Facebook Google+ Twitter

Chcesz mieć psa? Zdaj egzamin

Schronisko dla bezdomnych zwierząt "Na Paluchu" w Warszawie wprowadziło specjalne procedury adopcji psów zaliczanych do ras agresywnych. Jak na razie działa dobrze - coraz mniej osób zwraca zaadoptowane zwierzaki.

Pitt bull amerykański / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:American_Pit_Bull_Terrier_%28Bubu%29.jpgNowa procedura adopcji psów uznawanych za agresywne działa w schronisku od 9 miesięcy. Od tego momentu spadła ilość zwrotów i pogryzień. Według prawa, do ras agresywnych zalicza się m.in. pit bulle, buldogi, rottweilery, owczarki kaukaskie.

Przyczyną wprowadzenia nowych zwyczajów w schronisku były nieprzyjemne incydenty związane z zaadoptowanymi psami. Dyrekcja mówi o dwóch przypadkach, w których psy w schronisku zachowywały się łagodnie, natomiast w krótkim czasie po adopcji, właściciele koniecznie chcieli je zwrócić. Przyczyną było zbyt samowolne zachowanie psów, na które pozwolili im domownicy.

Naszym celem nie jest utrudnianie adopcji psów. Robimy to po to, żeby zapewnić zwierzakom właściwych opiekunów. Chcemy, żeby pies był przyjacielem, a nie dodatkiem - wyjaśnia dyrektor schroniska Wanda Dejnarowicz. Od tej pory psy mają trafiać tylko w dobre ręce. Dobre, czyli takie, które nie sugerują się okazją zdobycia darmowego rasowego amstaffa, ale takie, które chcą się nim opiekować.

Buldog amerykański / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/60/Saylor%27s_Doc_Holliday.jpgPracownicy schroniska w 90 proc. przypadków dokładnie wiedzą, kto będzie nowym właścicielem zaadoptowanego psa. Wszystko dzięki procedurze, która wymaga wypełnienia specjalnego kwestionariusza. Następnie z przyszłym opiekunem przeprowadzany jest wywiad. Kolejny krok to co najmniej 3 spacery, na które zainteresowany bierze psa w asyście pracownika schroniska. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, co do poprawnej opieki, pracownicy dzwonią do gminy, aby uzyskać informacje o nowym domu czworonoga, bądź sami odwiedzają właściciela.

W ostatnim czasie schronisko "Na Paluchu" uratowało przed niewłaściwymi opiekunami trzy psy. Jeden miał być skierowany do narkomana, a drugi do kryminalisty. Inny przypadek dotyczy mężczyzny, który chciał zaadoptować niewidomego amstaffa tylko po to, aby przywiązany na łańcuchu straszył niechcianych gości. Dzięki nowym procedurom udało się uniknąć sytuacji, które mogły skończyć się tragicznie.

Grunt to odpowiedzialny właściciel - mówi właścicielka hodowli pit bulli, Małgorzata Andruszkiewicz-Zubowicz. - Trzeba być normalnym, rodzinnym i kochać psa. Jeśli te psy są prawidłowo wychowywane to są rewelacyjne. To są niańki dla dzieci - dodaje. Hodowca przestrzega przed szczuciem psa, wtedy może stać się groźny i nieprzewidywalny. Poza tym trzeba od początku trzymać go na smyczy i w kagańcu, a także zagospodarować dla niego własne miejsce w domu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Statystycznie najwięcej pogryzień "powoduje" pies rasy Cundell Burry. Ale jak na razie nikt nie wprowadza zezwoleń na hodowlę tej rasy.
Mam nadzieję, że zasady z tego schroniska nie staną się państwowym przymusem.
A jak wygląda liczba zwracanych psów, w tym schronisku, z ras "łagodnych"??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pies jest zwierzęciem stadnym; gdy miarkuje że "pan" jest słabszy od niego, sam "w stadzie" przejmuje władzę! Pies, natura nie jest zła, tylko ludzie nie nadaja się na "panowanie" ; )) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram ten pomysł schroniska. Dziś modne jest dbanie o "dobro" rożnych zwierząt, za wyjątkiem "dobra" homo sapiens sapiens. Nawet po mojej dzielnicy, w centrum miasta, błąkają się duże psiska, bez pana, kagańca i smyczy, czasami są agresywne, ale dopóki nikogo nie pogryzą to straż miejska i policja nic z nimi nie zrobi. Ponadto wszędzie leży psi kał, psy spuszcza się ze smyczy na terenach otoczonych tabliczkami typu: Zakaz wprowadzania psów, np. w parkach, na placach zabaw, na cmentarzach. A wszystko przez nieodpowiedzialnych właścicieli, bo przecież to nie wina pasa że ktoś go źle ułożył lub w ogóle nie ułożył. Bawi mnie że bardziej respektowane są takie zakazy jak np. zakaz palenia papierosów na przystanku czy na plaży, niż to że pies musi być na smyczy czy musi mieć kaganiec w tramwaju czy autobusie, bo przecież łamanie tego drugiego zespołu praw stanowi o wiele większe zagrożenie społeczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Schroniska w innych miastach - brać przykład.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry pomysł schroniska. Psy trafią do właściwych ludzi. Bardzo dobrze napisany artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A można Na Paluchu adoptować labradora? /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.