Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19876 miejsce

Chełmża: pociągiem czy autobusem?

Właściciele firm świadczących usługi przewozu osób w Chełmży i okolicy nie są zadowoleni z faktu, że samorząd województwa dyskryminuje transport autobusowy.

Szacuje się, że więcej pasażerów w regionie przewożą autobusy niż kolej. / Fot. Robert Wejszewski (IDEA)Grube miliony przeznacza się natomiast na przewozy kolejowe. - Rocznie dofinansowujemy przewozy na trasie Bydgoszcz-Chełmża kwotą 2,5 mln zł. Odcinek obejmuje umowa o dofinansowanie przewozów na liniach niezelektryfikowanych, które dotujemy kwotą ponad 22,5 mln zł rocznie. W ramach tej umowy połączenia na odcinku Toruń-Grudziądz dofinansujemy kwotą ponad 4,5 mln zł - tłumaczy rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Beata Krzemińska.

Infrastruktura i tabor również kosztują


Żeby uruchomić przewozy, należało najpierw doprowadzić tory do stanu używalności. Urząd Marszałkowski tylko na wyremontowanie infrastruktury na trasie z Bydgoszczy do Chełmży wydał niemal trzy miliony zł - pieniądze przeznaczone były głównie na wycinkę krzaków na torowisku, uzupełnienie podsypki i budowę nowych szlabanów. Dodatkowo spółki kolejowe korzystają ze sprzętu zakupionego przez samorząd województwa. Przykładowo, niedawno przekazano przewoźnikom pięć wagonów. Cztery uzupełniły tabor konsorcjum Arriva PCC, a jeden - spółki PKP Przewozy Regionalne. Wagony kosztowały niemal 24 mln zł.
- Gdybym dostał takie dofinansowanie jak przewoźnicy kolejowi, mógłbym wozić pasażerów do Bydgoszczy za złotówkę i byłbym w stanie tak ustawić rozkład jazdy, że autobusy odjeżdżałyby co godzinę. Tymczasem bilet do kolejowy do Bydgoszczy kosztuje ponad 11 zł, pomimo dofinansowania. Kto to wymyślił? To jest niezdrowa konkurencja, w gospodarce wolnorynkowej nie powinno tak być - denerwuje się Jan Krause, właściciel firmy przewozowej ze Strużala. Zarówno PKP Przewozy Regionalne sp. z o.o. jak też Arriva PCC sp. z o.o. to spółki, które działają na takich samych zasadach jak wszystkie inne podmioty gospodarcze.

Autobusy na wolnym rynku


Na terenie Chełmży zarejestrowanych jest pięć firm świadczących usługi transportu autobusowego, kilka działa również na terenie gminy. Dodatkowo przez Chełmżę prowadzą trasy autobusów należących do firm spoza miasta i gminy Chełmża. Nie można zapomnieć także o przedsiębiorstwie Veolia Transport, spadkobiercy PKS. Wszystkie razem dają pracę dziesiątkom mieszkańców naszego regionu. Z ich usług korzystają setki pasażerów każdego dnia, bilety są o 20-30 proc. tańsze, przystanków jest więcej i są lepiej zlokalizowane.
