Pozycja materiału w rankingach:
Zawsze myślałam, że chcąc przewieźć komunikacją miejską rower, nie napotkam na problemy. Zwłaszcza, że w tej konkretnej sytuacji, chodziło o przejazd pustym, niskopodłogowym autobusem. Niestety, myliłam się. Nie pozostawiłam jednak sprawy samej sobie i zadziałałam.
Moje negatywne doświadczenia związane z jazdą rowerem po ulicach, będących częścią tras wylotowych na przedmieściach Poznania, sprawiły, że chciałam przejechać kilka przystanków autobusem. Wiedząc, że po tej trasie jeżdżą autobusy niskopodłogowe z wystarczającą ilością miejsca, by bezpiecznie postawić w nim rower, postanowiłam wsiąść do autobusu. Tym bardziej, że było już porannym szczycie komunikacyjnym i pojazdy nie były zatłoczone Jakież było moje zaskoczenie, gdy kierowca oświadczył, że mam wysiąść, bo inaczej on dalej nie pojedzie. Zapytałam, co jest tego powodem, skoro nikomu nie wadzę, a posiadam ważny bilet. W odpowiedzi usłyszałam, że rowerów przewozić w autobusie nie wolno. Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 32 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Marzenia i ideały - tylko one tak naprawdę moje pozostały...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Roman Dlugosz 09.01.2012 03:23
Tak jest wsze,dziej , bylem rownierz tym faktem zdziwiony , tez mi sie, wydaje to niesprawiedliwe . Rowerzysta jest zdany na siebie. ?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)