Facebook Google+ Twitter

"Cesarka" na życzenie. Czy kobieta ma prawo do decyzji?

Czy nielegalnie opłacone cesarskie cięcia to już powszechny trend? Dlaczego kobiety, które często mają wskazania do operacyjnych porodów, muszą rodzić siłami natury? Dlaczego przywilej wyboru mają tylko zamożniejsze pacjentki?

W dzisiejszych czasach kwitnie interes prywatnych ginekologów, którzy za stosowną opłatą wypisują "legalne" wskazania do wykonania cesarskiego cięcia.

Operacja na życzenie prawie zawsze wykonywana jest w szpitalu publicznym, gdzie akurat w tym dniu pełni dyżur lekarz prowadzący ciążę pacjentki, od której przyjął "wynagrodzenie".

Gdzie jest sprawiedliwość? Przecież pieniądze wcale nie zostają przeznaczone na potrzeby szpitala, czy na pokrycie kosztów operacji.

Dlaczego zatem wiele kobiet musi wiele godzin cierpieć na porodówkach, nie mogąc urodzić swojego dziecka? Przecież w przypadku wielu porodów dochodzi do komplikacji!

Dopiero gdy życie matki lub dziecka stoi pod znakiem zapytania, lekarze decydują się na cięcie. Niestety w wielu przypadkach jest to spóźniona reakcja - bardzo przykra w skutkach. Dzieci często rodzą się bowiem niedotlenione, co jest przyczyną niepełnosprawności na całe życie. Później toczą się latami sprawy wytoczone przeciwko popełnionym błędom lekarskim. Ale cóż znaczy odszkodowanie wobec takiej tragedii?

Historia znajomej, która przez cały okres ciąży na wizytę chodziła do prywatnego gabinetu nadmieniając za każdym razem lekarzowi, że w jej rodzinie dochodziło do patologicznych w skutkach porodów. Jednak lekarz, jeśli nie otrzymał opłaty, żadnych decyzji nie podjął. Dlatego poród był wywoływany w 42 tyg. ciąży i trwał 13 godzin. Przez cały okres porodu rozwarcie nie następowało, chociaż skurcze były nie do wytrzymania. Dopiero kiedy w zapisie KTG pojawiły się deceleracje i wystąpiła tachykardia u płodu, lekarze zdecydowali się na szybką operację. Na szczęście synek miał "tylko" wzmożone napięcie mięśniowe, przez które musiał być dwa lata rehabilitowany.

To jednak nie koniec historii tej młodej mamy. Kiedy po czterech latach znów zaszła w ciążę ponownie odwiedziła swojego ginekologa. Już na pierwszej wizycie przekazała swoje obawy, co do naturalnego rozwiązania. Powtórzyła także diagnozę szpitalnego lekarza, który stwierdził, że budowa jej narządów wskazuje na niepodatność organizmu do rodzenia siłami natury.

Dopiero po 36 tyg. dziewczyna znów spytała czy ma szansę na cesarskie cięcie. Lekarz owszem był bardzo chętny, jednak u niego taka "impreza" to wydatek 3 tysięcy złotych. Tłumaczył, że już wcześniej zarezerwowane jest miejsce w szpitalu i w zależności od wolnego terminu operacji zostanie wykonane cięcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Pani Joanno,może ja i moje znajome miały pecha i nie spotkałyśmy lekarza bezinteresownego z tzw"powołaniem";)Ale jak żyję(a żyję dość długo)nie słyszałam i nie widziałam aby lekarz za takie usługi nie brał kasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anno cieszę się, że rozumie Pani ten przykry dla kobiet w skutkach problem. W innym mieście "impreza" niestety miała kosztować 3 tyś. Obecność przy porodzie naturalnym plus "zzo" - 1500zł

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pani opisana w artykule to wyjątek a ginekolog powinien trafić do prokuratora"-nie byłoby komu pracować żeby tak prokuratura zajęła się wszystkimi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W każdym mieście jest cesarka na życzenie;)Pani opisana w artykule nie jest wyjątkiem,a raczej codziennością.Ciąża ,poród,połóg to świetny interes i duże pieniążki.W naszym szpitalu(i okolicznych)poród kosztuje ok 1tys,czy jest cesarka ,czy nie ,płacisz tysiąc i sam ordynator stoi nad Tobą .Oczywiście przez cały okres ciąży najlepiej prywatnie konsultować się z lekarzem który przyjmie na oddział w każdej chwili.
Są oczywiście oddani lekarze i położne,ale kobiety w ciąży boją się ryzykować i wierzyć w dobre serducho lekarza,więc płacą ,płacą ,płacą i oczekują spełnienia swoich życzeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne,że nie można mierzyć wszystkich tą samą miarą!!Naprawdę są lekarze z powołania!Są również cudowne położne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miasto niech zostanie nie znane. Nie to jest najważniejsze. A interes cesarek na życzenie kwitnie w każdym mieście. To już taka moda chyba nastała. Młode dziewczyny często tylko z powodów naśladownictwa swoich koleżanek decyduje się na cięcie
Szkoda, że tak jak Pani pisze nie są one dostatecznie poinformowane o wielu powikłaniach operacyjnych. Co gorsza godzą się na rozwiązanie już w 37-38 tyg. ciąży nie wiedząc, że wywołanie porodu przez cesarskie cięcie w tak wcześniejszym terminie grozi zatrzymaniem oddechu u noworodka co prowadzi do jego zgonu.
Ale tak jak Pani wyżej zasugerowała to oczywiście nie jeden lekarz otrzymuje pieniążki. Razem się odpowiednio tą kwotą dzielą. Podobnie w przypadkach obecności lekarza przy porodzie naturalnym - jedna opłata, jednak podlega ona podziałowi m.in za podanie znieczulenia zewnątrz oponowego kasa należy się anestezjologowi. I tak na pewno jest wszędzie. Wystarczy przeszukać fora internetowe tam aż się roi od takich wiadomości. Także warto poczytać opinie o co niektórych lekarzach. Wszystko idealnie się potwierdzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 04.06.2011 22:06

@ KONSULTANT Osuch . Nie ma nic bardziej absurdalnego jak robienie cesarki li tylko jak zagrożone życie matki lub noworodka. Poród w życiu kobiety to fizjologia..Pani opisana w artykule to wyjątek a ginekolog powinien trafić do prokuratora. Artykuł krzywdzący wielu oddanych lekarzy i położnych,

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela
  • ela
  • 04.06.2011 21:34

Bardzo bym chciała wiedzieć w jakim mieście to było ? Nie ma coś takiego jak cesarka na życzenie. Tego nie robi jeden lekarz ginekolg [ który bierze pieniądze?] To jest zespół 5-6 osób i co ? dzieli się ? Cesarka to nie zbieg kosmetyczny. Też występuje zagrożenie różnych powikłań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasne, że mogła zmienić lekarza jednak cały czas zgubnie wierzyła, ze jeśli drugą ciążę poprowadzi ten sam ginekolog to sytuacja z poprzedniego porodu się nie powtórzy.
Liczyła, że lekarz zna już jej historię i nie będzie problemów ze skierowaniem na cesarskie cięcie.
Niestety wiara w tym przypadku nie uczyniła cudu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Co do historii koleżanki, to powinna była zdecydować się na lepszego lekarza. Przecież miała prawo do takiej decyzji."-dobre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.