Facebook Google+ Twitter

Chcę budzić i inspirować - mówi Fola, wschodząca gwiazda r'n'pop

O uczestnictwie w X Factor, o jego najnowszym projekcie "Go", o tym co chce zdziałać na scenie muzycznej i o paru innych ciekawych rzeczach rozmawiam z Folą, wschodzącą gwiazdą r'n'b i pop (co pozwoliłem sobie nazwać r'n'popem).

 / Fot. Okładka płyty Piotr Balkus:Nie wiedziałem że kilka lat temu byłeś uczestnikiem programu X Factor i nawet zaszedłeś daleko.
Fola:Tak, to był ważny etap w moim życiu, no i początek mojej muzycznej kariery. Wcześniej jako 12-latek śpiewałem i występowałem w swojej okolicy, ale zdecydowałem że spróbuję sił w tym słynnym programie i może uda się zdziałać coś profesjonalnie. I udało się. To był strzał w dziesiątkę! Cieszyłem się z każdej chwili tam spędzonej. I bootcamp [runda gdzie pozostaje 32 najlepszych uczestników - przyp P.B.] to była niezła zabawa.

Kontynuujesz swoje zainteresowanie X Factor. Widziałem że na Twitterze oceniasz tegoroczne występy na bieżąco. Z tego co wiem Misha B jest twoim faworytem... Zresztą moim też. [Misha B - czarnoskóra finalistka tegorocznego X Factor w Wielkiej Brytanii, nazwana przez jurorów nową królową urban music]
Tak, mogę powiedzieć że ona jest tą osobą, z której zwycięstwa bym się cieszył. Nie wszyscy wiedzą że mieszkałem w tym samym mieście co Misha [Manchester - przyp. P.B.] i to nawet długo, bo prawie dwa lata. W ciągu tego czasu śpiewałem w kościelnym chórze, gdzie Misha też śpiewała. Poza tym chodziliśmy do tego samego kościoła. Pierwszy raz spotkałem ją jeszcze przed X Factor, na jakichś przesłuchaniach do talent show. I już wtedy widziałem że ona ma to coś. Więc - tak. Widzę ją jako zwyciężczynię. Ale uwielbiam też inną grupę z tego programu - The Risk.

Ja za nimi nie przepadam. Ale wróćmy do ciebie. W listopadzie ukaże się twój album pt. "Go"...
Tak. "Go" to mój pierwszy muzyczny projekt w ogóle. To jest rzecz z gatunku r'n'b i pop, która opowiada o miłości, niezależności, indywidualizmie i o dobrej zabawie. Te piosenki powstały po to by podnieść ludzi na duchu, obudzić ich i zainspirować. Wierzę mocno w to, że będą one w stanie wpłynąć na życie słuchaczy.

Powiedziałeś, że mieszkałeś w Manchesterze. Ale teraz mieszkasz w Londynie...
- Tak, urodziłem się i dorosłem w południowo-wschodnim Londynie.

"Disturbing London..." ["dołujący Londyn..." - początek słynnej linijki z piosenki "Pass Out" popularnego rapera Tinie Tempah]
Tak, jesteśmy "disturbing"... (śmiech) [tutaj użyte w znaczeniu: "jesteśmy udani", "niezłe z nas aparaty" - przyp. PB] Londyn to fajne miejsce do życia, miasto pełne utalentowanych ludzi, więc Tinie wiedział dokładnie o czym mówi.

Ale jak w tym tłumie utalentowanych zespołów, artystów ludzie odnajdą właśnie ciebie?
Myślę, że na rynku muzycznym, przynajmniej w Wielkiej Brytanii, jest miejsce dla każdego, kto będzie robił swoje i uprawiał swoją działkę. Myślę, że ludzie dotrą do mnie, bo moja muzyka opowiada o ich przeżyciach, jest bardzo uniwersalna w przekazie i w brzmieniu. I nie trzeba jej rozgryzać. Jeśli chcesz się zabawić, włącz Folę. Jeśli chce ci się płakać, włącz Folę. Jeśli potrzebujesz czegoś co cię obudzi nie tylko z łóżka i postawi na równe nogi, posłuchaj Foli. To jest właśnie piękno mojej muzyki. Poza tym mocno wierzę w to, że Bóg obdarzył mnie wyjątkowym talentem, który zamierzam ciągle udoskonalać i poprzez muzykę dzielić się swoim życiem z innymi i propagować idee w które wierzę.

Jakie to idee?
Na pewno miłość. Poza tym chciałbym inspirować ludzi, swoją muzyką i swoim głosem bawić, ale i zmieniać ich życie na lepsze. Myślę, że właśnie po to jestem tu gdzie jestem. Mam nadzieję że będę miał coraz więcej słuchaczy, którzy będą chcieli zobaczyć jak się rozwijam, bo to dopiero początek drogi.

Masz zamiar zawojować stacje muzyczne?
Mam nadzieję, że będzie można zobaczyć moje teledyski w telewizji. Niedawno pojawiłem się gościnnie u DDarka w piosence "Star", której całkiem nieźle idzie i telewizja ją lubi. Więc prawdopodobnie będzie więcej klipów i będziemy w telewizji często.

A jakieś piosenki, które cię ostatnio "zawojowały"?
Jest taka piosenkarka w Londynie, nazywa się Angel i jej piosenka "Ride Out" jest prawdopodobnie moją ulubioną w tej chwili. Także kawałek Labrintha z Tinie Tempah "Earthquake". Wymiata!!! Uwielbiam ją!

Jakieś końcowa sugestia do twoich fanów w Anglii i do potencjalnych sympatyków w Polsce?
Przede wszystkim miłość dla wszystkich. I nie zapomnijcie ściągnąć mój mixtape "Go" z mojej strony www.officialfola.com.

Nie zapomnę. Masz moje słowo.
Świetnie!

Dzięki za rozmowę i mam nadzieję że zobaczymy się wkrótce przez ekran telewizyjny.
Ha ha. Też mam taką nadzieję.

Więcej o Foli i o jego muzyce na www.officialfola.com, a muzyka do posłuchania na www.soundcloud.com/officialfola I pamiętajcie - ściągnijcie jego mixtape, gdy tylko się ukaże. A na podanej wyżej stronie można razem z elektronicznym zegarem odliczać czas do pojawienia się jego płyty. Zerknijcie.

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.