- Nie wszędzie dociera pociąg. Należy dodać, że samorząd województwa posiada rożne instrumenty odnośnie poszczególnych gałęzi transportu. Dla regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich jest ich organizatorem i instytucją dotującą. Jest to zadanie własne województwa. W transporcie autobusowym regulatorem jest rynek - przyznaje rzecznik Krzemińska. Nieoficjalnie urzędnicy mówią, że do faworyzowania kolei przyczynił się poprzedni marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Waldemar Achramowicz - wieloletni pracownik kolei.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

tomekkwn
  • tomekkwn
  • 10.10.2010 07:46

tylko kolej!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli Pan interesuje się transportem drogowym i w tym przypadku autobusami? Muszę Pana po raz kolejny zaskoczyć. W Internecie wielokrotnie pojawiały się teksty o tym, że PESA Bydgoszcz produkuje złomy, a nie pojazdy szynowe. 99% osób, który pisali komentarze, zgadzało się z tą opinią. Proszę spytać ludzi pracujących na wyrobach tej firmy co o niej myślą... Ani jednego dobrego słowa Pan od nich na ten temat nie usłyszy. Czy uważa Pan, że skoro zakład eksportuje coś za granicę, to produkuje niezawodny sprzęt? PESA produkuje pojazdy dla Ukrainy, Litwy i Włoch. W każdym z tych państw stworzono warsztaty PESY, aby pojazdy nie zjeżdżały co kilka dni do Polski na naprawę. Pojazdy, które zostają w Polsce zjeżdżają co kilka dni do PESY na naprawy i warsztatowcy modlą się o to, aby następnego dnia pojazd wyjechał bez awarii.
Zmniejszyła się ilość kursów? Nie prawda. Proszę bardzo, oto przykład...: W rozkładzie jazdy z 1998 roku znajdziemy 10 pociągów z Chełmży do Torunia i tyle samo w przeciwną stronę. W dzisiejszym rozkładzie jest 13 pociągów z Chełmży do Torunia i 11 pociągów z Torunia do Chełmży. Natomiast z Chełmży do Bydgoszczy w 1998 roku było 6 pociągów i 5 w drugą stronę. Dziś mamy po 7 pociągów w obie strony + jeden pociąg relacji Unisław Pomorski - Chełmża. Zatem gdzie Pan tu widzi zmniejszoną liczbę kursów? Bo ja mimo, że noszę okulary to dostrzegam WIĘCEJ połączeń! W większości kursują SZT, a nie szynobusy. SZT mieści tyle osób ile dwa wagony piętowe i najczęściej jeżdżą pełne. Małe szynobusy są wystawiane na kursy z mniejszą frekwencją. Gdzie ci pasażerowie? Nie wyparowali, nie przestali jeździć, ani nie przesiedli się na autobusy. Większość z nich dziś ma prywatne samochody, którymi dojeżdża do pracy. Bo w porównaniu z np. 1998 rokiem dziś kupić samochód jest o wiele łatwiej i przede wszystkim taniej.
Dla porównania - na dworzec kolejowy idę 2 minuty, na przystanek autobusowy również w 2 minuty. W Toruniu czeka mnie natomiast 20-minutowy spacer z dworca kolejowego. Z dworca autobusowego miałem zaledwie 5 minut drogi. Ale mimo wszystko wybieram podróż pociągiem.
Tak, 17 minut z Torunia do Chełmży. A dokładniej z Torunia Wschodniego do Chełmży. Przypomnę tylko, że największe potoki pasażerskie są właśnie między tymi dwoma stacjami. Do Torunia Miasta najszybszy czas przejazdu to 21 minut, do Torunia Głównego 26 minut. Proszę uważniej czytać rozkłady jazdy. Gdy któryś pociąg ma dłuższy czas przejazdu to wynika to z postojów technicznych (m.in. mijanka z pociągiem z przeciwka) np. w Ostaszewie Toruńskim lub Toruniu Wschodnim. Oczywiście, korki pojawiają się tylko w określonych godzinach. Jednak są to godziny szczytu i największych potoków pasażerskich, a co za tym idzie ludzie szybko chcą przedostać się z miasta do miasta. Dlaczego chce Pan modernizować "jedynkę", skoro po wybudowaniu autostrady część ruchu samochodowego przeniesie się właśnie na autostradę i dwujezdniowa DK1 nie będzie miała wówczas sensu?
Z tym uśmiechem na twarzy nie przesadziłem, bo znam osobiście ludzi, którzy z przyjemnością wsiadają do wygodnego SZT (tych sprowadzonych z Danii, o których wspominałem wcześniej) w porównaniu z niewygodnymi, twardymi siedzeniami w szynobusach z bydgoskiej PESY.
