Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1409 miejsce

Chciałbym obudzić się z tego snu i znów pojechać na trening…

Dla Michała rower był całym jego życiem. Marzył, by zostać zawodowym kolarzem.Trenował w klubie oraz jako amator, przez wiele sezonów pozostając jednym z najlepszych kolarzy w województwie. Jeden błąd na treningu zmienił całe jego życie…

Jak zawsze po pracy Michał wybiera się na trening. Pracuje jako mechanik w serwisie rowerowym. Pracę kończy późnym popołudniem. W sezonie czasem trzeba też zostać w pracy po godzinach. Czasem trzeba też po pracy pomóc koledze przy naprawie roweru. A Michał pomocy nigdy nie odmawia… Szybkie jedzenie i trening. Niekiedy dwa treningi – rano przed pracą i po pracy. Michał wsiada na rower i kieruje się do Lasku Arkońskiego. Zbliża się wieczór i choć jest lato, robi się szarówka. Ma w planie zrobić dwie rundy po trasie , na której trenował dziesiątki razy. Zna tu każdy kamyczek, każde drzewko. Ale coś poszło nie tak…
Michał nie pamięta jak to się stało… Przyjeżdża karetka. Chłopak, który go znalazł, uspokaja go, mówi, żeby się nie ruszał… Karetka pędzi do szpitala z prędkością 120 km/h…
Diagnoza – złamany kręgosłup. Michałowi wydaje się, że to sen, z którego wkrótce się obudzi… Złamanie to złamanie – zrośnie się jak złamana ręka czy noga. Michał skupia się na rehabilitacji, traktuje ja teraz jak trening kolarski. Bo podczas długiej, ciężkiej pracy w końcu przychodzą efekty, tak jak podczas treningu… Jest pierwszą osobą która przychodzi na salę i ostatnią – za którą zamykają drzwi. Nie wierzy w to, że nigdy nie będzie mógł chodzić ani jeździć na rowerze.
Życie na wózku jest inne, ale można z tym żyć. Trzeba się nauczyć z tym żyć… „ Mam tego samego kumpla, tylko przemieszcza się inaczej.” - mówi Jacek, kolega Michała.
Przez połowę swojego życia Michał codziennie trenował. To jego sposób na życie, na doskonalenie siebie. Rower typu hand-bike, czyli rower napędzany siłą mięśni rąk, dałby mu namiastkę tego, co robił gdy był sprawny, namiastkę dawnego życia. Niestety koszt zakupu takiego roweru w podstawowej wersji to ok. 15 tys zł. To zbyt duża kwota dla Michała i jego rodziny.
Od wypadku minął rok. Michał do końca nie pogodził się z tą sytuacją. Ma nadzieję, że w końcu obudzi się z tego snu, że będzie mógł wsiąść na rower i znów pojechać na trening….

Mojemu koledze Michałowi -

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Smutne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.