty. Zawsze są to więc jedynie szacunki polityków. Politycy pod wpływem emocji i rozmiarów dialogu społecznego określają cenę ludzkiego życia.

Tego samego dnia w którym doszło do tragedii w Grenoble, w miejscowości Weremień koło Leska w Bieszczadach, w wypadku awionetki zginęło pięć osób, w tym jedno dziecko. Ktoś mógłby zapytać dlaczego rodziny tej piątki nie dostaną takiej samej pomocy finansowej od rządu jak rodziny ofiar z Grenoble? Dlatego, że awionetka rozbiła się z powodu błędu pilota? W wypadku we Francji również winę ponosi kierowca, ponieważ jechał trasą na której nie wolno mu było się znajdować. Dlaczego rodziny jednych dostaną duże pieniądze a inne nie?

Co by było gdyby takie wypadki autokarów zdarzały się w każdym tygodniu wakacji? Rząd, by nie stracić twarzy, wypłacałby lekką ręką kwoty kolejnym rodzinom. Takie działanie naraziłoby budżet państwa na duże straty. Brakuje więc odpowiednich przepisów, które powinny regulować ile pieniędzy można dać i czy - w ogóle - jakiekolwiek sumy powinny być rozdane. Przecież rodziny poszkodowanych i tak dostają pieniądze z firm ubezpieczeniowych...

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Rodzina której członkowie zginęli w niedzielnym wypadku awionetki pozywa rząd Rzeczpospolitej Polski do Trybunału w Strasburgu. W uzasadnieniu tłumaczą, że ich najbliżsi również zginęli w niedzielę i domagają się wypłacenia takich pieniędzy jakie przyznano rodzinom pielgrzymów. Taki proces byłby zapewne wielką ucztą dla dziennikarzy, a trybunał miałby niezły orzech do zgryzienia.

Wtedy dopiero posłowie może wpadliby na pomysł, że trzeba wprowadzić odpowiednie przepisy. W innym wypadku taki problem pojawi się w sejmie zapewne dopiero, gdy dojdzie w krótkim czasie do kilku wielkich tragedii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 18:08

"+" za temat i podejście oczywiście :)

Co do kwot odszkodowań to państwo powinno mieć możliwość wsparcia niewielką kwotą na przetrwanie (1-10 tys) jedynie w wypadu klęsk żywiołowych w których ludzie na dużym obszarze tracą dorobek całego życia lub znaczną jego część gdyż wtedy nie ma możliwości tzw pomocy sąsiedzkiej (sąsiedzi są w takiej samej sytuacji).
Taka możliwość musiała by być obwarowana pełną jawnością kwot i osób które ją otrzymały.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 17:52

Samo w sobie robienie wielkiej szopki i akcji PR na śmierci jest głęboko nie moralne. Co do możliwości ogłoszenia żałoby narodowej to jak najbardziej dopuszczam taką możliwość ale musi ona dotyczyć
1. osoby tak zasłużonej dla całego narodu że jej zasługi są niepodważalne dla żadnej grupy społecznej.
2. tragedii dotyczącej tak dużej grupy ludzi że ma ona wpływ na cały kraj
z tego wniosek że ogłoszenie takiego stanu w przypadku wypadku samolotu wojskowego jak również zawalenia się hali wystawowej czy wypadku autokaru wycieczkowego nie spełniają takich kryteriów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

robienie różnicy miedzy "zwykłym" wypadkiem a wielką katastrofą mnie także bulwersuje, bo dla rodziny zmarłego to żadna różnica. powinny być jasne, jednoznaczne zasady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.