Facebook Google+ Twitter

30 miejsce

"Charlie i wielka szklana winda" - dalsze losy Charlie'ego

"Charlie i wielka szklana winda" to kontynuacja powieści "Charlie i fabryka czekolady" Roalda Dahla.

okładka / Fot. ZnakNa początku muszę się do czegoś przyznać, sceptycznie podchodziłam do filmu "Charlie i fabryka czekolady". Nie mogłam zrozumieć, dlaczego ludzie się nim zachwycają, być może bo gra w nim Johnny Depp. Nawet nie wiedziałam, że jest to ekranizacja powieści autora takich bestsellerów jak "Matylda" czy "Wiedźmy". Po tym odkryciu przeczytałam z ciekawości książkę. Okazała się świetna, jak inne jego książki. Potem zobaczyłam obie ekranizacje "Charliego i fabryki czekolady". I stwierdziłam, że niestety nie umywają się do książki. Za dużo zmian fabularnych, zupełnie niepotrzebnych. Nie zmienia to faktu, że po lekturze moja miłość do prozy Dahla się pogłębiła. Nie mogłam więc odmówić sobie przyjemności poznania "Charliego i wielkiej szklanej windy".

Głównym bohaterem jest Charlie, skromny chłopak pochodzący z biednej rodziny. Do niedawna mieszkał on z rodzicami i dziadkami w rozpadającym się domu i jadł codziennie kapuśniak. Uwielbiam on czekoladę, jednak na taki luksus mógł pozwolić sobie jedynie w urodziny. Jego los diametralnie się zmienił, gdy znalazł złoty kupon uprawniający do zwiedzenia fabryki czekolady pana Wonki.

Po wizycie w fabryce czekolady Charlie zostaje jej właścicielem. Właśnie ma przenieść się z całą rodziną do fabryki, którą od tej pory będzie ich domem. Niestety wielka szklana winda, którą podróżują, wymyka się spod kontroli i przenosi bohaterów na orbitę okołoziemską. I tu zaczyna się cała masa przedziwnych zdarzeń...

"Charlie i wielka szklana winda" to powieść dla dzieci, która pokazuje, że warto mieć marzenia. Niestety w życiu nic nie jest pewne. I tak szybko jak się coś zyskuje, tak szybko można to stracić. Dlatego trzeba doceniać, to co się ma.

Roald Dahl również tym razem piętnuje ludzkie przywary na przykładzie staruszków. Dziadkowie Charliego są zbyt łapczywi, chcą być młodzi, przez co o mało nie tracą życia. Jest to dobra nauczka - wszystko w nadmiarze szkodzi.

Autor wykreował postać pana Wonki, ekscentrycznego producenta czekolady, który ma zwariowane pomysły. Podróżowanie windą, nie tylko z góry na dół w środku budynku, lecz wykorzystywanie jej jak samolotu, a nawet statku kosmicznego, tabletki na młodość Wonka-Vita, tabletki na starość Vita-Wonk - to tylko kilka przykładów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.