Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

133630 miejsce

Cenzura piosenek

3 marca, w środę, był międzynarodowy Dzień Wolności Muzyki - ogłoszony przez międzynarodową organizację Freemuse. Ofiarą cenzury padają wszystkie gatunki muzyczne, od heavy metalu począwszy, na tradycyjnych pieśniach kończąc.

Freemuse - pozarządowa organizacja, broniąca wolności ekspresji w muzyce - w minionym roku odnotowała około sto przypadków prześladowań. Na liście ocenzurowanych wykonawców jak i kompozytorów jest na dzień dzisiejszy ponad 230 nazwisk twórców z całego świata.
W Chinach czy Kambodży poniektóre utwory usuwane są pod pretekstem ochrony poblicznej moralności, czy kultury narodowej. Na Kubie i w niektórych krajach afrykańskich chodzi przede wszystkim o tłumienie władzy. Cenzurze podawana jest także muzyka, kojarzona z ruchami separatystycznymi i niepodległościowymi.

Najtrudniejsza sytuacja panuje w krajach ismalskich, gdzie za cenzurą przemawa religia. W Iranie kobiety moga występować tylko i wyłącznie przed kobiecą publicznością, zakazane są natomiast występy przed mieszaną widownią. Mohsen Namjoo nazywany "irańskim Bobem Dylanem" został w ubiegłym roku skazany na pięć lat więzienia za "obraźliwe i szydercze wykonywanie wersów z Koranu z towarzyszeniem muzyki". Uniknął kary, bo mieszkał w Wiedniu. Muzyk oskarżony został przez islamskiego duchownego, który znalazł nagrania Namjoo w internecie.

Nagonka na muzykę trwa również w północno zachodnim Pakistanie, w dolinie Swat. Przywódca radykalnego odłamu islamu, trzy lata temu ogłosił fatwę przeciw muzyce, tańcowi i poezji. W ciągu ostatnich lat podłożono ładunki wybuchowe w ponad 800 sklepach muzycznych. W obawie przed atakami setki artystów uciekły do innych części Pakistanu. Strach spowodowany był najpewniej zamachem z 2008 roku - talibowie ostrzelali samochód pasztuńskiego pieśniarza Sardara Yousafzaiego, zginął jeden z muzyków.

W zachodnich demokracjach muzyka również jest cenzurowana. W ubiegłym roku, w ostatniej chwili organizatorzy festiwalu Francofolies w La Rochelle wycofali występ francuskiego rapera Orelsana, pod groźbą wycofania publicznych dotacji na festiwal, jeśli artysta wystąpi. W lipcu ubiegłego roku nowy album Orelsana został wycofany z publicznych bibliotek, a sam raper uważany jest za szowinistę i mizogina.

Cenzura w krajach europejskich przybiera coraz bardziej wyrafinowane formy. Władze wywierają presję na artystów za pomocą przepisów administracyjnych bądź groźby procesu sądowego. Nie ma już czarnych list i zakazów.

"Władza już nie musi zakazywać, chodzi o to, że dziesięć show telewizyjnych, w których występowałem, już nie istnieje, a pięć stacji radiowych, które puszczały moją muzykę, zmieniło format. To aksamitna cenzura." - mówi lider zespołu "Telewizor" z Petersburga.

Z okazji Dnia Wolności Muzyki w wielu krajach na świecie odbędą się koncerty "zakazanych" zespołów i artystów, ponadto zostanie wydany album zawierający ich nagrania.

Źródło: www.wyborcza.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Interesujące :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.