Facebook Google+ Twitter

Chcesz dostać unijne pieniądze, wykaż źródła finansowania

Przedsiębiorcy, by ubiegać się o przyznanie funduszy z programów operacyjnych muszą wykazać źródła finansowania swoich projektów. Zwykle decydują się na zawarcie umów kredytowych z bankiem. Kopie umów stanowią dla instytucji oceniającej dowód przeprowadzenia przez bank kompletnej analizy rynkowej i ekonomicznej. Wkrótce może pojawić się pewne novum, niektóre urzędy marszałkowskie prawdopodobnie zrezygnują z wymogu przedstawiania promesy kredytowej podczas ubiegania się finanse z Unii.

http://www.parp.gov.pl/ / Fot. screen ze strony PARPPrzedsiębiorcy rzadko decydują się na 100-procentowe wykorzystanie wkładu własnego i jego późniejsze refinansowanie.

Przyznanie przez bank kredytu jest bardzo ważnym elementem w trakcie ubiegania się o przyznanie środków z unijnych funduszy. Instytucja finansowa decydując się na przydzielenie kredytu, poniekąd poświadcza, że opracowany projekt inwestycyjny posiada potencjał ekonomiczny, a przedsiębiorca będzie zdolny do spłaty kredytu. Banki zwracają szczególną uwagę na to czy plany zawarte w umowie o dofinansowanie są realne, ponieważ umowa kredytowa jest elementem, który pomaga w realizacji i podpisaniu umowy o dofinansowanie projektu.

- Zasadniczą rolą banku jest finansowanie, ale zanim to nastąpi, specjaliści oceniają ryzyko, rentowność, płynność, uzasadnienie biznesowe i perspektywy rozwoju firmy - powiedział gazecie internetowej Wiadomości24.pl Mariusz Nowak, specjalista ds. funduszy unijnych w Fortis Bank Polska. - Prócz tego możemy liczyć na doradztwo finansowe w sprawie pozyskania dotacji. Bank rzadko zajmuje się przygotowaniem wniosków o dofinansowanie, ale skieruje przedsiębiorcę do firm doradczych, które wcześniej okazały się solidnymi partnerami.

Coraz więcej banków oferuje swoim klientom indywidualne traktowanie, czyli osobistego doradcę, który doskonale orientuje się w sprawach firmy, jej potrzebach oraz perspektywach rozwoju. Gdy inwestycja jest już skrystalizowana, doradca wraz z przedsiębiorcą szuka źródła, z którego może zostać ona sfinansowana. Niektóre firmy decydują się na korzystanie z usług profesjonalnej firmy doradczej. Wybór jakiego dokona przedsiębiorca jest równie ważny dla banku, ponieważ w przypadku sprawdzonych firm, może on być spokojny o prawidłowe rozliczenie projektu, brak opóźnień w wypłacie dotacji, jej ograniczenia lub wstrzymania.

Zdaniem Mariusza Nowaka, trzeba kompleksowo patrzeć na inwestycje dotowane. Podstawowym działaniem banku jest ocena standingu finansowego firmy i zapewnienie środków na realizację inwestycji, do tego dochodzi jej wstępna weryfikacja pod względem kryteriów programu i analiza, czy inwestycja wpisuje się w jego ramy.

- Zdarza się, że przedsiębiorcy, mimo krytycznych uwag, decydują się na złożenie wniosku, który zostaje odrzucony przez instytucję oceniającą. Tracą przez to swój czas i pieniądze - komentuje Nowak.

Jest to kubeł zimnej wody na zapały przedsiębiorców, a wszystko dlatego że zignorowali rzetelne oceny banku oraz uwagi mówiące o braku szans na realizację. Sprawdzenie, czy projekt i prowadzona działalność wpisuje się w program, z którego zamierza skorzystać przedsiębiorca jest jednym z zadań banku. Natomiast przygotowaniem wniosku, stworzeniem biznesplanu i rozliczeniem dofinansowania, zewnętrzna firma doradcza. Podczas prowadzenia negocjacji, przedsiębiorca powinien zapewnić sobie pomoc od przygotowania wniosku po jego rozliczenie.

