Facebook Google+ Twitter

Chelsea - Arsenal. Remis w niesamowitym spotkaniu

Ten mecz zapamiętają wszyscy kibice w Anglii i na świecie. Po nieprawdopodobnej końcówce Chelsea zremisowała na Stamford Bridge z Arsenalem 1:1. Remis "The Blues" zapewnił Essien, który strzelił cudowną bramkę.

Chelsea - ArsenalWielkie derby

Derby Londynu pomiędzy Arsenalem, a Chelsea wzbudzają na wyspach zawsze sporo emocji. Na to spotkanie czekają wszyscy kibice nie tylko w Anglii, ale na całym świecie. Przed dzisiejszym meczem większe szanse na zwycięstwo dawano podopiecznym Jose Mourinho. Lepsza pozycja w tabeli, spotkanie na własnym stadionie i długa lista kontuzjowanych w Arsenalu - wszystko to przemawiało za Chelsea. W ekipie "Kanonierów" na to spotkanie zabrakło Gallasa, Rosickiego i Henry'go, którzy są kontuzjowani. Za kartki pauzował dodatkowo Kolo Toure. Przed spotkaniem kibice Arsenalu przywitali swojego byłego zawodnika Ashleya Cole'a skandując "Cashley Cole"("cash" po angielsku to pieniądze) i wymachując dwudziesto - funtowymi banknotami z jego podobizną. To niezbyt miłe przyjęcie było spowodowane przejściem pół roku temu z Arsenalu do Chelsea "za 5 tysięcy funtów". Cole chciał zarabiać w Arsenalu 60 tysięcy, a oferowano mu tylko 55 tysięcy i postanowił on przejść do "The Blues".

Pierwsza połowa nierozstrzygnięta

Dokładnie o godzinie siedemnastej sędzia rozpoczął kolejne derby Londynu. Już w czwartej minucie po świetnym zagraniu Drogby strzał oddał Ballack, który był jednak na spalonym. Trzy minuty później gracz Arsenalu Robie Van Persie próbował zaskoczyć Hilario, ale jego strzał poszybował tylko w boczną siatkę. Kibice na Stamford Bridge spisywali się znakomicie dopingując głośno swoich ulubieńców. W 9. minucie po kolejnym strzale Robiego Van Persiego z rzutu wolnego piłka trafiła w mur piłkarzy Chelsea. Pod koniec pierwszego kwadransu świetną akcję przeprowadził aktywny Adebayor, jednak po jego podaniu piłki nie zdołał sięgnąć Fabregas. Gra toczyła się w coraz szybszym tempie. Na bramkę Lehmanna uderzali kolejno Schewczenko i Ballack, jednak bramkarz Arsenalu był zawsze na posterunku. O wyrównanym pierwszym kwadransie spotkania może świadczyć fakt, że po 15 minutach posiadanie piłki wynosiło 50% - 50%.

Od początku drugiego kwadransu inicjatywę zaczęła przejmować ekipa "The Blues". W 17. minucie Frank Lampard uderzył w słupek, a jego dobitkę chwilę później obronił Lehmann. Pierwszą żółtą kartkę w spotkaniu otrzymał Ashley Cole, który w 23. minucie brutalnie sfaulował Hleba. Arsenal próbował atakować, ale strzały aktywnego Van Persiego były, albo za słabe, albo niecelne. W 34. minucie kolejną świetną okazję do objęcia prowadzenia miała drużyna Chelsea, jednak stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Essien. Cztery minuty później ponownie przed szansą stanął Essien. Po błędzie Lehmanna jego strzał został wybity z linii bramkowej przez Fabregasa. Do końca pierwszej połowy utrzymał się więc wynik 0:0.

Premier LeaguePoczątek drugiej połowy bez zmian

Początek drugiej połowy był również wyrównany. Na bramkę Hilario strzelali Adebayor i Van Persie. Drogba próbował natomiast zaskoczyć Lehmanna, ale wszystkie jego strzały były niecelne. W 55. minucie Flamini otrzymał żółtą kartkę po faulu na Franku Lampardzie. Pięć minut później świetnym rajdem popisał się Adebayor, wyłożył piłkę Fabregasowi, którego strzał w środek bramki nie mógł zaskoczyć Lehmanna. W 64. minucie żółtymi kartkami zostali ukarani Drogba i Lehmann, którzy wcześniej popychali siebie nawzajem pod bramką Arsenalu. Mourinho widząc, że "The Blues" nie radzą sobie z Arsenalem postanowił przeprowadzić dwie zmiany. Boisko opuścili Geremi i po raz dziesiąty w tym sezonie Schewczenko. Na ich miejsce na placu gry pojawili się Wright-Philips i Robben.

Niesamowita końcówka

Zmiany te spowodowały, że mecz nabrał niesamowitego tempa. W 70. minucie Chelsea miała najlepszą okazję w tym meczu. Po fatalnym podaniu Senderosa, Robben wbiegł w pole karne, ale jego strzał obronił dobrze spisujący się Lehmann. Chelsea atakowała coraz śmielej. Robben, który zastąpił Schewczenkę atakował raz po raz lewym skrzydłem i siał chaos pod bramką Arsenalu. To jednak kibice "Kanonierów" oszaleli w 78. minucie. Po podaniu Hleba, Flamini strzelił bramkę dającą prowadzenie Arsenalowi. Fani "The Blues" zgromadzeni na Stamford Bridge nie mogli uwierzyć w to co się stało. Chelsea szybko ruszyła do ataku. Dwie minuty później świetnej sytuacji nie wykorzystał Drogba. W 83. minucie ten sam zawodnik ponownie spudłował uderzając głową nad bramką. – Co się odwlecze - to nie uciecze – minutę później Stamford Bridge oszalało z radości!!!

