Facebook Google+ Twitter

Chcecie zmieniać nazwę ulicy, to nam zapłaćcie...

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-01-29 08:41

Tylko wprawne oko wypatrzy, że patronem tej łódzkiej ulicy jest Żymierski. Jej nazwa widnieje na froncie sklepu Joanny Sztajerowskiej

Nazwa ulicy widnieje tylko na froncie sklepu Joanny Sztajerowskiej. Fot. DŁ Radni PiS chcą zmiany nazwy ulicy Michała "Roli" Żymierskiego na Męczenników Katyńskich. Za wyrzuceniem z mapy miasta peerelowskiego marszałka, oprócz wyprostowania zaszłości historycznych, przemawiać miały także niskie koszty, bo ulica ma tylko osiem posesji. Tymczasem aż pięciu z ośmiorga właścicieli domów przy Żymierskiego prowadzi własny biznes, dlatego koszty zmiany nie będą dotyczyć tylko wymiany dowodów i praw jazdy.

- Tylko zmiana modułów w kasach fiskalnych kosztować mnie będzie 500 zł - wylicza Włodzimierz Ferkliński, właściciel sklepu. - Pieczątki to kolejne 200 zł. Potem zmiany numerów regon i NIP, umów o pracę, z dostawcami i umów telekomunikacyjnych, dowodów rejestracyjnych i niedawno wymienionych praw jazdy. To nie tylko pieniądze, ale i co najmniej tydzień urlopu żeby to wszystko załatwić.

Joanna Sztajerowska dodaje, że koszty będą wyższe, bo wszyscy mają rodziny i dorosłe dzieci. Córka Sztajerowskich prowadzi działalność we Wrocławiu, jednak firma zarejestrowana jest na Żymierskiego. Waldemar Liszewski, kolejny przedsiębiorca, uważa, że spadną też na nich sankcje chociażby ze strony Urzędu Skarbowego, gdyby się okazało, że nie zdążą z czasochłonnymi i biurokratycznymi procedurami.

Wniosek o zmianę nazwy złożył jeszcze latem Piotr Szczepankowski-Chełmoński, który walczy nie tylko z modelem nazewnictwa ulic typu Pusta czy Grzybowa, ale również z reliktami komunizmu w tymże nazewnictwie. Wniosek spoczął w magistrackim banku ulic i nic się z nim nie działo dopóki Szczepankowski-Chełmoński nie został radnym. Pod koniec grudnia wniosek poparli pozostali radni PiS i trzej radni PO na czele z przewodniczącym rady. Ale oprócz uzasadnienia, że "nie można dłużej tolerować sowiecko-peerelowskiego zbrodniarza w roli patrona ulicy w niepodległej Polsce", jest jeszcze propozycja radnego, by za zmianę dokumentów zapłacił mieszkańcom Żymierskiego Urząd Miasta, czyli podatnicy.

- Chodzi mi o dowody osobiste i ewentualnie prawa jazdy, za resztę mieszkańcy będą musieli zapłacić sami - mówi Szczepankowski-Chełmoński. - Nazwa tej ulicy to blamaż, naszym obowiązkiem patriotycznym jest ją zmienić. Jej mieszkańcy jako przedsiębiorcy i tak zawsze muszą liczyć się z ryzykiem straty finansowej, a uchwały Rady Miejskiej nie wstrzymają. Nie można na wszystko patrzeć przez pryzmat pieniądza.

Większość przedsiębiorców zgodna jest są co do jednego: im również nie po drodze z Żymierskim, jednak władze miasta oprócz argumentów ideologicznych muszą wziąć pod uwagę także te ekonomiczne.- Wyjścia są dwa: albo władze dadzą sobie z tym spokój, albo zrekompensują nam wszystkie wydatki - mówi Liszewski.
Marcin Darda

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oczywiście! Wolność tak, ale na swój koszt... I aby innym nie czynić źle. Tę zasadę przecież można w kazdej sytuacji zastosować. Mogli parę lat temu zmienić - taniej byłoby...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.