Dotacja bez promesy kredytowej



Jak dowiedziały się Wiadomości24.pl, wkrótce sytuacja z promesami bankowymi może ulec diametralnej zmianie. Pojawi się pewne novum, mianowicie część wojewódzkich urzędów marszałkowskich, w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, zamierza zrezygnować z wymogu okazywania przez przedsiębiorcę zaświadczenia, w którym zawarta jest pozytywna ocena projektu przez bank oraz gwarancja uzyskania kredytu.

Urzędy marszałkowskie oceniają, że wprowadzone zmiany pozwolą przedsiębiorcom oszczędzić czas i pieniądze, gdyż decyzja instytucji oceniającej zostanie podjęta jeszcze przed uzyskaniem kredytu bankowego. Jednak nie wszystkie regiony zdecydują się na przyjęcie tak przychylnej przedsiębiorcom polityki. Firmy, by uzyskać dotacje, w dalszym ciągu zobowiązane będą do przedstawienia wiarygodnych źródeł finansowania swojego projektu, a choć promesa nie jest oprocentowana, przedsiębiorca będzie musiał ponieść koszty jej wydania przez instytucję finansową.

- Początkowo zapoznamy się z projektem i sprawdzimy, na ile jest on ciekawy, później przejdziemy do oceny finansowej projektu. Do 10 listopada podejmiemy ostateczną decyzję, czy zrezygnować z wymogu przedstawienia promesy kredytowej przed podpisaniem umowy o dofinansowanie, ale prawdopodobnie przyjmiemy w tej sprawie rozwiązania sprzyjające przedsiębiorcom - powiedział Jan Kukułka, Dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego Województwa Mazowieckiego. - Poprzednio stosowana metodyka mogła sprawić, że przedsiębiorcy stracili zaufanie do środków unijnych, bo trudno było spełnić wymagania oraz brakowało określenia, kiedy otrzymają zwrot poniesionych kosztów kwalifikowanych. Założeniem wprowadzanych zmian jest, by pieniądze otrzymywały najciekawsze pomysły, a nie najlepiej napisane wnioski.

Oznacza to dostarczenie umowy kredytowej do instytucji zarządzającej dopiero po dokonaniu weryfikacji, czy projekt wpisuje się w dany program. Obecnie, promesa kredytowa jest dla instytucji przydzielającej fundusze unijne dowodem na to, że projekt został sprawdzony przez bank. Ich działanie polegało głównie na akceptacji finansowej części projektu oraz późniejszej ocenie merytorycznej.

- W tej chwili nie ma jeszcze szczegółowych ustaleń i rozwiązań w tej kwestii. Ale przedsiębiorca składając wniosek będzie musiał oświadczyć, że jego inwestycja będzie finansowana kredytem. Umowę kredytową przedstawi dopiero po dokonaniu oceny projektu - powiedział Nowak. - Nie jest do końca znany zakres stosowania tego rozwiązania - których programów będzie on dotyczył.

Pozwoli to na podział starań o środki na dwa etapy. Pierwszy, w którym przedsiębiorca składa swoją aplikację z minimum dokumentów, zaś drugi polega na dostarczeniu umowy kredytowej z bankiem, ale dopiero po podjęciu przez instytucję zarządzającą decyzji o przyznaniu unijnych funduszy.

Jego zdaniem, nowy sposób przyznawania unijnych funduszy przez niektóre urzędy marszałkowskie, uprości procedury i ograniczy koszty przedsiębiorcy, który nie będzie się starał o promesę, wiedząc że nie otrzyma dotacji.

Solidny klient



Problem może pojawić się jednak z powodu braku odpowiednio przygotowanych specjalistów, którzy będą w stanie ocenić finansową stronę przedsięwzięcia. Może okazać się to bardzo trudne, gdyż projekt wcześniej nie będzie weryfikowany przez nikogo, a jego ocenę pracownicy urzędu będą musieli przeprowadzić samodzielnie.