Powtórzę to jeszcze raz - PKS Grudziądz wystawia bilety zniżkowe tak samo jak przewoźnik (niestety już nie pamiętam jaki), który miał kurs pospieszny o 4:10 do Torunia (obecnie zlikwidowany).
Oczywiste to jest dla mnie i dla Pana, ale niekoniecznie dla laików, którzy będą czytać naszą dyskusję. A w dzisiejszych czasach tych dwóch kolejowych przewoźników należałoby rozróżniać, ponieważ tak jak pisałem ich usługi stoją na zupełnie odmiennych poziomach.
A czy ten "busiarz" prowadzi regularny ruch pasażerski na jakiejkolwiek trasie? Mnie się wydaje, że nie. Zarejestrowanych jest pięć firm (jak czytamy w powyższym artykule), ale regularny ruch pasażerski prowadzą: "Auto-Trans" i "Hanvan". Z poza miasta to chyba jedynie "Trans-Tom" i "Trans-Tur", nie licząc Veolii i pozostałych PKS-ów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pokrzyński, choć nie wiem jak Pan się właściwie nazywa - początkowo podawał się Pan za Jana Kowalskiego, więc może Pokrzyński to też fikcyjne nazwisko. Nie wiem na ile przytłaczająca część pasażerów autobusów to pasażerowie wożeni do SHARPA. Faktem jest, że japońskie fabryki wolały skorzystać z transportu kołowego, a nie kolejowego. Jakiś przekręt?
Zawsze kiedy żądam dostaję od przewożnika drogowego paragon z kasy fiskalnej. Jeżeli ktoś zauważył inne zachowania i ma mentalność "życzliwego", niech złoży doniesienie do odpowiednich instytucji. A póżniej niech doniesie na mnie do Nowości, że publikuję w Internecie.
I jeszcze coś, czy wie Pan jakie były losy "obrażonego" przeze mnie Marszałka Achramowicza, kiedy stracił stanowisko? Na krótko zatrudniony został w PKP, a następnie w prywatnej firmie spedycyjnej, świadczącej usługi na rzecz japońskich fabryk w PSSE. Można powiedzieć, że znalazł zatrudnienie u "tirowców". I na tym raczę zakończyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Strzyżewski, a nie interesuje się Pan transportem kolejowym? Gdyby był Pan dziennikarzem i napisał o producencie z Bydgoszczy że : "nie potrafi zrobić jednego dobrego egzemplarza pojazdu" już miałby Pan z tego powodu przynajmniej wątpliwą przyjemność czytania w Internecie komentarzy na Pana temat. Z tego, co słyszałem PESA nawet eksportuje swoje wyroby do krajów UE.
Czy Pan myśli, że sprawia mi przyjemność zawiadamianie odpowiednich organów o chuligańskich wybrykach wyrostków? Szkoda na to mojego czasu i nerwów. Przewożnik jest od tego, żeby zadbać o bezpieczeństwo, inaczej straci klientów. No, chyba, że nie zależy mu na ilości pasażerów, bo dotację i tak dostanie. Kilkanaście lat temu lokomotywa pociągu relacji Toruń Chełmża ciągnęła za sobą 3 piętrowe wagony, często wypełnione po brzegi. Obecnie nie dość, że ilość kursów się zmniejszyła, to jeszcze jeżdzi szynobus zabierający mniej więcej tylu pasażerów ile jeden wagon kolejowy. Co stało się z tymi pasażerami? Wyparowali? Przestali jeżdzić? Wręcz przeciwnie. Zwyczajnie przesiedli się do autobusów.
Kolejna sprawa. W Chełmży na dworzec kolejowy idę jakieś 30 min., natomiast na przystanek autobusowy - 5 min. W Toruniu dotarcie na dworzec zajmuje mi jakieś kilkanaście minut więcej niż na przystanek autobusowy. Zatem jadąc autobusem oszczędzam czas i jest wygodniej. Co więcej, autobusy (czy to Veolia, czy prywatni przewożnicy) jeżdżą dużo częśćiej niż szynobusy.
