Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

788 miejsce

Chcesz dużo zarabiać? Studiowanie dziennikarstwa tego nie zapewni

- Spośród tysięcy młodych ludzi, którzy wiążą swoją przyszłość z "dziennikarstwem i komunikacją społeczną" wielu nie chce być dziennikarzami - w każdym razie nie chce: dociekać przyczyn i konsekwencji niewywiezienia śmieci z osiedla, nie chce rozmawiać o tym z radnymi dzielnicy, nie próbuje dowiedzieć się, jak rozwiązują ten problem u sąsiadów dalekich i bliskich. Chce natomiast dużo zarabiać - mówi prof. Godzic.

 / Fot. Andre Engels/CC BY 2.0Dziennikarstwo to od wielu lat jeden z najbardziej obleganych kierunków. Przykładowo, podczas rekrutacji na rok 2012/2013 na dziennikarstwo i komunikację społeczną (marketing medialny i PR) na Uniwersytecie Warszawskim, o jedno miejsce walczyło aż 26 kandydatów. Bardzo podobnie jest na Uniwersytecie Łódzkim czy Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Istnieje bardzo wiele opinii na temat studiowania tego kierunku. Wpisując w Google: "czy warto studiować dziennikarstwo" wyświetli się nam szereg stron, na których możemy przeczytać, że nie warto.

"Dziennikarzem możesz być niezależnie od tego jakie studia skończysz, szkoda więc iść na ten kierunek" - pisze Bogdan Bankowy na popularnym forum Kafeteria. Inny użytkownik dodaje: "dziennikarstwo często studiują ludzie, którzy już pracują w zawodzie, po to, żeby mieć papier i właściwie wtedy ma to największy sens. Lepszy jest dziennikarz z jakimś innym wykształceniem, wtedy więcej wniesie do zawodu".

Niektórzy twierdzą, że po dziennikarstwie pracy po prostu nie ma, a absolwenci często zmuszeni są pracować w Biedronce czy w KFC. Inni, że trzeba mieć znajomości, bo bez tego nie ma szans na znalezienie pracy. Jeszcze inni, że wystarczy mieć do tego smykałkę i przysłowiowe "coś", że studiować nie warto, ponieważ studia dziennikarskie nastawione są wyłącznie na teorię, a nie na cenną w tym zawodzie praktykę. - Po dziennikarstwie jest tak samo trudno znaleźć pracę, jak po wielu innych kierunkach humanistycznych, nie wyposażających studentów w konkretne umiejętności i wiedzę. Na pewno, największym atutem tego konkretnie kierunku są znajomości - osoby, które poznaje się na studiach, często potem same pracują w mediach, co zdecydowanie pomaga znaleźć robotę - mówi Jakub Kucharczyk, pracownik TVN24.

Dlaczego zatem tak wiele osób wybiera dziennikarstwo? Powodów również jest kilka. Niektórzy uważają, że praca w mediach to po prostu praca dla nich, inni, ponieważ "na dziennikarstwie wiele uczyć się nie trzeba. Sesja jest miła, gładka i przyjemna" - pisze Studentka 9 na Kafeterii. Jeszcze innych kusi szklany ekran i możliwość bycia popularną i rozpoznawalną osobą. Jak podkreśla prof. Godzic, prawdziwe, stare dziennikarstwo powoli zanika. - Spośród tysięcy młodych ludzi, którzy wiążą swoją przyszłość z "dziennikarstwem i komunikacją społeczną" wielu nie chce być dziennikarzami - w każdym razie nie chce: dociekać przyczyn i konsekwencji niewywiezienia śmieci z osiedla, nie chce rozmawiać o tym z radnymi dzielnicy, nie próbuje dowiedzieć się, jak rozwiązują ten problem u sąsiadów dalekich i bliskich. Chce natomiast dużo zarabiać (to chyba najstarszy mit dziennikarstwa), mieć swój program w dużej telewizji, znać celebrytów i faktycznie być jednym z nich. Dziennikarze są blisko gwiazd i blisko polityków. Czują rozkoszne światło skierowane na tych drugich, gdy oni sądzą, że to im się należy. Nie wszyscy młodzi ludzie ulegają takim iluzjom. Myślę, że spora ich część wie, że przyszłe zawody polegać będą na komunikowaniu - chcą więc poznać ABC zawodów zgoła niedziennikarskich (jeśli nie: antydziennikarskich): piarowca, rzecznika, czy po prostu media workera. Jesteśmy na styku problemów społecznych, politycznych, etycznych, ekonomicznych, wizerunkowych i umiejętności posługiwania się mediami. Taki spot nazywa się dzisiaj "dziennikarstwem". Zaś to prawdziwe i stare dziennikarstwo stanowi tylko jego cząstkę - mówi prof. Godzic.