Zdaniem przedsiębiorców, może
to jednak wpłynąć pozytywnie na sprawniejsze pozyskiwanie funduszy unijnych. Przedsiębiorcy uważają, że w sytuacji wcześniejszego przyznania środków finansowych, w ramach europejskich programów operacyjnych, będą stali na dużo lepszej pozycji przy prowadzeniu negocjacji z bankiem, w sprawie uzyskania kredytu. Stają się wówczas solidniejszym klientem, który już posiada pewne zaplecze finansowe, a tym samym zabezpieczenie kredytu.

W ocenie Mariusza Nowaka urzędy kierują się chęcią uproszczenia procedury i ograniczenia m.in. koszów przedsiębiorcy, bo nie poniesie on kosztów promesy w momencie odrzucenia wniosku.

Samodzielna ocena instytucji zarządzającej



Niestety, instytucje zarządzające będą musiały przejąć na siebie koszty samodzielnej oceny finansowej ubiegających się dofinansowanie projektów, ale jest dla przedsiębiorców korzystniejsze rozwiązanie. Przenosi wiele działań związanych z ubieganiem się o unijne fundusze na czas podpisania umowy. Jednak nie zwolni to przedsiębiorcy z późniejszego obowiązku potwierdzenia wcześniej deklarowanych źródeł finansowania. Najważniejsza jest tu jednak możliwość przesunięcia większości formalności na moment podpisania umowy.

Okres i sposoby spłaty kredytowania jest dopasowywany indywidualnie. Ważne, by nie ograniczało rozwoju przedsiębiorcy i przeprowadzanych inwestycji, raczej wpływało na rozwój. Oczywiście, warunki spłaty oraz zabezpieczenie można negocjować. Z reguły zabezpieczeniem jest sam przedmiot kredytowania i cesja dotacji. Coraz rzadziej banki wymagają, by dotacja przeznaczona była na szybkie spłacenie kredytu.

- Zdarzają się również sytuacje, kiedy doradca podczas procesu weryfikacyjnego dochodzi do wniosku, że inwestycja przerasta przedsiębiorcę, nie dochodzi wówczas do udzielenia kredytu, a bank odmawia kredytowania - wyjaśnia Mariusz Nowak.

Ostatnia deska ratunku



Ratunkiem w takich przypadkach może okazać się przemodelowanie inwestycji, określenie, jak można ją realizować inaczej, np. przez zmiany celów projektu. Będzie to bezpieczniejsze zarówno dla banku, jak i klienta. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, około 40 proc. przedsiębiorców decydowało się na realizację inwestycji, mimo negatywnej oceny instytucji zarządzającej i nie przyznaniu dofinansowania.

Dziennikarz Wiadomości24.pl zapytał PARP, jak odnosi się do wymogu przedstawienia promesy kredytowej podczas ubiegania się o dotacje z unii? Dowiedzieliśmy się, że do "działania 4.4 PO IG nie jest planowane wymaganie dotyczące obligatoryjnego przedstawienia promesy udzielenia kredytu. Natomiast projekty posiadające promesę lub umowę kredytową na sfinansowanie inwestycji będącej przedmiotem wniosku prawdopodobnie automatycznie będą uznane w trakcie oceny finansowej za spełniające jej kryteria."

Przygotowywana jest obecnie metodyka oceny finansowej projektów bez promesy czy umowy kredytowej. Zdaniem PARP, proponowana koncepcja oceny projektów z punktu widzenia kwestii finansowych jest przejrzysta dla stron procesu zmierzającego do uzyskania dofinansowania. - Przedsiębiorcy nie będą obligowani do ubiegania się o kredyt, jednak będą zobowiązani do przedstawienia w części finansowej biznesplanu źródeł finansowania projektu - czytamy w komunikacie przesłanym przez PARP.

Poinformowano nas również, że oceny całego przedsięwzięcia dokonają eksperci w tej dziedzinie "według przejrzystej i przygotowanej we współpracy ze specjalistami, metodologii oceny." Wśród przedsiębiorców, którzy otrzymali kredyty na realizację swojego projektu lub przedstawili kopię promesy uzyskania takiego kredytu, nie będzie wobec nich "zachodzić potrzeba ponownej weryfikacji finansowej, która została już dokonana przez bank." Jak dowiedziały się Wiadomości24.pl, ocena finansowa będzie polegała na zero jedynkowym punktowaniu kryteriów określonych przez instytucję zarządzającą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.