17 min. z Torunia do Chełmży? Może od granicy miasta. PCC Arriva podaje czas z Torunia Miasto do Chełmży 25 min. Co do korków w Łysomicach , to jak Pan zapewne dobrze wie, pojawiają się tylko w określonych godzinach. Po wybudowaniu autostrady zapewne znikną całkowicie, albo w dużym stopniu. A' propos autostrady, za pieniądze pompowane obecnie w kolej, na przestrzeni kilku lat można by zmodernizować E 1 na odcinku Toruń-Chełmża do drogi dwujezdniowej - z korzyścią dla wszystkich.
""Idioci?" - to Pana opinia" - na końcu jest znak zapytania, panie Strzyżewski.
Z tym uśmiechem na twarzy przy wsiadaniu do pociągu trochę Pan przesadził. Jak w komunistycznej propagandzie, albo taniej reklamie - aktor się uśmiecha żeby zasugerować przyjemność i zachęcić do korzystania z dóbr dla mas, albo kupowania produktów pewnej marki.
Dlaczego nie ma ulg? Bo nikt przedsiębiorstwu ich nie zrekompensuje, tak jak to ma miejsce w przypadku kolei, gdzie do ulg dopłaca państwo. A państwo ma pieniądze z podatków, a podatki płacą między innymi "busiarze".
Panie Strzyżewski, czy InterCity jeżdzi na trasie Toruń-Chełmża albo Bydgoszcz - Chełmża? Pisząc PKP miałem na mysli Przewozy Regionalne - przecież to oczywiste.
Z tego co wiem, to właśnie przewożnicy kolejowi żądają dopłat. Są silniejsi, mają mocne lobby (co widać) więc mogą wywierać wpływ na Urząd Marszałkowski. Czy Pan myśli, że ten "busiarz" miałby tyle odwagi, żeby pójść do Wysokiego Urzędu i powiedzieć: Żądam dopłat? Poza tym, w gestii Urzędu jest takie sformułowani umowy, aby nie było możliwośći jej renegocjacji, a w razie zerwania płaciłoby się kary.
Cena 4 zł, to jak Pan zapewne dobrze wie, cena promocyjna. W każdej chwili może zostać zniesiona bez podania przyczyn. Wówczas za podróz do Torunia Miasto będzie się płaciło jak do Torunia Głównego - 6, 50 zł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja też chętnie dorzucę jeszcze parę refleksji :)

W swojej fascynacji tłumami na ul. Toruńskiej nie wspomniał Pan - albo z niewiedzy, albo celowo - że przytłaczająca liczba tych osób to pasażerowie autobusów podstawianych przez Sharp i inne fabryki - oczywiście bezpłatne. Nie trzeba mieszkać w Chełmży, aby takie rzeczy wiedzieć :) A nie zastanowił się Pan dlaczego prywatni przewoźnicy autobusowi mają tak tanie bilety? Dostał Pan w ogóle bilet za przejazd? No właśnie. Stosowane przez przewoźników różne metody zaniżania dochodów przez ich nieewidencjonwanie na kasie fiskalnej pozwala na takie "promocje". A paragon za usługę dostanie Pan w tej chwili nawet w szaletach miejskich. Za przejazd pociągiem także.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, bym zapomniał. Za 4 zł dojedziemy do Torunia Wschodniego i Miasta, ponieważ tam wysiada 90% podróżnych z kierunku Chełmży. Do Głównego jeżdża przeważnie przesiadkowicze, więc kupują bilet na cała trasę i nieodczuwają tego 6,50 zł, ponieważ jak Pan doskonale wie - im dalej tym taniej. Oferta za 4 zł jest skierowana do osób dojeżdżających do Torunia, a nie w świat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pomimo zainteresowań" - co mi Pan sugeruje? Pociągi się psuły i psuć się będą. Ale to nie wina przewoźnika, a producenta z Bydgoszczy, który nie potrafi zrobić jednego dobrego egzemplarza pojazdu. Skoro było