Facebook Google+ Twitter

Ceny idą w górę. Rzeczy niezbędne zdrożeją najbardziej

Jak prognozują eksperci, w 2011 r. zdrożeją rzeczy codziennego użytku - żywność, ubrania i oczywiście paliwo. Nie wzrosną natomiast ceny produktów z branży RTV, a mieszkania powinny potanieć.

Hipermarket / Fot. Albertyanks - Albert Jankowski, domena publiczna, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Poland._Gmina_Piaseczno_002.jpg W styczniu podwyższono VAT, ale to nie on jest powodem podwyżek cen - jego udział we wzroście szacuje się na maksymalnie 0,7 proc. Jednak ceny surowców są najwyższe od 20 lat. Dlaczego?

Jak w wypowiedzi dla serwisu Dziennik.pl stwierdził analityk A-Z Finanse Paweł Cymcyk, "po kryzysie inwestorzy i spekulanci zwietrzyli szansę na ożywienie w globalnej gospodarce i przystąpili do zakupów". Nie było to trudne - zachodnioeuropejskie banki centralne drukowały pieniądze, by walczyć z kryzysem, w Polsce szalały powodzie, w Rosji zaś susze i pożary. Efektem tych zjawisk są rekordowe ceny surowców, m.in. rolnych.

Żywność zdrożeje średnio o 5 proc. Im droższy surowiec, tym droższe produkty - podwyżki nie będą jednak wprost proporcjonalne. Koszty rozłożą się na producentów, dostawców oraz detalistów.

Najbardziej - bo aż o 20 proc. - zdrożeją wyroby pszenne. Ocenia się jednak, że chleb nie przekroczy ceny 5 zł. W drugiej połowie roku powinniśmy spodziewać się, że w istotny sposób zdrożeją mięso oraz cukier. Cena tego ostatniego osiągnie poziom najwyższy od 30 lat.

Podrożeją także ubrania - oprócz cukru rekordowe ceny osiąga także bawełna. W ciągu ostatniego roku zdrożała ona trzykrotnie i obecnie cena za tonę surowca wynosi 4,6 tys. dolarów. Do końca ceny ubrań wzrosną o kolejne 20-30 proc. Podwyżki cen najsilniej zaznaczą się w przypadku wyrobów z czystej bawełny - pościeli, ręczników i bielizny.

Podwyżki cen w branży AGD też są nieuniknione i mogą sięgać nawet 10 proc.

Żadną niespodzianką nie jest jednak wzrost cen paliw - baryłka ropy kosztuje 102-104 dolary. Eksperci uważają, że paliwa na stacjach mogą zdrożeć o 4-6 proc., ich średnia cena nie powinna jednak przekroczyć 5 zł za litr.

Nie wszystko jednak podrożeje - ceny mieszkań spadną o 2 proc., a produkty z branży RTV będzie można kupić z nawet 20 proc. upustem.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Marcin
  • Marcin
  • 18.02.2011 14:12

zastanawia tylko fakt jak głęboko jeszcze sięgną ludziom do kieszeni.
rosnące bezrobocie, brak perspektyw na normalną pracę.
a na dodatek, te "reformy" łatające dziurę, ciekaw jestem jak będziemy wypracowywać dochód z tego finansowego bagna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jakub Zdychaj
  • Jakub Zdychaj
  • 18.02.2011 05:42

Myślę, ze to już bliski koniec tych "potężnych umysłów ekonomicznych"????? W tym kraju już nie ma co sprzedawać więc deficyt będzie coraz większy i to nie ostatnie podwyżki.Gdy za komunistów ceny wzrosły o 5-10gr,te potasowane ekipy rządzące,byłe i obecne, robiły rewolucję.Pokazaliście swoją mądrość.SOCJALISTOM do pięt nie dorastacie.Za pomocą ,zmjeniających się ekip i ich móżdżków,ZACHÓD usunął konkurencję .Oni robią pieniądze,a my klepiemy biedę to zachód teraz będzie dyktował ceny.Argumentując podwyżki cen ,wciska się nam bajeczki ,że deszczyk papadał no i rzeczka wylała,albo słoneczko za długo świeciło (w Rosji i las się spalił)W .Chinach ,też pada DESZCZYK , duuużo wody(monsuny)jest czołówką gospodarczą i uprawiają ryż to nasz Rząd niech nakaże t y ż uprawiać ryż.Choćby Izrael ,duuużo słońca bo to Afryka,rosną tam pomarańcze i papryka ,a u nas dzika Aryka i niewolnicy. ... i nie wódż nas na pokuszenie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
stanley
  • stanley
  • 17.02.2011 19:15

to jest polityka wszystko sprzedac dobry gospodarz kupuje ale nasi obecni gospodarze sprzedaja bo niepotrzebne to w jakim celu walczyli nasi dziadkowie . zeby mieli co sprzedac za 30 srebrnikow ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przebywający w środę z wizytą w Polsce komisarz ds. gospodarczo - walutowych Olli Rehn domagał się od rządu Tuska obniżenie deficytu budżetowego z 7,9 procent do 3 procent PKB do końca 2012 roku. Komisarz wyznaczył ministrowi finansów Rostkowskiemu termin przedstawienia planu reform aby obniżyć deficyt.

Rzecznik rządu Paweł Gras na konferencji prasowej powiedział dziennikarzom że Polski specjalnie nie potrzeba namawiać do ograniczeń i "zaciskania pasa". Do tej pory rząd nie podejmował zmian w gospodarce obawiając się spadku poparcia społecznego teraz wiele zaniechań skumulowało się i należy spodziewać się następnych podwyżek podatków co przełoży się na kolejny wzrost cen.

"Tusk zastał Polskę odbudowaną a zostawia zrujnowaną". Niebawem poparcie dla partii Tuska spadnie lecz nie będzie to koniec tej partii przyczają się gdzieś na obrzeżach polityki czekając jak ich następcy odbudują to co zostało zrujnowane. Międzyczasie zmienią nazwę partii i w przyszłości powrócą bo Polska bogata to łakomy kąsek dla "hien"

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nie wszystko jednak podrożeje - ceny mieszkań spadną o 2 proc., a produkty z branży RTV będzie można kupić z nawet 20 proc. upustem."

To że ceny na towary z branży RTV i mieszkań spadają świadczy o zubożeniu Polaków pod rządami Tuska. Nie stać Nas na zakup tych produktów stąd spadek cen kupujemy tylko niezbędne produkty do życia a wiec żywność. Tak wysokie podwyżki trudno usprawiedliwić kryzysem.Szczególnie niebezpiecznym może okazać się "zastój" na rynku mieszkaniowym co dla branży budowlanej będzie katastrofą i pociągnie za sobą bankructwa oraz masowe zwolnienia.W przyszłości okaże się że materiały budowlane musimy importować z zagranicy bo nieudolny rząd Tuska nie radzi sobie z gospodarką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.