Facebook Google+ Twitter

"Chciałem być jak Queen". Rozmowa z perkusistą Mirkko De Maio

Mirkko De Maio to perkusista urodzony we Włoszech, ale mieszkający w Wielkiej Brytanii. Współpracował z wieloma zespołami z różnych półek muzycznych, obecnie jest muzykiem sesyjnym. Poczytajcie rozmowę jaką z nim przeprowadziłem...

Mirkko De Maio, fot. Materialy artysty / Fot. Materiały artystyGrałeś i nagrywałeś z wieloma artystami i zespołami, od muzyki pop do black metalu. Napisałeś na swoim Myspace, że nie dbasz o style i gatunki. Czy naprawdę nie ma dla ciebie różnicy czy grasz z zespołem popowym czy metalowym?
No cóż, oczywiście jest wiele różnic pomiędzy tymi stylami, ale ja naprawdę kocham wszystkie rodzaje muzyki, każdy styl. Każda piosenka, niezależnie od gatunku w jakim jest stworzona, posiada swój przekaz i swoje emocje. Sprawia mi wielką radość granie zarówno na jazzowym koncercie, jak i w ekstremalnie metalowym zespole. Jeśli chodzi o muzykę, jestem jej fanatykiem.

Zacząłeś grać na perkusji kiedy miałeś 8 lat. Kto włożył ci tę - jak sam to często określasz - "strunę do twojego ciała"? Rodzice?
Mmm, to jest długa historia. W mojej rodzinie nie ma muzyków ani wielkich sympatyków muzyki. Kiedy miałem 7 lat byłem wielkim fanem Queen. Słuchałem ich dniami i nocami, aż po jakimś czasie przestało mi to wystarczać. Postanowiłem więc być kimś jak oni - muzykiem. Próbowałem przez kilka tygodni grać na gitarze kolegi, ale nie wychodziło mi. Nie wiedziałem nic o akordach i o graniu. Rodzice nie chcieli mi kupić gitary, więc próbowałem grać na małych organkach - zabawce, którą miałem. Ale to też nie wypaliło. Wreszcie zobaczyłem Rogera Taylora w teledysku do "The Miracle" i pomyślałem: Wow, to jest to co pragnę robić. I wanna rock! (określenie nieprzetłumaczalne na polski, ale chyba zrozumiałe - przyp. P.B.). Wziąłem więc parę kartonowych pudełek od butów i łyżki z kuchni i zacząłem grać wszystkie rockowe piosenki które znałem.

Co czujesz kiedy grasz?
Wdzięczność, za to że coś osiągnąłem, miłość, adrenalinę, wdzięk... To wielki dar.

Zapytałem cię co czujesz, a nie co myślisz, ponieważ kiedyś Ronnie Wood z Rolling Stones zapytany co myśli gdy gra, powiedział: Kiedy gram, nie myślę - czuję. Czy muzyka jest do myślenia czy do odczuwania?
Definitywnie do odczuwania. To są silne emocje przede wszystkim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.