niebezpiecznie z powodu "towarzyszy" podróży to, aby eliminować takie przypadki są odpowiednie służby. Ale po co kogoś informować o zagrożeniu, skoro można się przesiąść na PKS? Nie muszę iść na ul. Toruńską, aby wiedzieć, że autobusy mają zapełnienie 100%. Codziennie to widzę wchodząc na dworzec. Z tym, że pociągi, które wyjeżdżają z Chełmży w większości przypadków też mają obłożenie 100%. Nie da się ukryć, że jadąc autobusem mamy lepiej zlokalizowane przystanki, ale jadąc pociągiem w 17 minut i zaliczając krótki spacer jestem na miejscu w tym samym czasie co jechałbym autobusem. I to o wiele większą przyjemnością. "Idioci?" - to Pana opinia, dla mnie są to przyszli potencjalni klienci usług kolejowych, ale przewoźnicy musieli by ich dodatkowo zachęcić. Komfort na tak krótkiej trasie jest bardzo ważny, bo to również przyciąga pasażerów. Odkąd na tory wjechały bardzo wygodne pojazdy sprowadzone z Danii, każdy z uśmiechem na twarzy wsiada do tego pociągu. I niektórych żal wysiadać. Może Pana zaskoczę, ale czasem również korzystam z autobusów. Pisząc 5,80 zł miałem na myśli Veolię, z której korzysta najwięcej osób. Dobrze, że Pan zwrócił uwagę na ulgi. Jestem ciekaw dlaczego Veolia nie posiada zniżki dla uczniów i studentów na biletach jednorazowych? Są tylko na miesięcznych. Uważam to za gol do własnej bramki, ponieważ w takim PKS Grudziądz bez problemu można nabyć bilet z ulgą 37%. Ba, nawet jadąc kursem pospiesznym o 4:10 do Torunia (obecnie zlikwidowanym) była taka możliwość. Niestety nie było mi dane dawno jechać z przewoźnikami (celowo nie będę wymieniał o kogo chodzi) za 3,70 zł (jakiś czas temu jeździłem za 2,50 zł), ale z tego co wiem to żadna z tych firm nie posiada klimatyzowanych autobusów - może być jedynie lekki nawiew. Niestety rozkład jazdy tych przewoźników mnie nie zadowala i już nie korzystam z ich usług od dawna. Faktycznie, z tymi 30 minutami przesadziłem - w artykule jest mowa o godzinnym takcie. Akurat "dzisiaj" należy zwracać uwagę na te "przymiotniki" po PKP. Przewozy Regionalne jak i InterCity prezentują zgoła odmienny poziom usług. Jestem prawie pewien, że przewoźnicy wożąc ludzi za darmo po jakimś czasie żądaliby dodatkowych dopłat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Strzyżewski, ładnie, że broni Pan kolei jak niepodległości. Warto jednak postarać się o odrobinę obiektywizmu (pomimo zainteresowań). Dam Panu przykład. Kilkanaście lat jeżdziłem dość regularnie na trasie Chełmża - Toruń, czasami też Chełmża - Bydgoszcz. Początkowo, kiedy jeszcze PKP były monopolistą, jeżdziłem pociągami - bo z ulgą i pewniejsze (tak się przynajmniej wydawało). Jednak kiedy pociągi zaczęły się spóżniać, psuć, w wagonach robiło się niebezpiecznie z powodu "towarzyszy" podróży przesiadłem się na PKS. Z czasem weszli na rynek prywatni przewożnicy - proponowali tańsze bilety, więcej i lepiej zlokalizowane przystanki. Trudno było nie skorzystać z ich usług. Nie byłem jedyną osobą, Panie Strzyżewski, tak postępowało wiele osób. Może się Pan przejść w godzinach szczytu na ul. Toruńską i przekona się Pan ilu pasażerów czeka na autobus. Idioci? Niedawno miałem okazję jechać zarówno szynobusem: bilet z Torunia Głównego - 6, 50 zł. Jechałem też autobusem prywatnego przewożnika z centrum Torunia do