Pozycja materiału w rankingach:
Jedno z najpilniej strzeżonych miejsc w Polsce. To tutaj uchwalane jest prawo i toczą się ważne dla nas sprawy. Wydawałoby się – to tylko miejsce dla polityków i VIP-ów. Nic podobnego. Każdy może wejść i zwiedzić parlament
Choć nieraz chcielibyśmy wydusić swoje zdanie w wielu sprawach tam prowadzonych i nie zawsze wszystko nam się podoba, stoi przed nami jedna bariera – nikt nas przecież tam nie wpuści. Jednak to tylko zdanie niedoinformowanych. Rzeczywistość jest inna.
„Naszym zamiarem jest umożliwienie wstępu do Sejmu jak największej liczbie obywateli” – czytamy na jednej z Sejmowych stron w Internecie. Jednak o tej możliwości wie zaledwie garstka obywateli. Zwiedzanie gmachu Sejmu i Senatu jest możliwe, ale z pewnymi wyjątkami. Jedną z osób, które postanowiły dostać tzw. przepustkę turystyczną byłem ja. Teraz możesz być i Ty! O tym, jak to zrobić czytaj dalej i – jeśli się zdecydujesz – postępuj według przydatnych rad.
Zwiedzanie indywidualne umożliwione jest w dniach, kiedy nie ma obrad. Zatem wchodzimy na stronę www.sejm.pl, klikając kolejno w dział "Prace Sejmu", a następnie w link "kalendarz obrad 2006/2007". Tam już w kolejności chronologicznej umieszczone są daty posiedzeń. Przez wakacje do 22 sierpnia obrady są zawieszone i spokojnie możemy wybrać dowolny dzień tygodnia na taką wycieczkę. Dla upewnienia zalecam dzień wcześniej kontakt telefoniczny ze Strażą Marszałkowską.
Numer to: 0-22 694 21 63. Po rozmowie dowiadujemy się, że wizyta
zaczyna się o godzinie 12 i należy przyjść kilkanaście minut wcześniej, by wyrobić jednorazową przepustkę.
Przy wejściu osobowym na teren parlamentu od ul. Wiejskiej nikt bez przyczyny nie będzie nas kontrolował. Od razu udajemy się na lewo, do ciemnobrązowego budynku, gdzie mieści się Biuro Przepustek Straży Marszałkowskiej. W okienku należy przedstawić dokument tożsamości – dowód, lub – w przypadku nieletnich – legitymację szkolną. Wypełniamy druk, tym samym zgadzając się na przetwarzanie danych osobowych przez tę instytucję. Dostajemy imienną przepustkę – identyfikator, który przypinamy do ubrania. Zwykle na taką wycieczkę zbiera się grupa kilkunastu osób. Po godz. 12 pracownik Biura Przepustek informuje, jak dojść do Wszechnicy Sejmowej. Tam niezbędne jest ponowne
okazanie dokumentu tożsamości oraz przejście przez bramkę - wykrywacz metali i broni.
Z grupą wita się specjalnie oddelegowany na przewodnika w danym dniu pracownik, który wprowadzać nas w Sejmowe korytarze. Zwiedzający informowani są o poszczególnych biurach. Tak więc na początku przechodzimy korytarzem obok gabinetów wicemarszałków.
Na galerii Sali obrad opowiadana jest historia parlamentu. Każdemu wręczana jest karta z wykresem obecnego podziału mandatów V kadencji oraz informacją, w jaki sposób uchwalane są ustawy. Następnie grupa udaje się do Senatu, napotykając na korytarzach niejedną znaną twarz polskiej polityki oraz stacjonujących tam dziennikarzy.
Cała wycieczka trwa około godziny. Po tym czasie wychodzimy nie tylko z większą wiedzą, ale i satysfakcją „bycia” w najwyższej instytucji państwowej. Co najlepsze, umożliwione jest wnoszenie aparatów i kamer, które zarejestrują naszą wizytę. Oczywiście tekst nie odzwierciedli wszystkich wrażeń stamtąd wyniesionych, więc wszystkim przebywającym w stolicy polecam tę wycieczkę.
Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 104 | Miejscowość: Dębica | Kraj: Polska
O mnie: -
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ania Kania 04.08.2006 12:31
Ja tam nigdy nie byłam w parlamencie, ale chętnie bym zwiedziła:)
Autor usunął profil 04.08.2006 11:19
A instruowali żeby nie karmić zwierząt?
Paulina Nowicka 03.08.2006 11:08
Sejm w rzeczywistości sprawia nieco inne wrazenie ni.ż w przekazie telewizyjnym. Jest naprawde niewielki, sala obrad, ktora w telewizji wydaje sie ogromna, takze. To ciekawe doświadczenie, również polecam!
MEDtube.pl hitem internetu! Polacy zrewolucjonizują medycynę?
(odsłon: +492)