Podczas budowy hali wielofunkcyjnej w Łodzi doszło do niegospodarności i innych przestępstw - uznała komisja łódzkiej Rady Miejskiej. Radni liczą, że prezydent Jerzy Kropiwnicki i jego zastępca Włodzimierz Tomaszewski doniosą teraz sami na siebie do prokuratury.
Władysław Skwarka (LiD), szef komisji, wymienia główne grzechy, których miały dopuścić się władze miasta: gmina wydała 2,9 mln zł na odbudowę boiska treningowego ŁKS z pieniędzy przeznaczonych na budowę hali. Umowę z wykonawcą magistrat podpisał, nie mając zabezpieczenia środków w budżecie miasta. To przestępstwo. Z kolei rozwiązanie umowy z dotychczasowym wykonawcą hali, konsorcjum Varitex-Mostostal, było niegospodarne. Zawarte w lipcu porozumienie pozwala bowiem wykonawcom domagać się przed sądem 13 mln zł dodatkowego wynagrodzenia za wykonane prace. - Podpisując porozumienie władze miasta same podłożyły głowę pod topór - uważa Skwarka.Zobacz także:
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)