Facebook Google+ Twitter

Chcą pracować w kraju. Polacy wracają z zarobkowej emigracji

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-06-15 11:08

Wracają! Z ponad pół miliona Polaków, którzy w ciągu trzech lat wyemigrowało do pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii wróciło już prawie 40 tysięcy. O stanowiska w Polsce pytają dziś głównie inżynierowie, konstruktorzy, informatycy, programiści i finansiści. Ale zdarzają się też kelnerzy i majstrzy budowlani. Jednym słowem specjaliści i fachowcy, który trzy lata temu jako pierwsi ruszyli za granicę za chlebem. Teraz jako pierwsi wracają.

Polacy chcą pracować w kraju / Fot. Prokuska KatarzynaJednym z powracających jest Adam Płocieniak 27-letni architekt, który trzy lata temu wyjechał z żoną Katarzyną, absolwentką SGH. Początki mieli trudne. Andrzej dorywczo pracował w biurze architektonicznym. Katarzyna jednego dnia sprzedawała telefony komórkowe na ulicy, innego zmywała naczynia w pubie. Wieczorami chodziła na bezpłatny kurs angielskiego i wysyłała CV do banków i firm ubezpieczeniowych. Przełom nastąpił po półtora roku, kiedy na jej podanie odpowiedziała jedna z renomowanych londyńskich firm ubezpieczeniowych, a Adam dostał pracę w dużym biurze projektów. Dziś Płocieniakowie uchodzą wśród znajomych za ludzi sukcesu. Zarabiają łącznie równowartość 40 tys. zł, kupili nawet na kredyt dwupokojowe mieszkanie w Londynie i samochód. Dlaczego więc zdecydowali się wrócić do Polski?

- Nie czujemy się tu u siebie - mówi Katarzyna. - Tęsknimy za przyjaciółmi, rodziną. Wolimy zarobić trochę mniej, ale żyć wśród bliskich. Ale Płocieniakowie nie porzuciliby swojego dostatniego londyńskiego życia, gdyby nie pewność, że w Polsce czeka na nich dobra praca.

Finansiści i architekci, informatycy, inżynierowie i handlowcy są obecnie gorącym towarem na rynku pracy. Biją się o nich firmy, które korzystając z dobrej koniunktury gospodarczej, zwiększają produkcję i sprzedaż. Popyt na specjalistów nakręcają zwłaszcza zagraniczne firmy takie jak Dell, Sharp, LG Philips czy TRW, które tylko w ubiegłym roku zainwestowały w Polsce ponad 14 mld dolarów. Dla nich specjaliści ze stażem w fabrykach w Birmingham czy Manchesterze i dobrą znajomością angielskiego to cenny nabytek.

Katarzyna i Adam Płocieniakowie nie liczą na 40 tys. zł miesięcznie netto. Byliby zadowoleni, gdyby udało im się zarobić łącznie 20 tys. To realne, bo dziś projektant z uprawnieniami w renomowanej pracowni dostaje ok. 10 tys. zł brutto. - To dwa razy mniej niż zarabiałem w Londynie, ale koszty życia są w Polsce dwa razy niższe - mówi Adam.

W powracającej fali nie ma jeszcze niewykwalifikowanych robotników budowlanych, sprzątaczek czy pielęgniarek, które za granicą zarabiają 5-6 razy więcej niż w Polsce. Jednak niewykluczone, że gdy dla nich pojawią się oferty pracy w Polsce wielu z nich wróci. Nawet jeśli dostaną trochę mniej.

Marta Biernacka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ach ta propaganda sukcesu! Czekam na oferte pracy w Polsce rownie atrakcyjna jak tu, w Londynie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.