Co zatem robić, aby po ukończenia studiów móc powiedzieć: jestem dziennikarzem? Jak przekonuje Łukasz (TVN24) nie czekać, aż skończy się studia, tylko zdobywać doświadczenie już w czasie ich trwania. - To nie po dziennikarstwie trudno jest znaleźć pracę, tylko problem polega na tym, że studentom po prostu się nie chce tej pracy szukać. Ten rynek pracy jest dość specyficzny, zgadzam się, ale pracę dostaje się ze względu na wiedzę, doświadczenie - a te, trzeba zdobyć na różnych stażach, praktykach, pracach dorywczych związanych z zawodem. Często trzeba przeboleć pracę za darmo w różnych redakcjach, ale później można brnąć dalej w tym kierunku i zdobywać posady związane z dziennikarstwem. To nie jest kierunek studiów, po którym pracodawca zgłasza się do ciebie z ofertą. To Ty musisz znaleźć ofertę i aplikować na to miejsce, na które jest wielu chętnych. Ale ważne, aby coś w tym kierunku robić.

Bardzo ważne jest również, aby zacząć zdobywać doświadczenie jak najwcześniej. Wówczas, można by było obalić nawet teorię, że na dziennikarstwie niewiele trzeba robić. Studia i praca wymagają ogromnej determinacji i poświęcenia dużej ilości czasu. - Po pierwsze, trzeba zaczynać jak najwcześniej. Po drugie, ogromnie ważne jest doświadczenie. To ono głównie decyduje o przyjęciu do pracy. Pracy, nie na staż czy praktyki. Tam zdobywa się doświadczenie. Po trzecie, specjalizacja. Mamy czas na zastanowienie się, co chcemy robić w dziennikarstwie. Można próbować różnych dziedzin, ale w końcu najlepiej zdecydować się na jedną i dalej dokształcać się w tym kierunku. Chcesz być dziennikarzem telewizyjnym? Dobrze, ale naucz się podstaw montażu, operatorki i prowadzenia narracji w materiałach. Radio? Ok, ćwicz głos, idź do logopedy medialnego, niech też czegoś cię nauczy. Każda inna dziedzina? OK, tylko musisz się na tym znać. Nie można być "zielonym". I wiedza, to też ważna rzecz. Nie może być tak, że przychodzisz na rozmowę kwalifikacyjną np. do informacyjnej stacji telewizyjnej i nie orientujesz się w bieżących wydarzeniach. Taka rozmowa to prawdziwy egzamin, a nie kolejny nudny przedmiot na studiach, który tylko trzeba zaliczyć i iść dalej - mówi Łukasz. Jakub Kucharczyk dodaje: - dla studentów dziennikarstwa radę mam jedną: żeby dziennikarstwo było dla nich tylko dodatkiem. Studenci powinni jak najszybciej zacząć pracować albo robić coś na własną rękę, ewentualnie studiować drugi kierunek.

Czy warto więc studiować dziennikarstwo? Wydaje się, że warto, ale wymagać to będzie od nas wielu poświęceń i dużo pracy. Jeśli naprawdę chce się być dziennikarzem, a nie celebrytą, to warto wybrać studia dziennikarskie, zdobyć niezbędną wiedzę teoretyczną, chociażby po tego przysłowiowego "kopa". - Same studia nie przygotowały mnie dobrze do zawodu. Do wielu rzeczy musiałem dojść sam, przeczytać kilka książek, nauczyć się dużo od innych, bardziej doświadczonych. Ale te studia zwracają naszą uwagę na to, co chcemy robić. I często dają kopa do tego, żeby w końcu ruszyć w tym kierunku. Niestety, tylko część studentów tego kopa odczuła - przekonuje Łukasz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

"Same studia nie przygotowały mnie dobrze do zawodu. Do wielu rzeczy musiałem dojść sam, przeczytać kilka książek, nauczyć się dużo od innych, bardziej doświadczonych."
I tak powinno być - w końcu studia to nie szkółka, gdzie uczniom podaje się do pyszczków przeżutą informacyjną papkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wszyscy "chcący być dziennikarzami" marzą wyłącznie o byciu celebrytą. Myślę, że osobom, którym zależy tylko na byciu celebrytą, brakuje pokory, która w tym zawodzie jest najważniejsza - jak sam mówił Ryszard Kapuściński w najnowszej książce "To nie jest zawód dla cyników".
Ja studiuję polonistykę o specjalizacji dziennikarskiej i marzy mi się bycie dziennikarzem lokalnym, reporterem, który informuje społeczeństwo. Tylko/aż tyle?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę duże podobieństwo do zawodu lekarza, jeśli chodzi o motywy podjęcia zabiegów, aby pracować w tych zawodach. O ile to nie są motywy "genetyczne". W takich przypadkach jest najbardziej tragicznie. Inne są według mnie zupełnie normalne. Sporo jest młodych ludzi, którzy będą naprawiać i zmieniać świat. I dobrze. Wydaje mi się, że ten motyw działania dzisiaj jest rzadszy niż drzewiej bywało... Wszędzie jednak widzę nachalną komercję i mam wrażenie, że takie myślenie dzisiaj dominuje. Chociaż znam również i tę "nieskażoną" część młodzieży...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, dobra robota :-) dziękuję!
A komentarz prof. Godzica - rewelacyjny i jakże zgodny z prawdą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.