Pozycja materiału w rankingach:
Paweł Miter postanowił zdobyć pracę w TVP. Wykorzystał więc stronę internetową, która umożliwia podszycie się pod dowolnego nadawcę, stworzył fałszywy e-mail i z niego korespondował z osobami zajmującymi najwyższe funkcje w TVP. Załatwił sobie kontrakt na 39 tys. oraz własny program publicystyczny.
E-mail, który zapoczątkował serię wydarzeń, przypominających historię "kariery Nikodema Dyzmy" pojawił się w skrzynce ówczesnego prezesa TVP Włodzimierza Ławniczka 27 listopada 2010. Nadawcą miał być Jacek Michałowski (jacek.michalowski@prezydent.pl), szef Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, podczas gdy faktycznie był nim podszywający się pod niego Paweł Miter, 25-letni absolwent politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.26)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anonim Anonimowy 11.03.2011 02:18
BRAWO PAWEŁ MAM NADZIEJE ZE SPRAWY POTOCZĄ SIĘ POZYTYWNIE. GRATULUJE POMYSŁOWOŚCI SZACUNEK
Krzysztof Masłowski 10.03.2011 19:18
Jak widać strona prezydencka nie brała udziału w całej sprawie a w wielu instytucjach tak dziś jak i za czasów słusznie minionych są kierownicy i prezesi, którym kolana uginają się na samo wspomnienie pierwszego sekretarza czy prezydenta. Nie dziwi nic. A Paweł Miter? Cóż, udowodnił powyższe. Mam nadzieję, że nie spaprze mu to przyszłości.
Andrzej Zieliński 10.03.2011 15:09
uzależnienie mediów publicznych istnieje od dawna. I nie jest ważne, która opcja akurat jest u władzy. Kto rządzi, zarządza TVP i PR.
Jerzy Konopka 10.03.2011 14:46
Jest to dowód na podporządkowanie mediów publicznych ośrodkom politycznym znajdujących się w kancelarii Komorowskiego i Tuska.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +1963)