Pozycja materiału w rankingach:
Wyjeżdżając do Paryża myślałam, że najtrudniejsze będzie znalezienie pracy. Nie przypuszczałam, że moim zagranicznym problemem nr 1 stanie się wynajęcie mieszkania.
Obok licznych paryskich zabytków i magicznych miejsc, jednym z najpopularniejszych widoków są bezdomni. Można ich spotkać wszędzie. Śpią na stacjach metra, na chodnikach lub w schowkach na śmietniki. Jeśli mają szczęście, zasypiają na klatkach schodowych lub w przedsionkach banków. Gdy centra handlowe zamykają swoje drzwi, układają się przed wejściem na śpiworach, kartonach i torbach. Z obcym akcentem proszą o euro na jedzenie. Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 28 | Miejscowość: Paryż | Kraj: Francja
O mnie: Śpiąca K. Krytyk od urodzenia...i dyplomowany :) Kochająca sztukę, podróże i wszystko co nietypowe.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Julia Sheveloff 07.03.2010 13:49
tylko mnie najbardziej zaintrygowalo skąd sie bierze takie zachowanie,
- czy jest ono podyktowane jakimis przepisami?
- czy jest to tylko nadgorliwość wynajmujących?
Katarzyna Tymiec 07.03.2010 13:37
Napisałam ten artykuł właśnie dlatego, że ilość informacji jaką wymaga właściciel jest niepojęta. W Polce jest tak, jak Pani napisała, skoro chcę wynająć mieszkanie tzn że mam na nie pieniądze. We Francji właściciel musi być pewny, że zarabiam wystarczająco. Nie wystarczają mu zapewnienia, że co miesiąc będzie miał pieniądze na koncie. Czasem musiałam pokazać wyciąg z konta, żeby wiedział ile pieniędzy miesięcznie na nie wpływa. Musiałam udowodnić, że wcześniej płaciłam regularnie za mieszkanie. Właściciele pytają również o to: co robią rodzice (nawet jeśli jest się niezależnym), o to czy jest się w związku-z kim? co robi?, czy jest się palaczem, czy ma się zwierzęta etc. Muszą wiedzieć wszystko o swoim przyszłym lokatorze- czasem, aż za wiele.
Jeśli chodzi o pytanie, które zadał pan Roman. Studentki mają łatwiej, ponieważ jeśli są z zagranicy często mają stypendium i są wysyłane przez Uniwersytet. Natomiast za studentki francuskie poręczają ich rodzice i nie mają trudności ze znalezieniem gwarantów.
Julia Sheveloff 07.03.2010 13:17
ciekawe i pouczające, ale też zastanawiające.
staram się odnieść do warszawy - sama wynajmuję swoje mieszkanie i jak daję ogloszenie, że szukam kogoś, to w ciągu 15 minut od ukazania sie ogloszenia mam juz z 5-10 telefonów (w zależności od pory roku). zawsze wynajmuję osobie, ktora pierwsza przyjdzie - tak jakoś wychodzi, podpisuję umowę, biorę kaucje i takie tam. Nie powiem, interesuje mnie czy ktoś ma pracę, ale nie pytam ile zarabia, wychodzę z założenia, ze skoro zgadza sie na cene to go/ją stać - i to sie sprawdza. Nie przejmuje sie specjalnie tym ile ktos zamierza mieszkać, bo wiem, że szybko kogos znajdę znowu.
skoro więc w Paryżu jest tylu chetnych na mieszkania, to skąd te "teczki" ? po co? czy we francji maja jakieś specjalne przepisy, że nie mozna usunąć wynajmującego jeżeli nie płaci, albo cos podobnego?
Paulina Paca 07.03.2010 13:13
Świetny tekst. Wiele słyszałam o Paryżu, ale tutaj znalazłam informacje, których nie znałam. 5+, pozdrawiam :)
Roman Woźniak 07.03.2010 11:52
Prawdziwe pokazanie istniejącej sytuacji na paryskim rynku mieszkań. Ciekawi mnie czemu studentki mają łatwiej.
Alicja Pionkowska 07.03.2010 11:43
Świetny tekst, cenne informacje dla przyszłych "paryżan", 5+
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +1244)