Michael Essien uderzył świetnie z 25. metrów, piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki dając wynik 1:1. Końcówkę spotkania zapamiętają chyba wszyscy kibice oglądający to spotkanie. Niesamowite tempo i Chelsea, która za wszelką cenę chciała wygrać to spotkanie. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry to jednak Arsenal miał świetną sytuację. Hleb nie trafił jednak czysto w piłkę i posłał ją wysoko w trybuny. Sędzia doliczył cztery minuty gry. W 92. minucie Essien wykonał rzecz niemożliwą - trafił z dwóch metrów w porzeczkę. Kibice nie zdołali jeszcze odetchnąć, a Chelsea już sunęła z kolejnym atakiem. W ostatniej akcji Robben uderzył na bramkę Lehmanna, który wypuścił piłkę z rąk. Dopadł do niej szybko Lampard, minął bramkarza i na pustą bramkę trafił w słupek. Mecz ten może podsumować niespotykany uśmiech na twarzy Mourinho po końcowym gwizdku. Było to wspaniałe widowisko, które zapadnie w pamięci jeszcze na długo każdemu kibicowi.

Trudna sytuacja Chelsea

Po tym spotkaniu Chelsea ma już 8 punktów straty do prowadzącego Manchesteru United(44 pkt.). Ekipa "The Blues" ma jeszcze mecz zaległy, ale nawet w przypadku zwycięstwa jest to już duża strata. Arsenal(26 pkt.) po dzisiejszym remisie spadł już na szóstą pozycję. Na 3. miejscu jest Portsmouth(28 pkt.), tuż za nim plasuje się Liverpool(28 pkt.) i Bolton(27 pkt.). Tabelę angielskiej Premier League zamyka Watford z 11-stoma punktami na koncie.


Arsenal Londyn: Lehmann - Eboue, Senderos, Djourou, Clichy - van Persie (83'-Ljungberg), Fabregas, Gilberto (c), Flamini, Hleb - Adebayor
Zmiany niewykorzystane: Almunia, Hoyte, Baptista, Walcott

Chelsea Londyn: Hilario - Geremi (67'-Wright-Phillips), Terry (c), Carvalho, Cole - Lampard, Essien, Makelele, Ballack - Drogba, Szewczenko (67'-Robben)
Zmiany niewykorzystane: Hedman, Boulahrouz, Mikel

Bramki: Flamini '78 - Essien '84
Żółte kartki: Cole, Drogba - Flamini, Lehmann
Widzów: 41 917

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Kuba. Też uważam, że otrzymałem minusy od kibiców Chelsea, którzy są zbulwersowani tym, że ich ulubiona drużyna nie wykorzystała tylu dogodnych sytuacji pod koniec spotkania...no cóż...bez komentarza:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zauważyłem pewną rzecz. Nie mogę teraz znaleźć artykułów o które mi chodzi, ale: jak była relacja z tego, że Polska wygrała mecz, to było chyba 5 plusów i 0 minusów. Zaś jak Polska przegrała to przy relacji były 2 minusy. Jak ktoś daje relacji z meczu punkty za wynik - to to jest śmieszne... To ja dawałbym w takim razie plusy za wygrany mecz np. Interu, a minusy za wygrany mecz Milanu, lub przegrany Interu. No ludzie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To był mecz!Chciałoby się więcej oglądać takich porywających spotkań.Może kiedyś nasi rodzimi ligowcy dadzą nam taką szansę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ode mnie plus, no cóż, sprawa minusów - właśnie na forum poruszona przeze mnie. A w tym artykule nie widzę żadnego powodu by dawać minus - moim zdaniem relacja na bardzo dobrym poziomie, nie wiem, co się mogło nie spodobać. Cóż, miejmy nadzieję, że sprawa punktacji się niedługo wyjaśni. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa relacja. Ode mnie oczywiscie plusik.
Niefajnie jest - jak ktoś daje minusa to niech chociaż pisze co mu w tekście nie pasuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że otrzymałem drugiego minusa:D Proszę więc o uzasadnienie ich:D Siedzę przed meczem czytając newsy, potem oglądam mecz pisząc na bieżąco i przepisuję na komputer zaraz po skończeniu...artykuł ukazuje się i dostaję 2 minusy za co?? Czekam na uzasadnienie i pozdrawiam. Jest to zwykła relacja z meczu i zastanawia mnie o co chodzi??

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzięki wielkie. Następny minus...Brawo! Cóż za odwaga!

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.arsenal.net.pl/ z tej stronki można ściągnąć wszystkie ciekawe sytuacje. Ogólnie na większości serwisów poświęconych Chelsea lub Arsenalowi można coś znaleźć:D Ja też nie mam takich kanałów, ale teraz dali mi za darmo na grudzień Canal+, więc korzystam:P Pozdro Krzysiek...thx za plusika

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetny, bardzo ciekawy artykuł! Czemu ja nie mogę oglądać takich meczów? Odp: bo nie mam odpowiednich kanałów. Gdzie można zobaczyć bramkę Essiena? Oczywiście +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.