Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3486 miejsce

Chcesz zamieszkać na Marsie? Jest taka szansa, ale to bilet w jedną stronę

Trawa nabór chętnych do kolonizowania Marsa. Do projektu "Mars One" zgłasza się coraz więcej osób. Pierwsi stali mieszkańcy mają odbyć najdłuższą w swoim życiu podróż już we wrześniu 2022 roku. Fakt, że to bilet w jedną stronę, nie odstrasza.

powierzchnia Marsa / Fot. NASA/JPLProjekt "Mars One" jest dziełem holenderskiego przedsiębiorcy Basa Lansdorpa. Ma on na celu kolonizację "czerwonej planety" i stworzenie na niej warunków dogodnych dla ludzi. Rozpoczęcie misji planowane jest na wrzesień 2022 r. i wtedy to pierwsza czwórka ludzi rozpocznie nowe życie w nowym miejscu. Wcześniej bezzałogowe maszyny będą zrzucały na powierzchnię Marsa wszystko co ludziom do życia potrzebne: zapasy pożywienia, zapasy płynów oraz moduły mieszkalne.

Projekt misji "Mars One" zakłada, że statki będą dowozić nowych mieszkańców czwartej planety układu słonecznego czwórkami. Celem projektu jest zebranie 24-40 ochotników, którzy zostaną wcześniej poddani selekcji. Norbert Kraft (człowiek odpowiedzialny za wybór kolonizatorów od strony medycznej) zapowiada, że zwróci uwagę na cechy aplikantów takie jak: odporność, zdolność do adaptacji, ciekawość, empatię i kreatywność.

Zgłosić może się praktycznie każdy. Aplikacje można składać do 31 sierpnia. Jak donosi Polskie Radio wśród ochotników pojawić się ma również polski pisarz - Paweł Rejdak.

Wystarczy przesłać niewielką kwotę i wysłać 3070-sekundowe wideo w którym trzeba wyjaśnić dlaczego chciałoby się polecieć na Marsa. Następnie szczęśliwi wybrańcy przejdą siedmioletnie szkolenie (za pensję wypłacaną przez Mars One), obejmujące szkolenie z podstaw medycyny ratunkowej i zwykłej, dentystyki, inżynierii, biologii, mechaniki itp.

Liczba wysyłanych CV ciągle rośnie, wydaje się, że ludzi nie odstrasza fakt, że to będzie podróż wyłącznie w jedną stronę. Każdy kto choć raz postawi swoją nogę na Marsie, nie będzie mógł już wrócić do swojej rodzinnej planety. Spowodowane jest to zbyt dużymi kosztami przedsięwzięcia. Samo wysłanie pierwszej grupy na Marsa będzie kosztowało ok 6 miliardów dolarów.

Jeśli misja się powiedzie ludzie mają szanse na budowę całkowicie nowej cywilizacji, sami bowiem będą budować mieszkania, muszą zadbać o pożywienie, a nawet będą mieli możliwość wymyślenia nowego prawa czy świąt.

Cały projekt wydaje się, że ma dosyć komercyjny wydźwięk niczym typowe reality show. A wszystko to w celu pozyskania jak największej liczby pieniędzy na sfinansowanie przedsięwzięcia. Jeśli projekt się uda będzie to jedne z największych osiągnięć ludzi w ciągu ostatnich parudziesięciu lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

na prawdę świetny pomysł na reklamę :) Żadna misja się nie odbędzie - bo i po co?? Na tą chwilę koszty są gigantyczne i nie będzie sponsora na taką podróż. Koleś wpadł na pomysł (i b.dobrze) i ma teraz darmową reklamę na całym świecie a jego zyski rosną bo i firmą zainteresowało się więcej osób. A mówią, że tylko: "Polak potrafi..." :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziwna ta kwota wysłania pierwszych ludzi : 6 mld dolarów. Całkowity koszt misji Apollo to było ponad 25 mld USD, ale dolar od tego czasu spadł na wartości kilkakrotnie. Skąd tak niskie koszty wyprawy na Marsa ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

to się nie uda a zaryzykowałbym nawet tezę (jeśli to wgl dojdzie do skutku) oni się tam pozabijają, któryś będzie chciał wrócić a nie będzie mógł i odbije mu palma --> wróżbita Marcin ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

W przypadku niezgodności charakterów pierwsi osadnicy nie będą mogli tłumaczyć się kryminogennym środowiskiem i osaczeniem przez patologie społeczne. Nie liczyłbym przy tym na to, że jedyną zbrodnią będzie co najwyżej likejacking i powtórki z modelowania ustroju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.