Chełmży - 3, 70 zł, a nie jak Pan pisze 5, 80. Trochę uczciwości. Komfort na tak krótkiej trasie to naprawdę wtórna sprawa, chociaż ja nie narzekałem na autobus - też był klimatyzowany. I pomimo korków w Ostaszewie wybieram autobus, między innymi dlatego, że nie muszę tracić kilkudziesięciu minut na dotarcie na dworzec kolejowy. Tak, łapie mnie Pan za słówka - nie ma przewożnika PKP, jest tylko PKP z przymiotnikami. Przecież wszyscy wiedzą o co chodzi. Racja CAŁEGO społeczeństwa - chodziło mi zwyczajnie o obiektywne przedstawienie sprawy - o kolei pisze się dużo, zwykle w samych superlatywach (głównie w prasie lokalnej), o innych środkach transportu niewiele. Nigdzie nie jest napisane, że co 30 minut. Jeżeli pan coś komuś zarzuca, proszę o skrupulatność. ja bym powiedział nawet, że przy takim dofinansowaniu, jakie otrzymują przewożnicy kolejowi, można by wozić ludzi do Bydgoszczy za darmo. I to przez kilka lat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy raz uśmiałem się czytając ten artykuł w Nowościach. Drugi raz (przed chwilą) uśmiałem się czytając ponownie artykuł i komenatrze. Panie Wejszewski, nie ma Pan bladego pojęcia o transporcie kolejowym. I odnoszę wrażenie, że o drogowym również... Kolej jest wiodącym transportem w całej Europie, również w Polsce. I musi się Pan z tym pogodzić. Nawet jeśli stan kolei w Polsce nie jest zadowalający to zawsze będzie miał przewagę nad drogowym. Dam Panu przykład. Obecnie pociągiem dojedzie Pan z Chełmży do Torunia za 4 zł w czasie 17 minut. Tanio, wygodnie, czysto, szybko, bezpiecznie. Szynobusy są klimatyzowane i wygodne. Autobus pokonuje ten odcinek średnio około 30 minut, a doliczając korki w Ostaszewie wychodzi czasem nawet 50 minut. Koszt biletu to 5,80 zł. Komfort nie należy do najprzyjemniejszych, często podstawiane są stare "rzęchy" czyli Autosany H9 z zapadającymi się siedzeniami. O miejsce też trzeba walczyć, bo inaczej podróż odbędziemy na stojąco. Ludzie mają ogromną satysfakcję, gdy jadąc pociągiem wzdłuż DK1 wyprzedzają wypełniony po brzegi autobus :-) Radziłbym też doszkolić wiedzę na temat przewoźników - nie ma takiego przewoźnika jak PKP. "Racja CAŁEGO społeczeństwa"? Nie podzielam tej racji. Czyli wg Pana oznacza to, że nie należę do społeczeństwa? Za złotówkę do Bydgoszczy w rozkładzie co 30 minut? Kolejna osoba buja w obłokach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejny Pan założył profil, żeby bronić kolei:) Stanąłem w obronie ludzi, którzy ciężko pracują, nikt ich nie wspiera (tak, jak kolejarzy), wręcz przeciwnie - rzuca im się kłody pod nogi na każdym kroku. Natomiast o przewozach kolejowych mówi się wszędzie, ze szczegółami opisuje się każdą zmianę rozkładu jazdy. Tylko, że coraz mniej ludzi z tej kolei korzysta! Nawet PKP na niektórych liniach podstawia autobusy! Bo tak jest taniej i wygodniej. Wcale się nie dziwię, że kolejne grube miliony będą przeznaczane na kolej. Ze stoczniami było podobnie - do czasu. A' propos przedsiębiorców nazywanych drwiąco "busiarzami" - to jakiś gorszy gatunek ludzi od kolejarzy? Może dlatego, że ich grona nie zasilił jakiś polityk? Tak, nie trzeba być z Chełmży żeby dostawać stamtąd "cynk". A na dziennikarstwie faktycznie Pan się nie zna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.