Facebook Google+ Twitter

Chcesz dowiedzieć się czegoś o życiu? Przyjdź na Oskariadę!

Wybrałem się wczoraj po raz pierwszy w życiu do warszawskiej Kinoteki. Muszę przyznać, że nie tylko wystrój wnętrz Pałacu Kultury i Nauki zrobił na mnie wrażenie. Kilka godzin spędzonych na projekcjach filmów, podczas Oskariady 2008, dało mi dużo do myślenia.

Jak zrobić dobry film? Pytanie wydaje się proste. Trzeba mieć znajomości, gwiazdę, która będzie promowała nasze "dzieło", scenariusz oraz dużo pieniędzy. Taki jest stereotyp. Oskariada doskonale pokazuje, że można inaczej. Ktoś, kto posiada talent, determinację i dobry pomysł jest w stanie zrobić dobry film pro publico bono. Najważniejszą rzeczą jest, by mieć pasję.

Oskariada to prawdziwa kopalnia wiedzy o życiu i bogactwo tematów. Cieszy mnie, że moim oczom ukazuje się coś, co nie jest jeszcze skażone powszechnie panującym "profesojnalizmem" i wszechwładną ręką doświadczonego reżysera. Dla młodych ludzi najważniejsza jest możliwość wypowiedzenia się, pokazania swojego stosunku do świata lub wyrażenia sprzeciwu wobec niego. Ten rodzaj sztuki uświadamia nam, że świat nie jest tylko czarno-biały, że istnieje również coś pośredniego pomiędzy szczęściem a tragedią.

W jednym z filmów („Do naprawy” w reż. Dariusza Gackowskiego) widzimy przezabawne, wybrane fragmenty z życia właściciela zakładu zajmującego się naprawą różnego rodzaju sprzętów gospodarstwa domowego. Dla kontrastu wyświetlany jest film „Wszystko się ułoży” w reż. Jakuba Stożka. Tu znajdujemy prawdziwy ludzi dramat, dramat dziewcząt przebywających w żeńskim zakładzie poprawczym. Tu nie ma bohaterów, jest za to rozpacz, cierpienie, przemyślenia i wyznanie winy ponieważ każda z tych dziewcząt ma coś na sumieniu.

Muszę przyznać, że zafascynował mnie także film „Dom kultury” (reż. Marek Kosowiec). Przekonałem się, jak niewiele trzeba, by pokazać prawdę o życiu. Historia ludzi, alkoholików, którzy stracili wszystko: dom, rodzinę, przyszłość, potrafi moim zdaniem wzruszyć nawet najbardziej opornego widza. Najważniejsze jest jednak przesłanie płynące z filmu. Nakłania nas ono do przystopowania i zastanowienia się nad własnym życiem, nad jego sensem i prawdziwymi wartościami. Z drugiej strony uświadamia nam brutalną i niestety dość powszechną prawdę, mianowicie, że ludzi z takimi problemami traktujemy jak obywateli niższej kategorii. Reżyser doskonale pokazał, że ludzie tacy jak oni, też mają własne marzenia, przemyślenia i przede wszystkim uczucia.

Warto popierać projekty takie jak Oskariada. Po pierwsze, mamy niepowtarzalną okazję zobaczenia czegoś, co być może bez tej imprezy nigdy nie ujrzało by światła dziennego. Po drugie, uświadamiamy sobie, że nie istnieje tylko kino komercyjne i wielkie superprodukcje. Po trzecie, nie powinniśmy zamykać się na nowe doświadczenia i doznania, lecz stale rozszerzać nasze zainteresowania i wiedzę o świecie, a festiwale takie jak ten trwający w Kinotece daje ku temu możliwość.

Za nami drugi dzień festiwalu. Podobnie jak wczoraj, dziś zobaczyliśmy wiele ciekawych produkcji. Jest jeszcze sporo czasu, więc możemy odwiedzić Pałac Kultury i Nauki. Zapraszam gorąco!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że Warszawa tak daleko. Jak za xx lat wybudują szybką kolej i będę już pewnie emerytem to wpadne na XX Oskariade. Życzę miłego oglądania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, ze pisaliśmy o tym samym :)

Mnie najbardziej zachwyciły: "52 procent" i "wszystko się ułoży"

Ciężko wskazać najlepszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ i czekam na kolejne Twoje relacje:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.