Facebook Google+ Twitter

Centralwings odlatuje z Łodzi do Warszawy

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-09-06 13:41

Decyzja zapadła: Centralwings, polski tani przewoźnik, likwiduje swoje biuro w Łodzi. Od października firma ma już funkcjonować w stolicy, a 45 łódzkich pracowników ma do wyboru: przenieść się do Warszawy lub szukać innej pracy. Najlepsi mają dostać podwyżki i "atrakcyjne pakiety socjalne".

- Zdecydowały względy ekonomiczne. Koszty utrzymania w Łodzi i Warszawie są podobne, ale po przenosinach odpadną wydatki na dojazdy - tłumaczył Waldemar Królikowski, prezes Centralwings. - Poza tym mając wszystkich na miejscu łatwiej będzie sprawować nadzór nad spółką. Dotychczas bywały z tym kłopoty.

Prezes upierał się, że nie "likwiduje" tylko "przenosi", ale nie zmienia to faktu, że po trzech latach spółka przestaje w Łodzi istnieć. Kilka osób straci pracę, bo już wiadomo, że nie ze wszystkimi zarząd chce podpisywać nowe umowy. Chodzi m.in. o trzy osoby, które od dłuższego czasu są na zwolnieniach lekarskich. Przez co, jak twierdzi Królikowski, sparaliżowały funkcjonowanie spółki.

- Nie chcę jednak przesądzać, jak wyzdrowieją, dostaną szansę - zapewnia prezes. W łódzkim biurze zostało 45 pracowników. Wcześniej odeszło siedem osób, a dwie zostały zwolnione. Wstępnie do Warszawy chce się przenieść dziesięć. Pozostałym Centralwings ma pomóc w znalezieniu innych posad w Łodzi. Przedłużono też okresy wypowiedzenia: z dwóch tygodni do miesiąca. To wynegocjowały związki zawodowe.

- Chcieliśmy więcej, ale dobrze, że chociaż tyle - mówi Agnieszka Kudła, rzecznik związkowców. - Przenosiny były przesądzone już w lipcu. Nie było sensu się upierać. Cieszę się, że ludzie z dnia na dzień nie zostaną bez środków do życia. Większość zatrudnionych w Centralwings jest na kontraktach, stąd tak ważne było wydłużenie czasu wypowiedzenia. A co dostaną ci, którzy wyjadą do stolicy? "Atrakcyjne pakiety" zarządu obejmują pomoc przez trzy miesiące: oprócz pensji mają dostać około 2 tys. zł na urządzenie się w Warszawie. Później mogą negocjować nowe warunki umów o pracę.

Prezes Królikowski zapewnił, że Centralwings nadal będzie latał z Łodzi do Paryża i Rzymu. Przypomniał, że trwają negocjacje w sprawie dwóch kolejnych rejsów na Wyspy Brytyjskie. Jakie są szanse, że one ruszą? - Złożyliśmy ofertę, decyzja należy do szefów łódzkiego lotniska - mówił Królikowski.

Afera wokół Centralwings zaczęła się w lipcu. W tym samym dniu, kiedy z wielką pompą otwierano nową siedzibę, zwolniono z pracy pełnomocnika zarządu ds. negocjacji z portami lotniczymi i szefa sprzedaży. Pozostałych, zajmujących się marketingiem i PR, odsunięto od pracy, są na zaległych urlopach. Zanim w firmie rozpoczął się audyt, zarząd poinformował, że zwolnieni pracownicy wynoszą tajne dokumenty. Do siedziby spółki weszła policja, ale niczego niepokojącego nie znalazła. Pracownicy zarejestrowali związki zawodowe, by się bronić, bo wiedzieli, że ich los jest przesądzony.

Centralwings w liczbach
Samoloty Centralwings, spółki PLL LOT, latają z lotnisk regionalnych i stołecznego Okęcia, a oprócz rejsów m.in.: do Paryża, Rzymu, Dublina, Salonik, Centralwings wyspecjalizował się w letnich czarterach. W ostatnim roku spółka przewiozła 1,5 mln pasażerów. Wartość firmy wycenia się na ok. 600 mln zł. Centralwings zatrudnia 386 osób, z czego 261 to personel pokładowy. Spółka od początku przynosi straty, miniony rok zamknęła wynikiem ujemnym - 68,7 mln zł, według prognoz w tym miała zmniejszyć zadłużenie do 30,8 mln zł. Od początku firma istniała w Łodzi i Warszawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.