Pozycja materiału w rankingach:
Chcemy tylko pochować naszą córkę, nic więcej – mówią zrozpaczeni rodzice 26-letniej Ani Stanosz, która rok temu została odnaleziona martwa we Włoszech.
21 maja 2007 Ania Stanosz wychodzi z domu w Chyrowej. Jedzie do Krosna, by złożyć podanie o pracę. To ostatni raz, kiedy rodzice widzą córkę. Trzy tygodnie po zgłoszeniu na policji zaginięcia Ani, rodzina otrzymuje wiadomość o jej śmierci. Ciało zostaje odnalezione we Włoszech, w okolicach Trieste, w lesie przy granicy ze Słowenią. Minął już od rok tego zdarzenia, a ciało Ani wciąż jest we Włoszech. Włoska prokuratura nie wydaje pozwolenia na sprowadzenie zwłok do Polski, gdyż wciąż trwa śledztwo . Zdesperowana rodzina Ani Stanosz kontaktuje się z prasą i telewizją z nadzieją, że coś w tej sprawie wreszcie ruszy. Jeden z takich apeli otrzymały również Wiadomości24.pl. 
Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 39 | Miejscowość: Świnoujscie - Neapol | Kraj: Polska- Włochy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 30.05.2008 21:36
plus, niestety sprawa polskich niewolników też nie została wyjaśniona
Autor usunął profil 29.05.2008 20:46
(+) Bardzo dobra i bardzo przygnebiajaca relacja......
Autor usunął profil 29.05.2008 19:50
Smutne, przykre i niestety prawdziwe.. i wierzcie mi, że tragicznie bolesne od środka.. :(
Marek Bonarski 29.05.2008 13:28
właściwie to cóż my możemy powiedzieć...
Aleksander Kast 29.05.2008 12:25
+)
To przypomina świat Franza Kafki. W "Procesie" pisał tak: "jeżeli namaluję tu jednego przy drugim wszystkich sędziów i pan będzie się przed tym płótnem bronił, więcej pan wskóra niż przed prawdziwym sądem."
Miejmy nadzieję, że to przeszły świat.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +1963)