Facebook Google+ Twitter

Chaotyczna ,,Chaotyczna Anna"

Julio Medem nakręcił ciekawy film, egzaltowany i nieco ekstrawagancki. Opowieść o losach malarki to amalgamat potyczek bohaterki z miłością, doświadczeniem artyzmu, reinkarnacją, ale przede wszystkim z nieszczęściem fatalizmu.

 / Fot. Plakat reklamujący film21-letnia Hiszpanka Anna (grana przez Manuelę Velles) i jej ojciec to z pewnością bratnie dusze Andrzeja Stasiuka. Jednak w przeciwieństwie do pisarza nie postanowili zamieszkać w dzikich Bieszczadach, by uciec przed koszmarem cywilizacji, lecz w opuszczonej, nadmorskiej jaskini. Anna nie jest także prozaikiem, lecz malarką, która opuszcza jaskinię i ojca jaskiniowca, zwanego ,,Niedźwiedziem", by udać się do ośrodka dla młodych artystów, będącego własnością francuskiej mecenas sztuki.

Wizje nie z tego świata


Dziewczyna jako artystka nieco odstaje od przyjaciół, ponieważ doświadcza wizji i stanów lękowych związanych z jej poprzednimi wcieleniami. Wtedy nieco histeryzuje i najczęściej mdleje. Anna staje się obiektem uwielbienia, seksualnego i (pseudo?)naukowego, amerykańskiego specjalisty od hipnozy. Pomaga on młodej dziewczynie zrozumieć jej reakcje i lęki, implikowane przez doświadczenia z poprzednich żyć.

Chaos fabuły


O czym jest film? Przyznam, że do końca nie wiem. Na początku o miłości z wątkiem reinkarnacji. Potem o samej reinkarnacji. Na końcu zaś o fatalnym przeznaczeniu i próbie jego przezwyciężenia. I to wszystko z dodatkiem ,,chyba". Film często przeskakuje z wątku na wątek, muskając go jedynie i opisując wiele zagadnień, nie opisuje taka naprawdę żadnego. Wielka szkoda, że tragedia jednostki jest powodowana przez ezoterykę, a nie bezradność czy samotność w cierpieniu. Niezwykłe wizje i nadprzyrodzone fakty tworzą aurę z ,,Szóstego zmysłu" odbierając dziełu powagę, którą buduje na początku zagubiona i nie uwikłana w zwyczajowe myślenie artystka.

Mieszanka Lyncha i Almodovara


Podobać może się na pewno ciepło filmowej opowieści oraz elementy surrealizmu rodem z filmów Lyncha. Hiszpańska delikatność i mnóstwo nieskrępowanego erotyzmu, dodając dziełu specyficznego uroku, przypominają jednocześnie twórczość Almodovara. Wspomniany surrealizm był dla mnie często niejasny i choć odgadłem dlaczego postać, będąca w matni przeznaczenia, w jednej ze scen zaczyna się nagle obłąkańczo śmiać i robi kupę, tak kupę, na twarz amerykańskiego oficjela, to większości fabuły pozostaje dla mnie mocno zagmatwana. W swojej ograniczoności nie potrafiłem znaleźć klucza do wielu zagadkowych zachowań bohaterki. Nie licząc oczywiście klucza, jakim jest tytuł filmu. Bardzo przeszkadza połączenie surrealizmu z normalną akcja, które tworzy niespójną i całkowicie niejednorodną mieszaninę scen.

Mimo wszystko ciekawy


Dzieło Julio Medema nie jest arcydziełem kinematografii, ale to interesująca i oryginalnie opowiedziana historia. W dobie wręcz wulgarnie głupich komedii romantycznych i sensacyjnych strzelanin każdy film, który próbuje zmierzyć się w sposób oryginalny z interesującym tematem, wart jest obejrzenia i polecenia. Zatem, polecam ,,Chaotyczną Annę" i życzę miłych wrażeń przy oglądaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ciekawie napisana recenzja. (+)

Co do puenty, nie wiem, czy przynależność filmu do kina niszowego to wystarczający powód, by go obejrzeć. Mamy przecież dużo innych do wyboru, mniej "chaotycznych" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy opis;)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.