Facebook Google+ Twitter

Chaos ogarnia Włochy. 92 ofiary trzęsienia ziemi

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-04-06 07:06

Według najnowszych doniesień, w trzęsieniu ziemi w Abruzji w środkowych Włoszech zginęły 92 osoby. Taką liczbę podaje włoska telewizja Rainews 24, powołując się na służby ratownicze. Wśród nich nie ma Polaków. Premier Silvio Berlusconi podpisał dekret, wprowadzający stan klęski żywiołowej w całym kraju. Szef włoskiej obrony cywilnej Guido Bertolaso, nazwał nocne trzęsienie ziemi największą tragedią we Włoszech w XXI wieku.

 / Fot. PAP LATTANZIOW L'Aquila panuje chaos. Na ulicy wciąż przebywają osoby, którym tej nocy udało się wybiec z walących się domów, ale także ranni, dla których nie ma miejsca w jedynym tamtejszym szpitalu. Pojawiły się także głosy, że pod gołym niebem pozostawiono kilka śmiertelnych ofiar. Ludziom, którzy pozostali bez dachu nad głową, obiecano zorganizowanie noclegu, ale wciąż muszą koczować na ulicach. Nastój panujący w mieście pogarszają nieustające wstrząsy wtórne oraz świadomość, że pod gruzami są jeszcze ludzie.

Szef rządu zdecydował się odłożyć dwudniową wizytę roboczą w Moskwie, którą miał dziś rozpocząć i pojechać w region, zniszczony przez żywioł. Berlusconi zgadza się z szefem obrony cywilnej, że trzęsienie ziemi w Abruzji to największa tragedia, jaka dotknęła Włochy w nowym tysiącleciu. Premier przypomniał, że duża część Półwyspu Apenińskiego, właśnie od Abruzji na południe, to tereny zagrożone aktywnością sejsmiczną.

Wstrząsy, który nastąpiły o godzinie 3.32, miały siłę 6,3 stopnia w skali Richtera. Odczuły je praktycznie całe Włochy. Jego epicentrum znajdowało się kilka kilometrów od stolicy regionu, miasta L'Aquila. Mieszkańcy natychmiast opuścili domy. Wiele osób wyjechało z miasta.
 / Fot. PAP/LATTANZIO

Polacy są bezpieczni
Konsul generalny w Rzymie Jerzy Adamczyk poinformował, że nie ma doniesień, by wśród ofiar byli Polacy. Jak dodał, konsulatowi udało się nawiązać kontakt ze studentami z Gdańska, którzy przebywali w mieście L'Aquila w ramach programu Erasmus. Jerzy Adamczyk zapewnił, że nic się im stało, stracili jednak swoje rzeczy - w tym dokumenty. Nawiązano także kontakt z polskimi księżmi, którzy mieszkają w regionie Abruzji. Duchowni zapewnili, że mieszkający tam Polacy są bezpieczni.

Jerzy Adamczyk wyjaśnił, że w obrębie Aguili nie działają telefony komórkowe ani stacjonarne. Dlatego też konsul udał się do zniszczonego miasta, by pomóc polskim obywatelom. Jednak, jak zaznaczył, nie wiadomo, czy uda mu się dojechać na miejsce, gdyż drogi są zablokowane. W miarę możliwości, konsulat przetransportuje polskich obywateli, którzy będą tego chcieli, do Rzymu. Stamtąd będą mogli bezpiecznie wrócić do kraju.

Tysiące rodzin bez dachu nad głową
L'Aquaila znajduje się około 90 km na północny-wschód od Rzymu. Z pierwszych doniesień wynika, że szczególnie ucierpiało stare średniowieczne śródmieście oraz okoliczne wioski. Wiadomo, że runęła część akademika, w którym spali studenci oraz kościół.

Według źródeł włoskich trzęsienie ziemi miało siłę 5,8 w skali Richtera. Według obserwatoriów amerykańskich aż 6,3. Szacuje się, że zniszczeniu uległo od 10 do 15 tysięcy domów. Oznacza to, że 40 do 55 tysięcy rodzin znalazło się bez dachu nad głową. W gruzach jest wiele miasteczek, leżących w promieniu 30 kilometrów od epicentrum.

L'Aquilę w ostatnich dniach nawiedził szereg wstrząsów o średniej sile. Zdaniem specjalistów nie zapowiadały jednak tego, co się stało tej nocy. Około północy ziemia zatrzęsła się w okolicy Rawenny. Według sejsmologów, siła wstrząsów wynosiła około 4,6 stopnia w skali Richtera.


Źródła:
IAR
TVN24.pl
JS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.