Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

90871 miejsce

"Chcę iść dalej" - wywiad z Martą Nieradkiewicz

Gdy pierwszy raz zdawała do łódzkiej filmówki, nie mówiła "r". Niebawem do kin wejdzie film "Płynące wieżowce", za rolę w którym wyróżniono ją na festiwalu w Gdyni. Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" była Marta Nieradkiewicz.

Aktorka Marta Nieradkiewicz gościła w redakcji W24 / Fot. Jacek MarczukGdy po maturze zdecydowała się zdawać po raz pierwszy do łódzkiej filmówki, nie wymawiała "r", jednak wydawało jej się, że szkoła jest po to, by ją tego nauczyć i nie będzie to żadnym problemem na egzaminach. "Osoba, która mnie wtedy przygotowywała do egzaminów wytłumaczyła mi, że z taką wadą wymowy się nie dostanę i wpadłyśmy na genialny pomysł, żeby wszystkie wyrazy z "r" wyrzucić z tekstu" - wspomina Marta Nieradkiewicz. Tym sposobem udało jej się przejść pierwszy etap, ale na drugim już się nie udało. Wówczas postanowiła rozpocząć edukację w krakowskim Lart Studio, a także pracować z logopedą nad swoją wadą wymowy. Po roku spróbowała ponownie swoich sił w Łodzi i za drugim razem udało jej się dostać do wymarzonej filmówki.

Od razu po ukończeniu szkoły filmowej wygrała casting do nowopowstającego serialu TVP2 - "Barwy szczęścia". "Gdy postanowiłam wziąć udział w tej produkcji nie miałam żadnych wątpliwości co do słuszności tej decyzji" - podkreśla aktorka. Dopiero później zaczęła się zastanawiać, czy to dobrze, że przyjęła rolę w tasiemcu. "Bałam się, że jeżeli dalej pójdę tą drogą, to nic nowego nie wydarzy się już w moim zawodowym życiu" - zaznacza Marta Nieradkiewicz. W związku z tym postanowiła ograniczyć swój udział w tym serialu i od tego czasu pojawia się na ekranach telewizorów sporadycznie.

Znacznie częściej można oglądać ją obecnie na deskach teatralnych. Występowała między innymi na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy, Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu, a niedawno dołączyła do zespołu Teatru Starego w Krakowie. Już wkrótce w tym ostatnim teatrze rozpoczyna próby do "Nie-boskiej komedii", której premiera planowana jest na grudzień.

Kolejnym gościem W24 w ramach cyklu Już niebawem na ekrany polskich kin wejdzie film "Płynące wieżowce" w reżyserii Tomasza Wasilewskiego, w którym zagra Marta Nieradkiewicz. Produkcja została już doceniona na wielu międzynarodowych festiwalach - m.in. Tribeca Film Festiwal w USA, Film Forum Zadar w Chorwacji czy Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlovych Varach w Czechach. "Dla nas wszystkich to duża niespodzianka, tym bardziej, że film powstawał z pewnymi problemami – głównie finansowymi, i wszystko wisiało na włosku" - podkreśla Marta Nieradkiewicz. Aktorka za drugoplanową rolę w "Płynących wieżowcach" otrzymała również nagrodę na 38. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Artystka przyznaje, że gdy pierwszy raz czytała scenariusz nie była w stanie zrozumieć swojej bohaterki Sylwii, która wiedząc, że jej chłopak zakochał się w innym mężczyźnie, bardzo mocno walczy dalej o tę miłość. "Było to dla mnie nie do zrozumienia, zadawałam reżyserowi mnóstwo pytań i czasem dochodziło nawet do awantur" - wspomina. Mimo tych trudnych początków aktorka bardzo dobrze wspomina pracę nad tym filmem i porównuje ją do pobytu na innej planecie.

Obejrzyj cały wywiad z Martą Nieradkiewicz:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.