Facebook Google+ Twitter

Champions League. FC Barcelona spotka się dziś z Manchesterem United

28 maja O 20.45 na nowym Wembley w finale Champions League zagrają ze sobą FC Barcelona i Manchester United. Diabły pragną zemsty za porażkę sprzed 2 lat w Rzymie, czego Duma jest w pełni świadoma i wie, że mecz nie będzie łatwy. I słusznie...

Wikipedia podaje, że diabeł, to wg Biblii "upadłe stworzenie duchowe, które sprzeciwiło się Bogu. Nie jest jednak równy Bogu, gdyż został przez Niego stworzony. Nie należy więc traktować go jako "złego Boga""

No i generalnie wszystkie elementy pasują. "Czerwone diabły" są ostatnio upadłe, a w zasadzie upadł gracz-symbol, Ryan Giggs, o którego zdradzie tuż przed finałem mówi się bardzo dużo, a nawet za dużo. Barcelonę wielu ludzi sakralizuje, tak więc niech będzie "bogiem", któremu się sprzeciwiono.

Manchester ostatni raz sprzeciwił się 2 sezony temu, jednak został za to skarcony bramkami nieobecnego już w Katalonii Eto'o i będącego obecnie w świetnej formie Messiego, bez którego "Barca" traci bardzo dużo. Wiemy jednak, że Manchester potrafi w piłkę grać całkiem nieźle, więc nie jest "złym bogiem".

Dzisiejszy finał będzie ostatnim meczem w karierze ostatniego z "diabłów", Edwina van der Sara, który będzie musiał zatrzymać "bogów" futbolu, i nie jest to zadanie niewykonalne dla tak doświadczonego gracza.

Porażka w Rzymie z pewnością bolała graczy United, którzy teraz pragną rewanżu. A czy może być coś gorszego od pałającego żądzą zemsty diabła...? Tak więc, drżyj Katalonio, bo "Diabły" są w stanie urazić Twoją "Dumę"!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.