Facebook Google+ Twitter

"Chciałam być kwiaciarką" - mówi Beata Sadowska Wiadomościom24

Beata Sadowska w wywiadzie dla serwisu Wiadomości24 opowiada o początku swojej kariery i o tym, co robi poza pracą.

Beata Sadowska / Fot. Piotr PolokDziennikarka i prezenterka TVP Beata Sadowska odwiedziła katowickie centrum handlowe "Silesia City Center". Udało mi się z nią chwilę porozmawiać:

Jest pani jedną z najbardziej rozpoznawanych osobowości telewizyjnych. Czy zawsze marzyła pani o karierze dziennikarki?

Nie, zupełnie nie. Ja byłam chorobliwie nieśmiała jak byłam dzieckiem i chciałam być nauczycielką, i chciałam też kierować ruchem na skrzyżowaniu. Chciałam być też kwiaciarką jak każda dziewczynka. A potem, jak byłam trochę starsza, to chciałam być tłumaczem, bo to taka praca, która nie wymaga wystawiania się do publiczności.

W takim razie jak zaczęła się pani kariera?

Zabrzmi to idiotycznie, ale naprawdę tak było - przez przypadek. Miałam przyjaciółkę, która zawsze była dwa kroki w przód, a ja za nią dreptałam jak cicha myszka. Ona poszła do amerykańskiego centrum dziennikarstwa i tam zaczęła studiować. Potem znalazła się w warszawskim radiu "Kolor", które prowadzili Wojciech Mann i Krzysztof Materna - dwóch cudownych facetów. Oni mnie pytali: "Kiedy przyjdziesz, kiedy przyjdziesz?" no i w końcu się odważyłam, poszłam i tak się zaczęło.

Początki były trudne?

Jak zawsze, oczywiście. Zwłaszcza dla kogoś nieśmiałego to początki są cholernie trudne.

A jak radziła sobie pani z tą nieśmiałością i chwilami zwątpienia?

Ja pamiętam, jak pewnego razu wylądowałam w sejmie. Miałam relacjonować obrady Komisji Obrony Narodowej i byłam przerażona. Pomyślałam sobie "nigdy więcej", a potem jak to ja zaciskałam zęby i myślałam "a właśnie, że sobie poradzę". To jest chyba taka wola walki i działania na przekór.

Praca dziennikarza jest bardzo pracochłonna. Czy znajduje pani czas dla siebie?

Znajduję, bo inaczej bym zwariowała i bardzo pilnuję tego czasu prywatnego, czasu dla przyjaciół, dla rodziny. Również na bieganie i spacer z psem, kolację i czytanie książek. Bez tego nigdy nie byłabym szczęśliwa.

Tak więc poza pracą spędza pani czas bardzo aktywnie.

Biegam w maratonach czyli uprawiam jogging. Bardzo lubię jeździć na rolkach, zimą kocham jeździć na nartach. Kocham muzykę i książki. Mam różne zainteresowania.

W ostatnim czasie zmienił się pani partner w programie "Pytanie na śniadanie". Jak ocenia pani te zmiany?

Ja myślę, że każdy program na żywo powinien się rozwijać, powinien się udoskonalać i te zmiany są zdecydowanie na lepsze. Próbowanie ciągle nowych rzeczy, żeby było jeszcze fajniej i atrakcyjniej dla widza. Także mam nadzieje i trzymam kciuki, że są to zmiany na plus.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję bardzo i powodzenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.