Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13091 miejsce

Chcesz mieć ubrania prosto z wybiegu? Sieciówki odzieżowe naśladują ekskluzywne marki

Chcesz mieć prawie identyczny model ubrania, jak z ostatniego pokazu mody znanego projektanta? Idź do jednego z sieciowych sklepów, bo duże koncerny chętnie inspirują się najnowszymi trendami.

Sklep Louis Vuitton w Paryżu / Fot. Wikimedia Commons/Nick GordonChanel, Versace, Louis Vuitton, Chloe, Dolce&Gabbana - to tylko niektóre nazwy znanych marek tworzonych przez najlepszych projektantów. Każda kobieta marzy, aby mieć markową torebkę Chanel czy buty od Louisa Vuittona. Ze znanymi metkami chętnie pokazują się światowe gwiazdy pozując w drogich kreacjach na czerwonych dywanach. W dzisiejszych czasach każda z nas może być modna i ubrać się na wzór prosto z wybiegu dzięki największym sieciowym sklepom, które inspirują się pomysłami znanych projektantów. Popularne sieciówki mają swoje filie w każdej galerii handlowej i cenami ubrań pozostają w zasięgu portfela zwykłego obywatela.

Powszechnie znany jest fakt, że firmy sieciowe wzorują się na aktualnych trendach. Mówimy chociażby o szwedzkim sklepie H&M, hiszpańskiej grupie Inditex, brytyjskim New Look, River Island czy Top Shopie, a to tylko kilka przykładów, bo proceder jest praktykowany w całej Europie. Dużą rolę odgrywa tutaj czas, ponieważ często sieciówki produkują dość szybko ubrania, tak by klienci mogli skorzystać z nowych trendów. Okazało się to sukcesem finansowym i marketingowym.

Problem pojawia się, gdy ubrania są niemal identyczne jak projekt znanej marki z najwyższej półki. Dla klientek to duży plus, gorzej wygląda sytuacja w kwestiach prawnych. W 2008 roku projektant Christian Louboutin pozwał sklep Zara za rzekome skopiowanie jego kultowej pary szpilek. Chodziło o model butów z czerwoną podeszwą, które wprowadziła do sklepów hiszpańska marka, łudząco podobnych do tych kultowych od Louboutina. Oryginał kosztował ponad 10 razy więcej, więc buty w sieciówce cieszyły się dużym powodzeniem. Ostatecznie w 2012 roku Louboutin przegrał proces i musiał wypłacić sieciówce odszkodowanie. Manager projektanta zapowiedział, że to nie koniec spraw w sądzie, bo czerwona podeszwa to ich znak firmowy. Słynne szpilki od Louboutina / Fot. Wikimedia Commons/Arroser

Modowe kolaboracje


Drugą opcją mody prosto z wybiegu dla mas jest połączenie sił znanych projektantów i popularnych sklepów. Tak robi głównie szwedzka firma H&M, która co jakiś czas wypuszcza kolekcje znanej marki zrobionej specjalnie dla H&M. Rzeczy są zazwyczaj trochę droższe niż reszta asortymentu, ale z drugiej strony o wiele tańsze niż te z firmowej sklepu cenionej marki. Mieliśmy już kolekcję Versace dla H&M, Marni, Stelli McCartney, Sonii Rykiel a nawet Karla Lagerfelda, a lista projektantów współpracujących ze szwedzką firmą jest o wiele dłuższa. W listopadzie tego roku H&M będzie gościć w swoich sklepach kolekcję francuskiej kreatorki mody Isabel Marant.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.