Facebook Google+ Twitter

Chcesz uczyć w szkole? Same studia to za mało

- Wiedziałam, że sytuacja na rynku pracy, jeżeli chodzi o nauczycieli języka polskiego, jest bardzo trudna. Jeśli ktoś nie ma znajomości, to praktycznie nie ma szans - opowiada Barbara, pracująca w jednym z krakowskich ośrodków kultury.

Po uzyskaniu tytułu magistra filologii polskiej na Uniwersytecie Pedagogicznym, szukała zajęcia związanego z teatrem. Nawet nie starała się o etat nauczycielski. Pracę w jednym z krakowskich ośrodków kultury dostała po kilku miesiącach.

- Wiem, że inni szukają znacznie dłużej i nie od razu trafiają tam, gdzie chcieliby popracować przez kilka najbliższych lat. Moje starania były dość intensywne, bo wiedziałam, że znalezienie pracy jest warunkiem pozostania w Krakowie (dom rodzinny znajduje się pod Poznaniem) - opowiada.

Dużym plusem w szukaniu pracy okazała się dla niej działalność dodatkowa w trakcie studiów.
- Wydaje mi się, że wszelkie zaświadczenia, dyplomy i opinie, które udało mi się zebrać w czasie ostatnich dwóch lat (był to okres wytężonej pracy w kole naukowym i przy reżyserowaniu sztuk w założonym przeze mnie teatrze studenckim), miały jakiś wpływ na to, że dyrektor ośrodka obdarzył mnie zaufaniem i powierzył stanowisko specjalisty ds. imprez teatralnych i literackich.

Szczęście dopisało Annie, także absolwentce filologii polskiej. Szukać pracy zaczęła jeszcze przed obroną magisterium, w kwietniu. Zaniosła swoje podania do około 20 placówek. W listach motywacyjnych zaznaczyła działalność pozauczelnianą (liczne artystyczne wystąpienia). Od razu po wakacjach dostała etat w Zespole Szkół Chemicznych w Krakowie. Zawód nauczyciela jej odpowiada.

- Robię to, co lubię, choć nie zawsze jest łatwo. A młodzież też nie jest taka zła, jak się o niej powszechnie mówi. Stwierdza, że gdyby nie dostała tej pracy, szukałaby zajęcia, choć trochę związanego z ukończonym kierunkiem. - Nikt na studiach nie „mydlił nam oczu” że będzie łatwo. Uprzedzali, że w szkołach jest mało etatów i niskie pensje - zaznacza Anna.

Znaleźć pracę w swoim zawodzie jest trudno, a w zawodzie związanym z nauczaniem - tym bardziej. Często absolwenci krakowskich uczelni wyższych zmuszeni są do przeprowadzki poza stolicę Małopolski. Koszty życia tutaj nie należą do najniższych. Jest ciężko zwłaszcza osobom, które pochodzą z innych miejscowości, przyjechały do Krakowa na studia i niestety, pomimo chęci pozostania, wyjeżdżają „za chlebem”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.