Pozycja materiału w rankingach:
Konsulat mieści się nieopodal Rynku Głównego w Krakowie przy ul. Stolarskiej 9. Przed godziną 8.30 w mroźny zimowy poranek przed budynkiem wije się gigantyczna kolejka. Wszyscy czekają na wizy.
Paradoksem jest fakt, że pracownicy konsulatu na mrozie przyjmują petentów czekających na swoją kolej. Po rozdaniu numerków, sprawdzeniu wniosków DS-160 i wielu innych czynności (na mrozie), zezwalają na przejście (o zgrozo) na drugą stronę ulicy i czekanie na swoją kolej wejścia na teren konsulatu i sektoru bezpieczeństwa.Zobacz także:
Artykuły
(909)
Galerie
(231)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 51 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: http://www.bezjarzmowie.info.ke/test/ Poznaj historię Daniela Lewińskiego: http://wpotrzaskuchoroby.lifesaversblog.com/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek 01.08.2011 12:33
Popieram Patryka
Im więcej włazimy w d... Amerykanom, tym bardziej nas tam mają. To jest bardzo dziwne, bo brat Polak taki honorowy z szabelką rzuci się na każdego psubrata, który na jego dumę nadepnie, a i w ucho przywali, jak będzie potrzeba to i łeb obetnie... Taki honor ma szlachciura! A jak po bagsy, to jeździł do wujka Sama i nie grymasił, na zmywaku docent jeden zap....ł i po przyjeździe półtora pana udawał. Dla zielonych wszystko zniesie!
Na wojenkę z wujkiem jeździ i g... z tego ma! Ropa w Iraku mu się marzyła i przywoził ją do Ojczyzny, ale w niegojących się ranach... Wuj ma go i tak głęboko, bo wie, że bez uregulowanych spraw wizowych i tak szlachciura będzie za nim chodzić krok w krok, na każde zawołanie...
Patryk 24.05.2011 12:20
Ludziska!!! Sami jesteście sobie winni takiego traktowania. Jeśli ktoś za wizę wyliże jęzorem schody konsulatu to nie powinien spodziewać się innego podejścia. Niech sobie wsadzą te wizy... wiecie gdzie.
Beata Traciak 17.12.2010 19:35
Anetko nie przyleci, ale ma świadomość, że konsulowi nie ma zamiaru" butów całować" , żeby przy kolejnym podejściu dostać..Nie ma sensu..z tego co widzę, to amerykanie lubią lizusów i siostra nie da im satysfakcji..:)
Aneta Nowak 17.12.2010 07:46
Nic sie nie zmienilo...nic a nic...Ktos napisal, ze Polacy w wiekszosci dostaja jednak wizy...Ciekawe...Jakos nie zauwazylam...Ktos napisal, ze wszyscy do pracy i to na czarno...Przepraszam...Moja Corka nie dostala wizy ani moja Siostra...w Krakowie...w Warszawie Corka dostala jak sie odwolalam...a One nie do pracy i nie na czarno...trudno uwierzyc...ja wiem...Mnie tez trudno uwierzyc, ze Siostra jednak do mnie nie przyleci...mimo, ze ja mieszkam w Stanach od lat...A najbardziej mnie rozbawilo jak ktos napisal, ze dostal wize przez telefon...Jak to sie robi???
Beata Traciak 16.12.2010 22:20
To ich dobrowolna praca Łukaszu?
http://www.youtube.com/watch?v=LVZPnpBZtXI
Łukasz Zawadzki 16.12.2010 12:31
Faktycznie wstrząsające. Ciekawe co powiedzą ludzie pracujący po 8 -10 godzin dziennie 5 dni tygodniu na mrozie...
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/25096/usa_kanada_granica_afp_388.jpeg
Beata Traciak 16.12.2010 12:16
Nic na lepiej Pani Aniu- niestety mimo upływających lat, nadal jesteśmy kwalifikowani do tej" gorszej kategorii" w oczach Ameryki...takie jest moje zdanie.
ania 15.12.2010 20:18
To ja dodam ze nic sie tam w Krakowie nie zmienilo od 28lat .Tez tak stalam caly dzien mialo byc cicho i bez tloku przed konsulatem .Znalazlam sie wsrod niewielu szczesliwcow co dostali wize ,oczywiscie jechalam do pracy nie koniecznie na czarno bo bylam zadeklarowana i placilam podatek .
Urszula Agata Marczewska 15.12.2010 15:57
Pamiętajmy, że mimo wszystko wizy dostaje zdecydowana większość starających się. Nawet bez zaproszenia.
Beata Traciak 15.12.2010 15:47
Konsulat w Krakowie, nie ma dobrej organizacji- to prawda, przecież pracownicy również stoją na mrozie w rękawiczkach.
W dotarciu na piętro w której mieści się sekcja wizowa i rejestracja, są śliskie schody!
Żal mi było pary małżeńskiej( maż miał trudności z chodzeniem). Nie było żadnej osoby- pracownika, który zająłby się pomocą temu Panu. Każdy zajęty tylko i wyłącznie sobą. Na poczekalni rejestracji, tak jak już pisałam, nie było ani jednego krzesła...jedynie w poczekalni do Konsula.
Zaproszenia nadal wysyłają bliscy, czy rodzina. Niekoniecznie do pracy na" czarno", ale jedynie w celach turystycznych. Ameryka nęci, ale nie za taką cenę...( konsul w intencje " dobre" raczej nie dowierza- tym osobą z zaproszeniem właśnie w celach turystycznych)
Amerykanie nie muszą mieć wiz, a to w takim przypadku, nie jest sprawiedliwe. My tak, Oni nie..Jesteśmy gorsi? w czym? nie uważam, żeby Polak był " gorszym gatunkiem".
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)