Facebook Google+ Twitter

Chcą dopłaty za Kolendowicza

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-02-20 07:31

Komisja Odwoławcza przy Polskim Związku Piłki Nożnej przyznała rację ŁKS w sporze z Zagłębiem Lubin o Roberta Kolendowicza. Reprezentant Polski znów jest zawodnikiem łódzkiego klubu, chociaż formalnie został zawieszony na pół roku.

Na wczorajszym posiedzeniu w PZPN łódzki klub reprezentowali mecenas Agata Wantuch i rzecznik ŁKS Marcin Robert Kolendowicz (od lewej) / Dziennik ŁódzkiDurasik.
- Komisja odwoławcza wzięła pod uwagę, że zawodnik ma w umowie z ŁKS zapis, iż może odejść do innego klubu za określoną kwotę (250 tys. zł - przyp. DK), ale uznała, że nie doszło do formalnego rozwiązania kontraktu z naszym klubem - mówi Marcin Durasik.

Uchylona została tym samym decyzja Wydziału Gier, który wcześniej uznał, że po zapłaceniu 250 tys. zł zawodnik będzie mógł przejść do Zagłębia Lubin. Po tej decyzji Kolendowicz wyjechał do miedziowej stolicy kraju, a działacze z Lubina przelali pieniądze na konto ŁKS. Pomylili jednak stowarzyszenie ze spółką i łodzianie pieniądze zwrócili. Jednocześnie podobny błąd w prośbie o rozwiązanie kontraktu popełnił sam zawodnik. Oficjalne stanowisko Kolendowicza o tym, że chce zmienić barwy klubowe sprawiło, że działacze ŁKS zawiesili go na pół roku.

Sprawa jest nieco skomplikowana, ale kiedy nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że w tle pojawiają się pieniądze. W ŁKS wyceniano Kolendowicza, jako reprezentanta Polski, na 2 mln zł, nic więc dziwnego, że ćwierć miliona nie mogło zadowolić. Teraz nieoficjalnie mówi się, że milion pozwoli na osiągnięcie porozumienia.

Jedno jest pewne, że po poszukiwaniu nowego pracodawcy i konflikcie z Tomaszem Hajtą, Kolendowicz nie będzie grać w ŁKS. Z niewolnika nie ma pracownika. Łódzki klub może jednak otrzymać za kadrowicza więcej pieniędzy. Jeśli Zagłębie zrezygnuje z pomocnika, na pewno znajdzie się inny chętny klub.

Prezes Zagłębia Lubin Robert Pietryszyn twierdzi, że po decyzji komisji odwoławczej zamierza wystąpić o kasację do Sądu Najwyższego.

Dziś także do Łodzi wraca Litwin Marius Kizys. Pomocnik zostanie wypożyczony do ŁKS na pół roku. Dwuipółletni kontrakt podpisze też Serb Miroslav Opsenica. Wczoraj zawodnik pojechał do swego kraju po wszelkie niezbędne dokumenty. Testowany w ŁKS Sebastian Iwanicki dostanie jeszcze jedną szansę. W środę o godz. 13 zespół trenera Marka Chojnackiego zagra z Kmitą Zabierzów.

D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak kilkaset lat po zniesieniu niewolnictwa można handlować ludźmi? Że chcą tego? To w wielu zabronionych prawem sprawach także chcą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.