Facebook Google+ Twitter

Challenge Cup: AZS Częstochowa wygrał pierwszy mecz finałowy z Politechniką!

We wtorek od godziny 20.30, AZS Politechnika Warszawska w Arenie Ursynów podejmowała zespół Tytana AZS-u Częstochowa. Pomimo ogromnej woli walki po stronie gospodarzy, 3:1 wygrał - bardzo dobrze dysponowany tego dnia - zespół spod Jasnej Góry.

Przed meczem:


Politechnika Warszawska podejmie AZS Częstochowa w pierwszym finałowym starciu Challenge Cup / Fot. Gabriela RosiakTrzydzieści cztery lata kibice siatkówki czekali na ponowny triumf polskiego klubu w europejskich rozgrywkach. Dziś śmiało można powiedzieć, że się doczekali, mimo że decydujące spotkania dopiero przed nami. W finale Challenge Cup nie weźmie udziału jedna z polskich drużyn, a dwie! Polsko-polski finał, to niewątpliwie historyczna chwila, którą zafundowali nam siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej i Tytana AZS Częstochowy.

Niespodzianką w drodze po puchar Challenge Cup jest zespół stołecznego klubu. Sezon 2011/12 na międzynarodowych parkietach jest dla warszawiaków debiutem. Bardzo udanym debiutem. – Nie spodziewaliśmy się tego. Chcieliśmy zajść jak najdalej, udawało się to z meczu na mecz, graliśmy coraz lepiej, coraz konsekwentniej i nagrodą tego jest finał – mówił dla PlusLigi TV atakujący Politechniki Paweł Mikołajczak. „Inżynierowie” rozpoczęli od rywalizacji z Mietałłurg Żłobin (Białoruś), następnie zdeklasowali chorwacką drużynę Mladost Marina Kastela.

Pierwszym naprawdę groźnym rywalem dla podopiecznych Radosława Panasa okazało się rosyjskie Dinamo Krasnodar. Opór stawiał też ukraiński Lokomotiv Charków, grający rosyjskiej Superlidze. Awans do finału Polacy wywalczyli w starciu z Tomisem Konstanca z Rumuni. AZS Politechnika Warszawska jest gospodarzem pierwszego finałowego spotkania, które odbędzie się na Arenie Ursynów. – W Arenie na co dzień trenujemy i czujemy się jak w domu – komentował w Przeglądzie Sportowym Panas, który z pewnością liczy także na atut własnej hali i kibiców. Najważniejsze jest chyba jednak to, że w składzie pierwszych finalistów nikt nie zmaga się z problemami zdrowotnymi. Ponadto dwójka zawodników z „Polibudy” znalazła uznanie w oczach samego selekcjonera reprezentacji Polski. Andrea Anastasi powołał do szerokiej kadry Wojciecha Żalińskiego i Damiana Wojtaszka.

 / Fot. PAP/Leszek SzymańskiZdecydowanie więcej doświadczenia w walce o europejski puchar mają siatkarze AZS-u Częstochowa. Drużyna spod Jasnej Góry o sukces stara się od przeszło dwudziestu lat. Próbę zdobycia złota podejmowali także w czasie, gdy ich trenerem był Radosław Panas. W tym sezonie na swojej drodze po puchar Challenge spotkali się z portugalskim AJF Bastardo, następnie z Unicają Almería (Hiszpania) i Rennes Volley (Francja). Dwa ostatnie zespoły zmuszały podopiecznych Marka Kardosa do rozegrania „złotego seta”, rozstrzygającego o przyznaniu przepustki do kolejnej rundy. O awans do finału, w którym czekała już Politechnika Warszawska, częstochowianie walczy li z belgijskim Prefaxis Menen. Klubowi przypadła organizacja drugiego i zarazem decydującego starcia w Challenge Cup (sobota, 31 marca).

AZS Politechnika Warszawa - AZS Częstochowa. Zapis relacji NA ŻYWO znajduje się na następnej stronie:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.